Sałatka z młodego bobu z tymiankiem
Wybrałam się w piątek na bazarek, aby zobaczyć, co nowego pokazało się na straganach i pojawił się mój ulubiony i wyczekiwany bób! Młody bób, delikatny, zielony chrupki pachnący. Rewelacyjny wprost i taki łatwy do przygotowania. A, że w sobotę spotykaliśmy się ze znajomymi, nie mogłam się absolutnie oprzeć – nie dałam rady i z wielkim zadowoleniem wróciłam do domu z 2 kg bobu…
|
|
|
|
|











Piękne kolory, piękne danie! Uwielbiam bób. Muszę kupić, bardzo zachęciły mnie Twoje zdjęcia!
Pozdrawiam.
naprawdę bob w Twoim wykonaniu wygląda pysznie :))
a Kotleciki z bobu robiłaś może?
http://www.kobieta.pl/gotowanie/ksiazka-kucharska/przystawki/zobacz/artykul/kolteciki-z-bobu/
Majana – bardzo dziękuję :)
Misio – robię kotleciki ale moje mają zupełnie inny skład. Opublikuję przepis w przyszłym tygodniu, bo zrobię je w sobotę rano, gdyż mamy bardzo fajnych zapowiedzianych gości. Liczę na ładną pogodę. Ja dodaję do kotlecików vel pulpecików sporo fety, czosnek, zioła, głównie tymianek i troszkę cukinii lub kartofli. To taka lekka wersja letnia :). Zależy mi na kolorze dania, jego letnich barwach, więc nie dodaje nic, co może zafarbować i przyciemnić kotleciki :)
noo to fajowo :D czekam na fotki i w środę na swoją imprezkę zrobię :))
kocham bób… miloscia bezgraniczna :)
Kuchareczko – ja też :)