Olga Smile

Śliwki kandyzowane i aromatyczny ocet śliwkowy

30 sierpnia 2008
Autor: Olga Smile
No i w końcu się udało, wyjrzało słońce pozwalając na wykonanie zdjęcia z octem śliwkowym w roli głównej :) Co za tym idzie mogę z czystym sumieniem opublikować przepis na ten niecodzienny i bardzo pyszny ocet.
Już kiedyś pisałam, że przepis na kandyzowane śliwki w occie dostałam już przeszło 11 lat temu od mojej teściowej. Gdy pierwszy raz spróbowałam twardych, słodkich i chrupiących śliwek, wiedziałam, że będę je robić, co roku. Wtedy jeszcze nie byłam tylko świadoma, że ocet, który jest efektem jakby uboczny przygotowywania owych siwek jest równie fantastyczny jak same owoce, a może nawet bardziej…



Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do dań, Jedzenie na imprezy - Party Food, Owoce na rózne sposoby, Party Przy grillu, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Przetwory domowe |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

18 Responses to Śliwki kandyzowane i aromatyczny ocet śliwkowy

  1. margot on 30 sierpnia 2008 at 18:46

    dziękuje ,oczywiście tej jesieni zrobię ten ocet

  2. Olga Smile on 30 sierpnia 2008 at 19:32

    Margot – bardzo polecam. Ja zrobiłam w tym roku jak na razie 10 litrów. Ale chyba na tym poprzestanę bo ma sporo jeszcze octu truskawkowego i używam je naprzemiennie. Chociaż do tego śliwkowego mam duży sentyment!
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  3. terka on 31 sierpnia 2008 at 12:26

    No to już wiem, co będę robiła :)) Mniam, mniam…A co potem można zrobić z tymi śliwkami…?

  4. Malta on 31 sierpnia 2008 at 15:48

    Dopisuję do listy „zrobić koniecznie”. Pytanie: ile butelek octu wychodzi? Oczywiście butelek 0,5 litra.

  5. Olga Smile on 31 sierpnia 2008 at 18:24

    Terka – śliwki się zjada ze smakiem. Takie śliwki są twardszymi śliwkami, ale zęby po zjedzeniu zostają całe hihihi Nadają się do sałatek, do śledzika, do postawienie na stole, tak jak grzybki w occie. Można je podawać z lodami, do deserów, gdy potrzebny jest mocniejszy akcent dla przełamania słodyczy. Ja bardzo je lubię z fioletową sałatą parzoną.
    Pozdrawiam Olga Smile

  6. Olga Smile on 31 sierpnia 2008 at 18:28

    Malta – robiłam w tym roku śliwki kandyzowane łącznie z około 13 kg owoców i wyszło mi 10 litrów octu. Ale nie zawsze tak jest, wszystko zależy od ilości wody w śliwkach. W każdym razie można liczyć na 4-4,5 litra z 5 kg owoców. Jeżeli są bardzo kwaśne śliweczki to daję więcej cukru do zalewy, o jakieś 1/2 kg na 5 kg owocu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  7. Malta on 1 września 2008 at 13:25

    Zatem ja zrobię z 2,5 kg owoców. :)

  8. Olga Smile on 1 września 2008 at 20:07

    Malta – polecam jednak zrobić minimum z 5 kg, czyli jednej podstawowej porcji. U mnie ocet „wychodzi” zadziwiająco szybko. A druga połowa partii zostaje bardzo, ale to bardzo szybko zużyta!

    Uwaga, Uwaga, Uwaga!
    Niestety się pomyliłam w moich obliczeniach, mąż mnie poprawił i słusznie, że śliwki zrobiłam w tym roku z 23 kg a nie 13 kg owocu!!! Zmienia nam to ilość octu wychodzące z jednej partii!
    Ja robię na oko, czyli na „garnek” bo wiem ile do niego mniej więcej wchodzi. Garnek śliwek, 2 litry octu, dwa kilogramy cukru, paczka goździków i cynamonu. A zrobiłam dwa garnuszki po ponad 11 kg każdy! Więc były to dwie podwójne porcje! I z tej mojej tegorocznej produkcji wyszło mi troszkę ponad 10 litrów octu śliwkowego.

    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  9. pinos on 7 stycznia 2009 at 13:04

    Zrobiłam na jesieni i chętnie wykorzystuję.
    Ostatnio tak:
    http://piniowe.blogspot.com/2009/01/woowina-duszona-paprykowo-liwkowa.html
    Pozdrawiam, i dziękuję za przepis.

