Zamieszczone w Ciasteczka, Ciepłe przekąski – przystawki, Ciepłe przekąski – przystawki na karnawał, Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do alkoholu, Impreza w 30 minut, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Mięsa pieczone i wędliny, Party Przy grillu, Pasty do chleba, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie |
No! Wreszcie wiem jak się robi ptysie! Muszę spróbować, to naprawdę łatwe!
Wielkie dzięki za przepis.
Świetna strona, masz wielką wyobraźnię kulinarną i nie boisz się eksperymentów, gratuluję!
Uwielbiam kaszankę. A szczególnie gdy jest podsmażona z cebulką i upchana na przykład w naleśniki…
Ptysie z kaszanką to bardzo dobry pomysł!
Powiem Ci,ze bardzo ciekawe to danie:)
Jesli chodzi o ptysie na słodko, to moja mama robiła nam często jak bylismy mali. Praktycznie co tydzien zajadalismy sie ptysiami. Ja sama jeszcze ich nie robiłam, ale dziś wieczorkiem zadzwonię do mamci i poproszę o jej przepis. To może byc ciekawe doświadczenie.:))
Troszku sie obawiam ich robienia, ale co tam.. trzeba sprobowac.
Moze na weekendzik :)
Pozdrówka.
super interesujacy zestaw z tym kaszankowym nadzieniem……..,ja podobnie podchodze do ciasta ptysiowego,jak Ty,ale moze tez w koncu wyprobuje
Pozdrawiam :)
Buncia – polecam ten przepis, nie wiem czy są inne ale według tego jak widzę na swoim przykładzie zawsze się udają. Bardzo dziękuję za komplementy!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Lisiczko – jeszcze upycham kaszankę w bochenek okrągły chleba :) Podsmażam ją z grzybami leśnymi, cebulką i czarnym pieprzem. W bochenku odcinam górę, wydrążam znaczną część miąższu zastępując go kaszanką, czasami dokładam pokruszony miąższ gdy jest farsz za rzadki. Przykrywam odciętą częścią, zawijam w folię spożywczą i schładzam przyciśnięty czymś ciężkim. Potem kroję na grube kawałki i podaję z cytryną :)
Też jestem wielbicielką kaszanki i co jakiś czas z nią eksperymentuję. Mnie ona zazwyczaj smakuje w każdej postaci :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Majana – super. Moja mama nigdy nie robiła ptysiowego ciasta. Właściwie robiła głównie na słodko pleśniaka i murzynka, czasami sernik na zimno. Ale za to ptysie robiła ciocia i czasami trafialiśmy na ucztę ptysiową. I właśnie od cioci Ani mam ten przepis :)
Napisz koniecznie, czy przepis się czymś rożni, bardzo mnie to ciekawi :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Gosia – wypróbuj, koniecznie, nie bój się ptysiowego. Jest to bardzo proste ciasto i szybkie. Nie można w nim nic zepsuć, co sprawia, że jest idealne do robienia w domu :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
To się nazywa perwersja kulinarna! Gratuluję pomysłu. A ciasto ptysiowe rzeczywiście nie jest trudne, ja chyba robię z podobnego przepisu. No i z kaszanką warto spróbować – w ptysiach albo w chlebie; pomysł dodania grzybów podoba mi się bardzo.Wypróbuję przy okazji, bo ostatnio nęcą mnie kasze w każdej postaci…
Pozdrawiam i zgłaszam akces do następnej zabawy kulinarnej. Jaki tym razem wymyślisz tydzień?
An-na
An-na – hihihihi nie wiedziałam, że jestem perwersyjna i to do tego kulinarnie hihihihi Chyba mąż się ucieszy hihihihi
Zabawa jest już zaplanowana, dzisiaj powinnam uporać się z ogłoszeniem jej, ale już wiadomo od e-Książki Ziemniaczanej, że w dniach 3-12 października 2008 roku będzie jesienna edycja Ziemniaczanego Tygodnia :) na którą serdecznie zapraszam :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
No,to wyprobuje i potem relacje zdam (hihihihi) :),teraz dopiero zaczelo mnie korcic,mam nadzieje,ze pogoda taka zostanie,czy li deszczowa,co oznacza dluuuuugie (oczko) godziny w domku :)
Kaszankę jem bardzo rzadko, ale bardzo lubię, zwłaszcza taką podsmażaną z cebulką. Z tym ciastem ptysiowym pomysł przedni…a wogóle, obserwując Twoje kulinarne wyczyny, stwierdzam, że masz niezwykłą kulinarną wyobraźnię. Gratuluję pomysłów i pracowitości…:))
Gosiu – spróbuj koniecznie i daj znać jak wyszły – powinny bez problemu :) no i zachęcać do kolejnych ptysiowych eksperymentów :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
ewena – kaszanka mnie osobiście kojarzy sie z latem i grillem. Potem powoli o niej zapominam aby na wiosnę przypomnieć sobie ze zdwojoną siłą. Teraz zresztą zimno się jakoś nagle zrobiło i ja ciągle głodna chodzę, bo staram się „sobie żałować” inaczej waga mi nie pożałuje hihihihi
Bardzo dziękuję za komplementy jest mi bardzo, bardzo miło :) Lubię eksperymentować w kuchni i to mnie motywuje do gotowania, ten dreszczyk niepewności, co wyjdzie … no i czy wyjdzie :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Olgo, mam już ten przepis na ptysie mojej mamy. Teraz tylko się zabrać do ich zrobienia. Pewnie troszkę to potrwa zanim się zdecyduję, ale to ,ze zapisalam juz przepis to połowa sukcesu hi hi ;)
Spróbowałam, pychaaa! naprawdę masz rewelacyjne pomysły na nasze podniebienia:) pozdrawiam cieplutko!!!:)
Witam! czy mogę upiec ptysie dużo wczesniej – no poprostu czy mogą spokoknie leżeć sobie bez farszu parę dni ?
Wanda – możesz jak najbardziej. Przed podaniem będziesz musiała je podgrzać w piekarniku. Jeżeli w czasie „leżakowania” czy po rozmrożeniu (ja mrożę ptysie) będą miękkie, to nic się nie przejmuj. Wstaw je do piekarnika nastawionego na niską temperaturę i podsusz :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile