Miseczka ostrych czarnych oliwek
Uwielbiam oliwki. Bez względu na ich kolor, wielkość, kształt czy pochodzenie. W sklepach można nabyć oliwkowe pikle w zalewie i bez niej, pakowane w formie suchej, w torbach i słoikach z dodatkami smakowymi jak pieprz, papryczki, migdały albo sote zalane olejem. Drylowane i z pestkami, barwione i naturalne to istna orgia smaków. Wystarczy otworzyć opakowanie i dobrać się do środka, usiąść na kanapie z kieliszkiem Martini i delektować się chwilą.Pierwszy raz jadłam oliwki jako nastolatka w szkole podstawowej …
|
|
|
|
|
|
|
|




Uwielbiam oliwki. Bez względu na ich kolor, wielkość, kształt czy pochodzenie. W sklepach można nabyć oliwkowe pikle w zalewie i bez niej, pakowane w formie suchej, w torbach i słoikach z dodatkami smakowymi jak pieprz, papryczki, migdały albo sote zalane olejem. Drylowane i z pestkami, barwione i naturalne to istna orgia smaków. Wystarczy otworzyć opakowanie i dobrać się do środka, usiąść na kanapie z kieliszkiem Martini i delektować się chwilą.Pierwszy raz jadłam oliwki jako nastolatka w szkole podstawowej …







Szybko i smacznie :)