Cudownie zielone kanapeczki z bobu lub zielonego groszku
To taka wariacja na temat bobu i mojego umiłowania do tychże zielonych fasolek. Młody bób piękny, wyrazisty w kolorze idealnie wprost nadaje się na kanapki, wydaje się to dziwne, a jednak. Mój mąż twierdzi, że są zdecydowanie odświeżające, inne i smaczne. Zadziwiają kolorem, kusza i nęcą, pięknie wyglądają i pięknie smakuję, jeżeli tak można powiedzieć o smaku…
|
|
|
|
|












Jakie śliczne zdjecia! Ta zielen, piekna jest. A co to za piękniusie maleńkie kwiateczki ?
Majana – to kwitnący tymianek :) W zeszłym roku, na początku wiosny kupiłam w supermarkecie zioła, wsadziłam do wielkich doniczek i fantastycznie mi rosną :) :) :) W związku z tym mam całe naręcza ziół. Sadzę je w starych wiklinowych koszach i ceramicznych doniczkach. Nie bawię się w nasionka a wsadzam spożywcze zioła hahaha. Po sezonie ścinam je nisko i mrożę, więc przez cały rok mam świeże zioła w kuchni :) :) :) Może mrożone nie są takie dobre jak rosnące ale są znacznie lepsze niż suszone :)
A jak szałwia teraz pięknie kwitnie!
Pozdrawiam.
Oj, to zazdroszczę tak ślicznego ogródka ziołowego! Marzy mi się taki :)
A zrobisz może przy okazji fotkę kwitnącej szałwii ?
Majana – dobrze :) zrobię zdjęcie i zamieszczę jako dodatek do sosu szałwiowego :)
Ze mnie ogrodnik żaden, bo kupuję gotowe duże sadzonki, czasami podlewam i na tym moja praca w zielniku się kończy ;)
wygląda apetycznie
i zawsze mi zostaje jak jem ciepły i nie wiem co zrobić z resztą a tu taki pomysł
Lukrecja – w piątek opublikuję przepis na kotleciki z bobu, bo obiecałam już Misiowi. To jest dopiero pomysł na bób! U mnie znikają w formie zimnej i ciepłej. W obu wariantach robi się równie prosto, a kolor i smak jest cudownie letni! Na imprezy, letnie obiady, drugie śniadanie lub kolację – idealne!