Ekstra szybkie zielone tartaletki
Cóż można zrobić, gdy dowiadujemy się, że za 20 minut przybędą goście, prócz nerwowego zazwyczaj i do tego bezsensownego biegania po domu? A można, można i to przygotować najszybsze w świecie tartaletki porowe z gorgonzolą i zielonym groszkiem a do tego jeszcze przebrać się bardziej odświętnie, niż gdy stoimy za blatem kuchennym. Tak właśnie w skrócie wygląda historia owego przepisu, jego powstania i pojawienia się na moim stole.
Tartlateki są zdecydowanie pyszne, a gotowe ciasto do pizzy – tak, tak ciasto do pizzy sprawdza się doskonale! Chłodzone ciasto kupuję w różnych sklepach, oczywiście nie są to gotowe blaty a chłodzone ciasto drożdżowe wyglądające na pierwszy rzut oka jak ciasto francuskie. Nauczyłam się już, że w lodówce oprócz takowego ciasta francuskiego mam również pizzowe ciasto chłodzone, tak na wszelki wypadek, gdybym musiała w kilka minut przygotować smaczne jedzenie.
Nawet gdy nie muszę się sprężać czasowo, zdarza mi się, że nie mam zbytnio ochoty na długie przygotowania jedzenia, wtedy sięgam po półprodukty, bo znacznie ułatwiają i skracają pracę.
Poniższy przepis jest na 6 tartaletek średnicy 11cm. Polecam przygotować z podwójnej porcji, bo są bardzo, ale to bardzo smaczne! A właśnie, muszę to napisać, w tych tartaletkach zupełnie nie czuć, że ciasto jest na pizzę – nic a nic! |
|
 |
|
 |
|
| A jutro czas na pierniczki :) |
|
|
 |
 |
|
| * 1 opakowanie chłodzonego ciasta do pizzy (ja kuliłam w LIDL,u)
* prawie 1/2 kg porów, czyli 1 tacka
* trzy garście mrożonego zielonego groszku
* łyżka masła
* łyżka listków tymianku
* 100g sera pleśniowego ja miałam gorgonzolę
* 300 ml śmietany
* 1 jajko
* sól |
|
| Przygotowanie 6 tartaletek zajmuje do 10 minut – serio! Włączam piekarnik na 180 stopni. Wstawiam patelnię, zapalam duży gaz. W czasie, gdy się rozgrzewa tnę pory na talarki, wrzucam na patelnię, natychmiast zaczynają skwierczeć, dokładam łyżkę masła i szybko je mieszam. Otwieram ciasto na pizzę, rozkładam je na blacie i przy pomocy wycinarek lub dużej szklanki wycinam 6 kółek. Teraz muszę przemieszać pory, wsypuję groszek, listki tymianku i sól. Wykładam kółkami ciasta nimi tartaletki. Pory są już lekko podsmażone, na pewno miękkie, groszek jeszcze czasami zmrożony, ale to nic. Ciasto na pizze jest miękkie, więc wykładanie idzie bardzo, ale to bardzo szybko. Farsz z porów, groszku i tymianku rozkładam do tartaletek. Powinno być w miarę pełno. Otwieram śmietanę, wbijam do niej jajko i mieszam widelcem. Rozkładam śmietanę łyżką do zupy na pory. Biorę drewniany patyczek do szaszłyków i delikatnie mieszam pory ze śmietaną. I już – gotowe. Wstawiam tartaletki do piekarnika, który jeszcze nie osiągnął 180 stopni, ale jest z miarę ciepły. Lecę się przebrać i zrobić szybkie czary-mary. Po 10 minutach śmietana z jajkiem lekko rośnie a ciasto się przyrumienia, to dobry znak! Na wierzch każdej tartaletki układam dziabiąc widelcem ser pleśniowy. Wstawiam ponownie do piekarnika. Po kolejnych 10 minutach, tartaletki są gotowe do podania – ciepłe, pachnące i wyglądają na nielada wysiłek :) Do nich tylko dowolna sałata, kieliszek wina i wyśmienita kolacja gotowa. Smacznego! |
|
|
Sliczniutkie! Mogę wpaść na jedną ? Pozdrawiam i czekam na pierniczki :)
jakie zgrabne i apetyczne
To są dopiero czary mary :) Bardzo ciekawy pomysł takie pizzowe tartaletki :)
kurcze….zaslinilam sie :))))
super pomysl z ciastem na pizze jeszcze nie probowalam…widzialam w uk ciasto typowe na pastry kruche…mysle, ze moze tez sie sprawdzi, uwielbiam takie szybkie smakowite dania….
pozdrawiam cieplo
Chyba muszę się zaprzyjaźnić z tym Lidlem ;)