Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do dań, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Mięsa pieczone i wędliny, Pasty do chleba, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |
Piękny budzi moje pożądanie :)
Wygląda pysznie :), tyle że ja mięsa nie tykam ;) A masz Olgo jakiś super przepis na pasztet rybny?
pozdr
Malta – jest przepyszny! Wygląda i smakuje cudnie! To zdecydowanie najsmaczniejszy pasztet jaki jadłam u nas znika w każdej ilości, a im więcej go zrobię, tym lepiej ;)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Zemifroczka – mam kilka na pasztet rybny :) O jak dobrze, że mi przypomniałaś, zupełnie wyleciały u mnie z menu, przez niefortunne pominięcie. W sobotę mamy imprezę rodzinną więc zrobię tak pasztet! Oczywiście przepisem i zdjęciami jak najbardziej się podzielę!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Witaj Olgo:)! Hehe musze ci napoczątku zdradzić,że jesteś moją imienniczką:P.Piszę aby tu aby cię zaprosić na mojego dopiero co powstałego bloga.No i przy okazji wyznać,że masz wspaniałe przepisy i cudne zdjęcia.Tak 3maj pozdrawiam!
Olgo, rób ten rybny – ja mięso jadam, ale pasztetem z dobrej rybki nie pogardzę :)
Olciak – witaj :) Dziękuję bardzo za zaproszenie i komplementy :) Będę do Ciebie zaglądać :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Malta – obiecuję, postaram się zamieścić przepis ze zdjęciami (jak już je zrobię) w przyszłym tygodniu :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Ten pasztet kusi swoim wyglądem. Mam zamiar wypróbować ten przespis.
Niestety, po powrocie z wakacji nie zdążyłam na Pomidorowy Tydzień, ale jeśli będą następne, to chętnie dołączę.
Pozdrowienia
Ola
O to fajno :) Czekam na rybny zatem :)
pozdr
Pasztet bardzo ładnie wygląda ,ale ja z niecierpliwością czekam na ten ocet
pozdrawiam
Margot – ocet miał być w środę, ale lało, więc miał być dzisiaj ale również pogoda nas tu nie rozpieszcza :( Ostatecznie mam nadzieję po obejrzeniu dzisiejszej prognozy, że uda mi się go wstawić w sobotę. Ocet stoi i czeka … na słońce :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Pięknie Tu u Ciebie ! Niesamowite zdjęcia ! Pozdrawiam: Dana
Dana – witam :) Serdecznie dziękuję za pochwałę. Zaglądam do Ciebie często, bo zaczynam moją przygodę z pieczywem na zakwasie i edukuję się w chwilach wolnych :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Jako wielbicielka pasztetów jestem pod wrażeniem! Wykonam na pewno i dam znac.
An-na
Ten pasztet mnie prześladuje ilekroć tu wchodzę;) jest tak zabójczo apetyczny, że od czasu do czasu muszę na niego spojrzeć, oczywiście chętniej bym zjadła. Przypomina mi bardzo pasztety, które kiedyś, kiedyś robiła moja mama. Były pyszne. Znając siebie, pewnie nie zrobię, choć kto wie, kto wie…na razie się poprzyglądam:))
Ewena – ja też go bardzo lubię i dzisiaj znowu robię :) Właśnie gotuję rosół wołowy z rostbefu i już śliwki czekają :) na dodanie do mielenia oczywiście.
Uwielbiam ten pasztet, to pasztet, do którego inne pasztety zdecydowanie mówią „szefie” :)
Serdecznie pozdrawiam
Olga Smile
Zrobiłam. Boskie w smaku!
Malta – super, że smakuje!!! My się zjadamy pasztetem, za nim jeszcze wystygnie do końca, jemy łyżką z pojemnika na zimno, nakładamy na kanapki, a ja dodatkowo wkładam w mini-bouchees czyli mini vol-au-vent. No właśnie, dawno ich nie robiłam i nie pokazywałam. A mam pasztet i ciasto francuskie :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Wykonałam ten pasztet. Poezja! Cieszył się ogromnym powodzeniem na brunchu. Od siebie dodałam tylko 2 łyżki koniaku – koniak i śliwki to bardzo dobre połaczenie. Za to zbyt mała forma nie pozwoliła mi obficie polać masłem pasztetowego wierzchu. Polałam tyle, ile się zmieściło…
Pozdrawiam
An-na – bardzo ale to bardzo się cieszę!!! Świetny pomysł z koniakiem!!!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
ale jak to nie trzeba go piec tylko takie surowe mieso zmielone?? nic o pieczeniu nie pisze a ja sie nie znam :O
agatka – nie trzeba piec, bo przygotowujesz go z mięsa gotowanego :) Wystarczy zmielić bardzo dokładnie, najlepiej aż do postaci musu.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
dziekuje za odpowiedz 3 razy czytalam i nie doczytałam :P
Dziękuję za przepisy! Zrobiłam pasztet, dodałam do niego nakrętkę wiedeńskiego miodu pitnego, to naprawdę poezja. Dopiero teraz przekonałam się, że pasztety to bardzo prosta rzecz (zrobiłam też ten z wątróbek indyczych z biały winem), szkoda, że nie przyszło mi to do głowy przed ostatnimi świętami.
pozdrawiam
Ach, zapomniałam dodać, że mam książkę, ale i tak korzystam od dawna z Twoich przepisów.
Kasia – oj tak, pasztety są prościutkie i smaczniutnie ;) Najważniejsze w kuchni, to ułatwiać sobie życie, które i tak jest skomplikowane bez tych całych kulinariów. Super, że mój patent na pasztety sprawdza się u Ciebie i jesteś z efektów zadowolona. Nie znam wiedeńskiego miodu pitnego, ale już dopisuję do listy, to może uda mi się kupić w przyszłym tygodniu w delikatesach. Dziękuję za polecenie :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Kasia – cieszę się :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile