Talerz fingerfoodowych przystawek, plus nowa tapenada idealna na kanapek
Tym razem moją ostatnią, dziesiątą już propozycją w ramach Pomidorowego Tygodnia jest prosta pasta w stylu włoskim. To właściwie nie pasta ale tapenada, bez względu na to, jak ja nazwiemy bezapelacyjnie jest rewelacyjna.Doszłam do wniosku, że przy okazji owej pasty włoskiej, pokaże talerz przystawek, który zaserwowałam w trakcie pobytu gości w sobotę. Zestawienie, jest proste ale smaczne, różnorodne i chętnie jest zjadane. Takie przystawki pasują jako rozpoczęcie posiłku, jako dodatek do alkoholu, jako preludium lekkiego obiadu. Na talerzu znajdują się: Białe kanapeczki z rukolą i czarnuszką,Fritata ziemniaczana w iście żółtych barwach o tymiankowym smaku,Cudownie zielone kanapeczki z bobu lub zielonego groszku.Moja tapenada w stylu włoskim jest jedną z najprostszych tapenad, jakie możemy sobie wyobrazić. Składa się z suszonych pomidorów, czarnych i zielonych oliwek, jak również z czerstwego chleba lub ugotowanego w mundurku ziemniaka. Jako ostry dodatek smakowy dokładam ostrą papryczkę lub ząbek czosnku. |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
|
||
|
|
|||




To właściwie nie pasta ale tapenada, bez względu na to, jak ja nazwiemy bezapelacyjnie jest rewelacyjna.









Jakie piekne jedzonko! Jadę do Ciebie na imprezkę ! :)))
Ależ ten talerz smakowicie wygląda, mniam :)
pozdr
Majana – niestety już zjedzony, ale nic straconego – zrobię kolejne przystawki :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Zemifroczka – dziękuję bardzo :) :) :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Na taką imprezkę to i ja bym wpadła…:))
Trzymaj proszę kciuki, bo jutro na imprezie podaję Twoje propozycje :) Pozdrawiam :)
Mia – ach to trzymam, mam nadzieje, że będą gościom smakowały! Jak masz jakieś pytania to pisz. Będę zaglądać jutro w międzyczasie na blog, może coś podpowiem :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
ślina mi płynie po brodzie
Hej, na wstępie wtrącę, że uwielbiam Twoją stronę – mam ją u siebie w „ulubionych” :) Ale nie podlizywać się przyszłam tylko zapytać o to „czerwone w środku” – bo albo ja jestem sierota albo nie ma na to przepisu. A pasta wygląda smakowicie…
Chiquita – serdecznie dziękuję i cieszę się, że podoba się Tobie moja strona.
To czerwone w środku to właśnie nowa tapenada z przepisu :) Jak ją zrobić i jej składniki masz w tabeli „Składniki” i „Przygotowanie” :) Smacznego :) Osobiście bardzo ją lubię i często uskuteczniam w domu :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
nic mi więc nie pozostaje jak przyznać i pogodzić się z faktem, że jednek jestem sierota… ;) Szukałam linku wyżej – w opisie obok pozostałych trzech przekąsek… :)
Dzięki!
Tapenada podbiła serca, a raczej żołądki i jest juz pewne że zagości na stałe w menu imprezowym :)
Pisząc o pastach do kanapek, to kiedyś zostało mi trochę pomidorów suszonych w zalewie przy okazji robienia czegoś tam. Tak sie narodził pomysł na przepis (być może istnieje już gdzieś takowy, ale u mnie to był spontan :) – aby zmiksować odsączone pomidory z sosem Słodko pikantnym sosem Chili. Do kanapek całość powinna mieć konsystencję pasty dającej się rozsmarować. W odrobinę rzadszej wersji sprawdza się genialnie, jako sos do grillowanych udek z kurczaka serwowanych na zimno.
Inna wariacja (znowu zacytuje jw. być może istnieje już gdzieś takowy, ale u mnie to był spontan nr 2 :) to zmiksowanie pomidorów suszonych odsączonych z zalewy, z kilkoma ząbkami czosnku i garścią świeżej bazylii. Ewentualnie kapka dobrej oliwy z oliwek, tak, aby całość przybrała konsystencje pasty.
pozdrawiam