Olga Smile

Biały i czarny mus musowo muszą być, skoro weekendu czekolady nastał czas :)

23/02/2008
Autor: Olga Smile
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis
Bardzo lubię musy, traktuję je jak lekką formę toru. O ile mus jest lekki w konsystencji, o tyle kalorycznie absolutnie lekki nie jest, więc ostrożnie z musem.
Mus należy do kategorii dań tak smacznych, że rzadko ktoś mu się nie oprze. Mam taką sugestię, aby podawać go w małych pucharkach bo syci szybko i skutecznie, a ma być smacznym uwieńczeniem naszej imprezy a nie zakończeniem jej z efektem przejedzenia i ciężkości na wątrobie. Aby tak się nie stało, nie ma nic lepszego, jak ograniczenie ilości musu w jednej porcji. Ja gościom nie żałuję i zawsze przygotowuję, co najmniej po dwa musy na głowę, jednak rzadko goście dają radę zjeść oba, choć i tacy zawodnicy się zdarzają.
W każdym razie na letnim przyjęciu pod gołym niebem musu nie może zabraknąć. Wiatr szumi, świerszcze grają, żaby rechoczą, lekki wiaterek się wzmaga, bo słońce posłusznie kładzie się spać i wtedy właśnie podaję mus. Och jak on wybornie smakuje wieczorną porą w leniwą sobotę lipca. Ale w porze jesiennej i wiosennej wzmaga radość życia i dodaje nam dodatkowa porcję uśmiechu, zimą natomiast syci i jakby uspokaja. Och wszechstronny i pyszny ten nas mus.Biały mus

Biały mus przygotowuje się z jajek śmietany i białej czekolady. Mimo, że nie zawiera bezpośrednio dodanych wiórków kokosowych to jednak bezapelacyjnie smakuje jak nadzienie klasycznego kokosowego Rafaello. Jest pyszne, słodkie, kobiety za nim przepadają a dzieci szaleją. Ja też je lubię, chociaż ja lubię generalnie wszystko, co ma w swoim składzie czekoladę a jak białą to już jest fantastycznie.

Czarny wytrawny musW tym musie najbardziej lubię to, że jest bardzo, ale to bardzo wytrawny i wyjątkowo czekoladowy. Używam do jego przygotowania czekolady o 90% zawartości kakao. Im mniej czekolady tym mus będzie bardziej słodki.
 
 

Biały mus

* 2,5 – 3 tabliczki dobrej białej czekolady
* 250 ml śmietany tortowej 36% tłuszczu
* 3 jajka
* łyżka wody lub mleka

Czarny mus
* 2,5 tabliczki dobrej czarnej czekolady 90%
* 250 ml śmietany tortowej 36% tłuszczu
* 3 jajka
* 100 ml mleka
* 100 gr cukru

Biały musBiałą czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej. Gdy się przestudzi dokładam 3 żółtka i energicznie mieszam aby się ślicznie rozprowadziły. Można spokojnie użyć miksera. Śmietanę ubijam w misce, w drugim naczyniu ubijam na sztywną pianę białka jajek. Śmietanę i białka dokładam do rozpuszczonej czekolady i mieszam łyżką tak aby bąbelki zbytnio się nie ulotniły a piana nie opadła ale mimo wszystko dobrze się połączyły. Przelewam do pucharków i dorszu schładzam w lodówce. Podaję bezpośrednio wyjęte z lodówki.
A właśnie, ja nie bardzo wierzę w czystość jajek i zawsze gdy używam jajek w formie surowej wkładam je na 6 sekund do gotującej się wody.
Czarny mus Postępuje podobnie jak w przypadku białego musu. Czekoladę topię w kąpieli wodnej z dodatkiem mleka. Gdy się już rozpuści i ładnie połączy dokładam żółtka, cukier i mieszam mikserem, aż do całkowitego rozpuszczenia kryształków cukru. W oddzielnych miskach ubijam śmietanę tortową i białka jajek. Delikatnie łączę masę czekoladowa z białkami i śmietaną ubitą na sztywno. Przekładam do pucharków i schładzam w lodówce. Podaję bezpośrednio po wyjęciu. Można również posypać go kakao.

  • Facebook
  • Share/Bookmark
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis

6 Komentarzy to “ Biały i czarny mus musowo muszą być, skoro weekendu czekolady nastał czas :) ”

  1. casiapaw on 23/02/2008 at 14:20

    Dziewczyno, mówił Ci już ktoś, że masz do tego talent? :) Z każdą nową notką coraz bardziej rozkochuję się w Twoim blogu. Biały mus bardzo się do tego przyczynia…

  2. Łasuch w kuchni on 23/02/2008 at 17:08

    Przeglądam sobie posty czekoladowe i wszyscy jak jeden mąż piszą o czekoladzie gorzkiej. A przepisów z białą czekoladą jak na lekarstwo. Ja wiem, że prawdziwi znawcy czekolady uważają, że biała czekolada to nie czekolada. Ale ja i tak ją uwielbiam.
    Twój biały mus wygląda przepięknie. Carny mus zresztą też niczego sobie :-)
    A propos jajek. Jako biotechnolog też zawsze boję się “żywych” jajek i gdy używam surowych to je kąpię we wrzątku. W Danii natomiast można kupić pasteryzowane jajka całe, same żółtka lub same białka (!!!). Super wygodne, przetestowałam wiele razy. Szkoda, że u nas nikt na to nie wpadł.

  3. Olga Smile on 23/02/2008 at 18:43

    Och, serdecznie Wam dziękuję.

    casiaw – zawstydzasz mnie :o staram się jak mogę aby było ładnie i smacznie, a gotować lubię :)

    Ja uwielbiam białą czekoladę, mimo, że czekolady w niej niewiele ;) ale i tak jest najsmaczniejsza. Lubię białą czekoladę i extra ‘czekoladową’ taką 99%, która aż szczypie w język. Takie skrajności czasami się we mnie ujawniają.

    Łasuszku – jak długo kąpiesz jajka we wrzątku? Ale fajnie z tymi ‘rozebranymi’ pasteryzowanymi jajkami. U nas chyba nikt o tym jak na razie nie słyszał.

  4. Łasuch w kuchni on 23/02/2008 at 21:59

    Zwykle parzę jajeczka 4 sekundy. Dzisiaj przetestowałam przy okazji pieczenia kruchego ciasta Twoje 6 sekund i też było bardzo dobrze.
    No ja strasznie tęsknie za tymi rozebranymi pasteryzowanymi jajeczkami. Najwygodniejsze były pojemniczki z samymi białkami lub samymi żółtkami. Oprócz tego, że czyste to jeszcze nie musiałam oddzielać jednego od drugiego, co było niesamowicie wygodne. Od dwóch lat czekam aż w naszych supermarketach pojawi się coś podobnego i nic. Ale jestem dobrej myśli. Jednorazowe grille już są ;-)
    Acha i jeszcze jedno. Czekolady 99% spróbowałam, a jakże. Ale to nie moja bajka. Ooooj nie;-) Ja zdecydowanie wolę biały ulepek.

  5. Michal on 23/07/2008 at 08:29

    W Polsce też już można kupić całe jaja pasteryzowane, oddzielnie żółtka i białka. Są pakowane w opakowanicha 1kg Tetra Brik

  6. Olga Smile on 23/07/2008 at 08:55

    Michał – o, to świetnie. A nie są one dostępne tylko w sprzedaży dla cukierników? Nie widziałam ich w detalu dla odbiorcy indywidualnego. Bardzo ciekawe, to co piszesz!

Napisz komentarz