Olga Smile

Gęś po polsku lub na dziko, jak kto woli :)

27 października 2008
Autor: Olga Smile
To zdecydowanie najsmaczniejsza geś, jaką jadłam. A nie mogę powiedzieć, aby był to jedyny sposób, w jaki miałam przyjemność przyrządzać gęś, ale jak dla mnie zdecydowanie najsmaczniejszy. Jest prosty, łatwy a pomijając czas duszenia, szybki. Lubię to danie serwować z okazji jakiś uroczystości domowych, z fioletową kapustą i paloną kaszą gryczaną. Decyduję się na gęś tylko wtedy, gdy spodziewamy się rodziny lub gości mocno zaprzyjaźnionych z domownikami. Tłustawa bądź, co bądź gęś łagodnieje pod wielgachną ilością majeranku. Kapusta na kwaśno przegryza smak mięsa a całość doprawia palona kasza gryczana. To danie, to marzenie  i chociaż do najestetyczniejszych na świecie nie należy, to z pewnością jedzenie jej rękami dodaje tylko smaku i elementu folkloru. Troszkę się chlipie oblizując kostki, troszkę mlaszcze, no tym razem Wersalu przy stole nie da się uzyskać. Ale zadowolonych, objedzonych z wypiekami na twarzy gości jak najbardziej. Potem wystarczy podać mocną gorącą herbatkę i obiad uznajemy za zakończony z wielkim, wielkim sukcesem.
A tłuszcz, który wytopił się z gęsi zlewam do słoików, wstawiam do lodówki i dodaję do gotowania kaszy jęczmiennej lub gryczanej, gdy będą stanowiły dodatek do innych pieczonych lub duszonych mięs.
Nie napisałam wyraźnie wcześniej, więc napisze już teraz. Gęsi nie piekę tylko duszę w wielkim garnku na małym ogniu mniej więcej 3-3,5 godziny od zagotowania. Potrzeba jest masę czasu aby mięso stało się miękkie i delikatne, a o to przecież chodzi. Nikt nie lubi męczyć się z włóknami, więc pogotować długo jak najbardziej trzeba.
Z gęsią jest jeden jedyny problem, a mianowicie wielkość. Średniej wielkości gęś waży 4.800 gr co powoduje, że jest to jednak masa mięsa, nawet z okazji jakiegoś domowego święta. Z praktyki mogę powiedzieć, że taka gęś spokojnie wystarczy do nakarmienia ośmioro gości lub głodnej czwórki dwa dni pod rząd ;) Można również zaserwować gęś, a to co nam zostanie zamrozić na drugi dzień i w razie potrzeby wyjąć tylko z zamrażalnika. Polecam zamrażania, jeżeli takowe planujecie, dokonać w naczyniu, w którym później będzie się gąska podgrzewała. Znacznie ułatwia to pracę i dalszą późniejszą obróbkę. Ja czasami idę nawet krok dalej i zamrażam włącznie z kaszą gryczaną. Mam wtedy w całości gotowe danie, wystarczy dodać jakąś kwaśną surówkę lub śliwki w occie, aby przegryzły cały smak i rewelacyjne danie gotowe. Już wtedy to zdecydowanie minimalnego nakładu pracy potrzebuje. Ach właśnie, do gęsi nie dodaję pieprzu, a jedynie sól i majeranek. Osobiście uważam, że pieprz zagłusza smak gęsi, a tego bardzo nie lubię. Ta forma przygotowanie jest bardzo prosta i właśnie smak mięsa gra tu główną i najważniejszą rolę.

 

Ten przepis jest moją drugą propozycją w ramach zabawy Gotujemy po polsku

 

 


* cała gęś około 5 kg
* 6 klasycznych opakowań majeranku
* 6 łyżek czubatych soli morskiej
* kapusta – Fioletowa – modra kapusta troszkę inna niż zasmażana

