Prosta sałatka chłopska, czyli miszmasz kulinarny
To taka prosta sałatka z tego, co akurat mamy w domu. Powstała dnia następnego, po wieczornym grillowaniu, gdy zostało mi kilka kiełbasek cudownie pachnących aromatem prawdziwego dymu, węgla drzewnego i ognia.
Nie bardzo wiedziałam, co z nimi zrobić a okazało się, że wyśmienicie pasują do sałatki. I tak właśnie narodziła się sałatka chłopska, czyli nasz domowy miszmasz.
Generalnie jest to propozycja z serii, „weź, co masz pod ręką”. Ale takie właśnie przepisy zawsze się sprawdzają, bo są ponadczasowe i ponadproduktowe, chciałoby się rzec. W końcu zawsze można jeden składnik zastąpić innym, bez straty jakości, z radością modyfikować i zmieniać. |
 |
 |
| |
| |
| |
| |
| |
|
 |
 |
|
* fasolka szparagowa zielona i żółta
* kilka kiełbasek grillowanych
* kiełki słonecznika
* pestki dyni
* ostra papryczka
* różowy imbir marynowany
* sos winegret dowolny, ja dodałam do niego sporo octu śliwkowego i oliwy z pestek dyni |
|
Fasolki należy ugotować aldente. Kiełbaskę pociąć na plasterki. Z ostrej papryczki wyjąć pestki i pociąć ją w pół talarki. Ja do sałatki dałam marynowany imbir, aby przełamał troszkę smak, dodając swoistej imbirowej pikanterii. Poza tym jestem okresową wielbicielką imbiru i czasami mam tak, że dodaję go do wszystkiego. Zawsze zasłaniam się teorią, że mój organizm sam wie, co jest dla niego dobre.
W kubku wymieszałam sos winegret i polałam piramidkę ustawioną z fasolek, kiełbaski, papryczki, kiełków słonecznika i imbiru. Sałatka była świetna, znacznie smaczniejsza niż atrakcyjniejsza wyglądem. Do tego mocna herbata i spokojnie można rozmawiać z pełnym brzuszkiem. |
|
|
Bardzo ciekawa salatka, z imbirem, to jest naprawde cos nowego dla mnie, ale chce to koniecznie sprobowac !
Takie przepisy rzeczywiście się sprawdzają i często zaskakują swoim smakiem. Ja pamiętam, jak wykorzystałam do tradycyjnej sałatki z ryżem i orzechami czerwoną kapustę i wyszło coś pysznego. :)
Maryciu – ja uwielbiam imbir marynowany, taki jak dostaję w restauracji do sushi. W domu mam zapas składający się z kilku toreb, każda po 1 kg :) Jak otworzę takie opakowanie, to zjadamy, zjadamy i zjadamy, aż się wszystko skończy :) Ale wtedy imbir mamy w każdej potrawie, co złe nie jest, bo w końcu podobno jest zdrowy :) I jakoś bardziej lubię imbir różowy niż żółty ale to kwestia indywidualna :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
myszo_klapsiaro – o proszę, wstaw u siebie przepis, bo brzmi bardzo, ale to bardzo ciekawie :) :) :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Tak, tak- takie sałatki „na winie” ;), czyli co pod rękę się nawinie wychodzą najlepsze :)
pozdr
Przepiękne zdjecia Olgo!
Ja także uwielbiam takie sałatki z tego co akurat mam pod ręką:)Z imbirem jeszcze nie próbowałam.
Pozdówka.
proste i reweacyjne :)
az slinka cieknie
zemifroczka – określenie „na winie” bardzo, bardzo mi się podoba :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
majana- jak zawsze serdecznie dziękuję, jesteś dla mnie przemiła! Polecam imbir bo jest świetny w smaku, zwłaszcza w słodkich zalewach.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
quantanmera – dziękuję bardzo :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Muszę się trochę usprawiedliwić, dlaczego nie ma jeszcze podsumowania Pomidorowego Tygodnia. Podsumowanie mam już napisane, jednak muszę poczekać jeszcze chwilkę z jego opublikowaniem. A dzieje się tak dlatego, że jego pojawienie się na stronie, będzie łączyło się z niespodzianką :) :) :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Olgo, no to niecierpliwię sie jeszcze bardziej! :))) Pozdrowionka :*
Toś teraz mnie zaciekawiła moooocno :) Ja lubię niespodzianki :)
pozdr