Olga Smile

Łososiowe kotleciki ziemniaczane

12/10/2008
Autor: Olga Smile
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis
I już nasz Ziemniaczany Tydzień dobiega końca. Tym razem moją dziesiątą propozycją są kotlety rybne. Bardzo lubię kotlety, zwłaszcza przygotowane z rybą. Zamiłowanie do tego smaku zapewne wyniosłam z domu rodzinnego, gdzie moja mama przygotowywała rewelacyjne kotlety rybne. Właśnie przed chwilą spytałam, dlaczego właściwie pamiętam rybę serwowaną głównie w tej formie, no i oczywiście śledzie z cebulką i jabłkiem oraz rybę po grecku. Zapomniałam jeszcze o rybie faszerowanej, rewelacyjnej wprost. Dobrze, że o tym piszę, to już dokładnie wiem, co przygotuję w weekend. Jak się okazało odpowiedź jest banalnie prosta, były kotlety, ponieważ nie było zagrożenia połknięcia ości,  na które to w innej formie regularnie trafiałam ja i mój tata. To fakt, kotlety ryby są świetnym i bezpiecznym sposobem przemycenia ryby w daniu nawet dla dzieci :) Mamy kotlety były robione z tołpygi lub dorsza. Ja dla odmiany bardzo lubię jeść i robić również, kotlety z łososia i ziemniaków. Z dodatkiem sporej ilości cebuli i koniecznie zielonej natki pietruszki. Hihi pojawił się lekki kolokwializm, bo jak może być niebieska natka ale co tam, brzmi dobrze :) W każdym razie zielona natka jest konieczna, bez niej kotlety nie smakują tak, jak powinny. A powinny być lekko słodkie, lekko słone, mocno rybne i aksamitne w smaku. Pychota! Co jest dość ważne, takie kotleciki są wspaniałym sposobem namnożenia 200 gr ryby dla całej rodziny. Z podanych składników wyjdzie nam 7 sporych kotletów, które spokojnie starczą do nakarmienia 4 osób.
Do tego dania wybieram filet z łososia bez skóry i ości, którego to kupuję w markecie Lidl. Zazwyczaj leżą one spokojnie w zamrażarkach i czekają na klientów. Właściwie nie zdarza się, aby tych filetów zabrakło z tego, co zaobserwowałam robią cotygodniowe zakupy.
 
 
 
 
 

* 200 gr łososia bez skóry i ości. Może być troszkę więcej lub mniej* 500 gr ziemniaków
* mały pęczek pietruszki
* trzy spore cebule
* 5 czubatych łyżek bułki tartej i trochę do obtaczania kotletów
* 1 jajko kurze lub 4 przepiórcze
* sól
* biały pieprz
* majonez do dekoracji
* olej do smażenia
Ziemniaki obieram i gotuję w osolonej wodzie. Gdy są miękkie chwile studzę i przeciskam prze prasę. Rozmrożone filety z łososia (pisze w liczbie mnogiej, bo w opakowaniu sa 2 fileciki po około 100 gr każdy) tnę nożem na kawałki. Właściwie szatkuje i idzie to bardzo łatwo. Cebule tnę w kostkę i chwilę podsmażam na patelni teflonowej z niewielkim dodatkiem tłuszczu aż zmięknie i lekko się przyrumieni. Pietruszkę tnę drobno. I to właściwie wszystko z przygotowań. W misce mieszamy ziemniaki, łososia, cebulę,  pietruszkę, jajko, bułkę, sól i czarny pieprz. Odstawiamy na 10 minut, aby bułka wchłonęła nadmiar płynów. Formujemy kotlety i smażymy na patelni teflonowej. Kotleciki rewelacyjnie się podgrzewa. Gdy są gotowe układam je w foremce i podpiekam w piekarniku przed podaniem, aby były ciepłe i chrupiące. Podaję z dodatkiem majonezu i sałatą.

  • Facebook
  • Share/Bookmark
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis

8 Komentarzy to “ Łososiowe kotleciki ziemniaczane ”

  1. Ewelosa on 12/10/2008 at 12:57

    Odkąd odkryłam twoja stronę nie mogę sie nadziwić twojemu talentowi kulinarnemu – wypróbowałam koszyczki z grzybami pyszności po prostu :)

  2. Olga Smile on 12/10/2008 at 13:18

    Ewelosa – bardzo dziękuję za miłe słowa i komplementy pod moim adresem. Jest mi bardzo, bardzo miło. Ale najbardziej cieszy mnie, że wypróbowujesz i smakują Tobie moje propozycje kulinarne – to wypadkowo przyjemne dla każdej “kucharzacej” osoby.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  3. aga-aa on 12/10/2008 at 14:50

    jak zawsze zadziwiasz pomysłami :)

    p.s. wysłałam Ci podsumowanie Ziemniaczanego Tygodnia z mojego blogu :)

  4. Olga Smile on 12/10/2008 at 15:18

    aga-aa – wiem, wiem, dziękuję bardzo za udział w zabawie i linki. Już odpisałam na maila :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. zemfiroczka on 12/10/2008 at 16:48

    Mam wielgachna ochote na kotlety rybne i popełnię je niedługo. W lidlu mówisz, wybieram się po czekoladę z solą, to łososia poszukam. A jaki on?

    pozdrówka

  6. Olga Smile on 12/10/2008 at 17:05

    zemfiroczka – o matko mają czekoladę z solą :0 Wiem, że Lindt takową ma ale w Lidlu jej nie widziałam. Któraż to? Zdjęcia opakowania łososia puszczę Ci wieczorkiem na maila, bo mi się baterie w aparacie ładują :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  7. Majana on 13/10/2008 at 08:56

    Śliczne:)) Wyglądają bardzo kusząco i smacznie. Uwielbiam rybki, kotlety muszą byc przepyszne. Pozdrawiam cieplo.

  8. Łasuch w kuchni on 13/10/2008 at 10:20

    O te kotleciki bardzo mi się podobają. I już czuję ten przepyszny smak :-)

Napisz komentarz