Olga Smile

Camembert z chutneyem z cebuli lub rabarbaru

22/06/2008
Autor: Olga Smile
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis
Ten przepis jest moją drugą propozycją w ramach Weekendu Serowego. Jest to właściwie bardziej propozycja zestawiania produktów, niż typowy przepis. Serek kupuję gotowy a chutney otwieram ze słoika. Co prawda chutney muszę wcześniej zrobić sama, więc jestem chociaż troszkę usprawiedliwiona zaliczając „Camembert z chutneyem z cebuli lub rabarbaru” jako propozycję dania...


  • Facebook
  • Share/Bookmark
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis

4 Komentarzy to “ Camembert z chutneyem z cebuli lub rabarbaru ”

  1. kuchareczka on 22/06/2008 at 17:42

    Olu, czy moglabys mi wytlumaczyc co to jest chutney? To znaczy wiem jak wyglada, wiem jak sie go robi, bo mam przepisy, ale nie moge dojsc czym rozni sie od marmolady czy konfitury? Tym, że nie jest na słodko i że raczej do niesłodkich potraw?
    Nie mogę rozwikłać :)

  2. Olga Smile on 22/06/2008 at 19:51

    Kuchareczko już wyjaśniam :) Generalnie chutney to masa warzywna lub owocowo-warzywna, do której konserwacji używa się cukru i octu – to jest warunek! Chutneye mogą być słodkie, kwaśne, ostre, delikatne i wyraziste. Tu mamy pełną barwę smaków, do tego nie ma znaczenia, czy składniki cięte są grubo, czy drobno, i ile czasu się gotowały. W Indiach chutney’ami nazywa się również świeże, lub krótko marynowane sałatki warzywne, które są przeznaczone do krótkiego przechowywania. Wszystkie chutneye podaje się do mięs, z którymi powinny współgrać na zasadzie kontrastu smakowego i fakturowego. Ja z powodzeniem serwuję je również do serów pleśniowych, deski serów rozmaitych, ciasteczek francuskich i kruchych babeczek, gdy potrzebuję przełamać ich smak i podać coś bardziej wytrawnego. Generalnie można chutneye przechowywać około 2 lat w słoikach, w każdym razie pełnię smaku uzyskują po kilku tygodniach.
    Marmolada to marmolada :) zazwyczaj słodka i owocowa ale nie tylko, co ważne konserwowana cukrem. Tym razem moją cebulową wersję nazwałam chutneyem i marmoladą, bo cebula sama z siebie jest warzywem mocno słodkim, zwłaszcza kiedy wypłukanym, a z cukrem i octem ma właśnie konsystencję marmolady. Ta partia, którą widać w słoikach ma ciemniejsza barwę bo dałam dużo goździków i zapomniałam je wyłowić wcześniej. Poprzednie porcje marmolady wyszły w kolorze ciepłego złota, więc bardziej ją przypominały. Zjedzone już zostały, jaśniejsze warianty a ja jeszcze nie nastawiłam kolejnej porcji. Co ważne, taka cebula zupełnie nie smakuje jak cebula, a jak marmolada lub lekki dżem. Mam nadzieję, że pomogłam :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

  3. kuchareczka on 22/06/2008 at 20:47

    tak, czuje sie doinformowana, dzięki Olu ;)

  4. Olga Smile on 22/06/2008 at 20:54

    Kuchareczko – bardzo się cieszę, że pomogłam :) :) :)
    Polecam chutneye, bo są świetne u mnie stanowią ważną część przetworów :)

Napisz komentarz