* kasza gryczana po 1 torebce na osobę ugotowana według wskazówek na opakowaniu

* cytryny głównie do dekoracji ale można również skropić nimi mięso

Gęś rozmrażam. Zazwyczaj, gdy przynoszę ją ze sklepu a jest to LIDL, ląduje natychmiast w zlewie i czeka spokojnie na swoją kolej do przygotowania. Zajmuje mi jedną komorę zlewu mniej więcej przez 18-20 godzin, do czasu, aż całkowicie się rozmrozi. Następnie przystępuję do cięcia na małe kawałki. Jest to wyższa szkoła jazdy, gdyż potrzebujemy ostrego noża, masę cierpliwości i sporo siły. Ja tnę gęś na małe kawałki nie większe niż 2/3 dłoni. Cały tłuszcz, który na dzień dobry wyjmuję z gęsi, układam na dnie garnka, w którym będzie się gąska dusić. Do głębokiego talerza wsypuję wszystkie opakowania majeranku. Będzie tego naprawdę bardzo dużo, spokojnie wszystko zużyjemy, a nawet więcej. W drugim talerzu znajdzie się sól. Nasze kawałki gęsi solimy obficie i obtaczamy dokładnie w majeranku. Nie bójmy się gęś lubi majeranek w wielkich ilościach. Takie kawałki gęsi układam ciasno w garnku, aż do momentu aż wszystkie znajda się na swoich miejscach. Jeżeli jest jeszcze szyjka i podroby, również lądują razem z mięsem. Do garnka wlewam około 1 litra wrzącej wody, przykrywam pokrywką i ustawiam na małym gazie. Gdy usłyszymy bulgotanie, przykręcamy gaz i czekamy spokojnie około 3 godzin, po czym nakłuwamy mięso i w razie potrzeby dusimy jeszcze 30 minut. W międzyczasie gotuję kaszę gryczaną zgodnie z instrukcją na opakowaniu i przygotowuję również Fioletowa – modra kapusta troszkę inna niż zasmażana.W dużym ceramicznym naczyniu układam po środku kawałki pieczonej gęsi na rozsypanej ugotowanej kaszy gryczanej. Całość podaję na gorąco po podgrzaniu w piekarniku – jeżeli polejemy kaszę kilkoma łyżkami tłuszczyku z sosem z garnka, będzie się wtedy idealnie podgrzewała i smakowała ma się rozumieć :)

Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Dania na ciepło na imprezy karnawałowe, Dania na ciepło na obiadokolację lub nad ranem, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Mięsa pieczone i wędliny, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Weekendy i tygodnie kulinarne |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

14 Responses to Gęś po polsku lub na dziko, jak kto woli :)

  1. andzia-35 on 27 października 2008 at 08:46

    Uwielbiam pieczoną gęś.Pozdrawiam.

  2. Majana on 27 października 2008 at 10:47

    Olgo – przepiękne zdjęcia!
    Kaczka wygląda niesamowicie smacznie, a ja tak dawno nie jadłam takiej potrawy, ja nawet nie pamietam jak smakuje. Moze raz w zyciu jadłam :(
    Chyba pobiegne do Ciebie na kawałeczek kaczuchy ;)
    Pozdrawiam.

  3. Majana on 27 października 2008 at 10:48

    Lojej, oczywiscie chodzilo mi o gęś nie o kaczuche ;)

  4. Malta on 27 października 2008 at 21:09

    Gąska, mniam… Samo zdrowie….

  5. mysza_klapsiara on 28 października 2008 at 13:05

    To ja poproszę na dziko, chociaż po polsku brzmi równie smacznie! :)

  6. kuchareczka58 on 2 listopada 2008 at 22:56

    Jestem pod wrażeniem zdjęć no i samej potrawy. Mąż nie daje mi spokoju i prosi o upieczenie takiej gąski ;)Pozdrawiam.

  7. Olga Smile on 3 listopada 2008 at 09:59

    Bardzo Wam dziękuję za pochwały w swoim imieniu i gąski po polsku :)
    Straszną mam ochotę na gęś, chyba jednak znowu się skuszę pod koniec tygodnia, bo jest rewelacyjna. Jedyny minus to kaloryczność i ciężkostrawność, ale jakoś sobie z tymi obiekcjami poradzę ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  8. Piranha on 24 listopada 2009 at 20:32

    no, nieeeee…
    gęś – piekę w całości! z nadzieniem z podrobów i mielonego mięsa!!! w rękawie foliowym.Jest pyszna. Trwa ok. 4 godzin (pieczenie) podaję z modrą kapusta, kluskami i sosem. To danie na największe święto. Klękać, smakować.

  9. kotka200 on 5 grudnia 2009 at 16:54

    nigdy nie jadlam gesi wiec niewiem jak smakuje

  10. Olga Smile on 5 grudnia 2009 at 17:20

    kotka – gęś jest jakby połączeniem smakowym kaczki z indykiem :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  11. Ewa on 12 listopada 2010 at 18:09

    W niedzielę zrobię gęś według tego przepisu, napiszę na pewno, jaka wyjdzie. Jeszcze nigdy nie przyrządzałam gęsi, wydaje mi się, że również nie jadłam. Może jako dziecko.

  12. Gres on 1 grudnia 2010 at 13:56

    Bardzo dobry przepis. Gęś wyszła pyszna – wszystkim polecam!

  13. Tomek on 15 lutego 2011 at 21:35

    Ogólnie mięso gęsie bardzo dobre z majerankiem i kaszą wyszło super ale jest jedno ale tej soli trochę za dużo !!!( robione według przepisu a lubię dobrze posolone) bo az wykręca . moja żona jest przerażona że pierwszy raz nie wyszedł jej obiad a ja za ta cholerną gęsią stałem godzinę na mrozie. To nic wybacze jej to bo sie bardzo starała popiłem bardzo zimnym piwem .
    pozdr wszystkich
    ps. zawsze mozna dosolić do smaku niż później robić głupie miny

  14. gasiorek on 25 września 2011 at 23:44

    Ges wyszła super…tomeczku Ty to musisz byc dopiero niezle wykrecony…pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*