  10. Maria Estera on 30 sierpnia 2009 at 13:49

    Witam słonecznie,
    w zeszłym roku zrobiłam ocet i śliwki dokładnie wg Twego przepisu. Teraz ponownie nastawiłam ocet ale chciałabym zachować śliwki w wersji ‘niedosłodzonej’ (nie zasypywać ich cukrem)tylko nie mam pojęcia jak je zakonserwować. Masz może jakieś pomysły?
    Korzystając z okazji-coś pomidorowy rzeczywiście fantastyczny, choć na własne potrzeby (lubię dania z odrobinką goryczki) zwiększyłam ilość imbiru i dodałam odrobinę skórki pomarańczowej.
    Łączymy wyrazy wdzięczności (ja i mój zachwycony Twoimi przepisami mąż, który choć nie gotuje jeść uwielbia;) )
    Pozdrawiam

  11. Olga Smile on 30 sierpnia 2009 at 18:40

    Maria Estera – bardzo się cieszę, że moje przetwory letnie smakują Twoje rodzinie, to największa nagroda dla dzielących się przepisami :) Siedzę i myślę, jak zakonserwować śliwki bez cukru. Jedynie co mi przychodzi do głowy, to zalanie ich octem w słoikach. Obawiam się jednak, że mogą niestety sfermentować, więc gwarancji nie ma, ale można spróbować. Ja w każdym razie zawsze zasypuję je cukrem.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  12. Maria Estera on 30 sierpnia 2009 at 22:34

    Olgo, dziękuję bardzo za Twój czas. Ja też się zastanawiałam nad octem..i mnie też wydaje się to być ryzykownym pomysłem. Niech więc pozostanie słodko:). Pozdrawiam

  13. Olga Smile on 31 sierpnia 2009 at 20:44

    Maria Estera – ależ nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie :) Dzisiaj myślałam jeszcze o tych śliwkach, patrząc na uginające się drzewa pod moim oknem. Myślę, że jednak cukier jest konieczny. Ale, że lubię eksperymenty, przygotuję partię bez cukru – zobaczymy co wyjdzie. Kilka sezonów temu, śliwki mi nie wyszły, po otwarciu słoika dosłownie wylatywała chmura jakby dymu. Sfermentowały na amen, zapewne za sprawą mniejszej ilości cukru i gorszemu odsączeniu. Czasami się tak zdarza, zawsze mnie to zadziwia a potem złości ale nie ma łatwo, nawet owoce potrafią być kapryśne.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  14. Kuba on 12 września 2009 at 12:17

    Olgo, właśnie się zabieram za robienie tych śliwek w occie, ale widzę niekonsekwencję w składnikach. W przepisie podstawowym jest 5kg śliwek, 1 litr octu, 1 kg cukru. Z kolei w komentarzu o pomylonych obliczeniach piszesz o „dwóch podwójnych porcjach”, 2 litrach octu i 2 kg cukru. Tak więc z tego wychodzi pół litra i pół cukru per porcja czyli 2 razy mniej. Która wersja jest prawidłowa ? :)
    pozdrawiam
    Kuba

  15. Olga Smile on 12 września 2009 at 12:26

    Kuba – witaj :) Jak robisz 1 porcję używasz: 5 kg śliwek (ważone z pestkami), 1 litr octu, 1 kg cukru i przyprawy. Ja robię zawsze z 2 porcji jednocześnie, bo tyle mi wchodzi do garnka :) więc wszytskie składniki mnożę przez dwa, ocet, cukier, śliwki i przyprawy :) :) :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  16. Kuba on 12 września 2009 at 18:37

    no to git. dzięki :)

  17. monika on 19 stycznia 2010 at 21:19

    zrobiłam na jesieni kilkanaście słoiczków śliwek z Pani przepisu, a teraz ubolewam, że zrobiłam ich tak mało. Śliwki są poprostu przepyszne a ja w myślach już się szykuję do tegorocznego sezonu śliwkowego :)
    pozdrawiam serdecznie

  18. Olga Smile on 19 stycznia 2010 at 21:36

    monika – bardzo się cieszę, że śliwki smakowały i podejrzewam, że ocet też się nie zmarnował :) :) :) Gdy pierwszy raz zrobiłam śliwki kandyzowane, też było ich zdecydowanie za mało, w następnym roku zamieniłam kuchnię w małą przetwórnię z garem pełnym śliwek, octu, przypraw i cukru. Pachniało octowo, śliwkowo i zapowiadało całoroczne delektowanie się kandyzowanymi śliwkami – ta zresztą było :) Raz mi tylko śliwki nie wyszły, gdy upiłam oszukane węgierki, zbyt dojrzałe i za miękkie. Cała partia wybuchała dosłownie po otwarciu słoików, sfermentowała niestety. Od tamtej pory jestem przezorna i zawsze wybieram twarde śliwki, niezbyt okazałe ale za to prawdziwe węgierki.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*