Pierniczkowe aniołki rodem z Holandii
Tydzień pierniczkowy się kończy, a ja dopiero uporałam się z przeziębieniem i zaczynam myśleć kulinarnie po odzyskaniu chociaż w ułamkach procentów zmysłu węchu i smaku. Gdy ich zabraknie, wtedy docenia się jakość życia, aż chce się powiedzieć smak życia :)
Aniołki przygotowałam kilka dni wcześniej, jednak zupełnie nie czułam, co jem, a tym samym nie mogłam wstawić przepisu, bo jak pisać o smakach i aromatach, gdy ich nie czuć, ani nie widać.
W każdym razie skoro już coś czuję, to mogę napisać, że pierniczki wyszły mi delikatne, chrupkie, z posmakiem kardamonu i gałki muszkatowej. Zrobiłam je na podobieństwo spekulatius’ów jednak tylko na podobieństwo, gdyż różnią się składnikami i formą.
Nigdy nie udało mi się kupić drewnianych foremek do przygotowywania pierniczków. W warszawskich sklepach ich nie widziałam, i tak sobie myślę, że w Polsce generalnie nie ma chyba przetrwałej tradycji pierniczkowych form. Kiedyś był to popularny sposób nadawania kształtów i form ciastkom ale w dobie całkowitej mechanizacji produkcji, nawet tej rzemieślniczej, formy wyszły z mody i niestety są w realu nie do kupienia. A szkoda, bardzo szkoda.
Ale nie ma co biadolić, trzeba pisać o pierniczkach, które wyszły i smakowały, bo smakowały bardzo nawet zniknęły prawie doszczętnie zanim udało mi się zrobić zdjęcie. Kilka ocalało i mam co pokazać i jakim przepisem się podzielić.
|
| |
 |
| |
 |
| |
| Ten przepis jest moją drugą propozycją w ramach zabawy Festiwal Pierniczków

|
| |
|
 |
 |
|
* 3 szklanki mąki
* 1 szklanka cukru
* 1 szklanka bardzo drobno posiekanych migdałów – ja kupuję mielone migdały
* 1 łyżeczka gałki muszkatowej
* 1 łyżeczka kardamonu
* 1 łyżeczka cynamonu
* kilka kropli esencji migdałowej
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 jajko
* 100 g masła
* 60 ml mleka |
|
| Tu nie było większej filozofii. Wszystkie produkty włożyłam do miski, wyrobiłam dłońmi ciasto i uformowałam kulkę. Chłodziłam ją około 20 minut. Na stolnicy rozwałkowałam ciasto na grubość nie większą niż 3 milimetry. Formą aniołka wykrajałam pierniczki, układałam je na blaszce i posypywałam cukrem. Piekłam w temperaturze 180 stopni około 10 minut. |
|
|
Och, piękne te pierniczki! :) Jejciu, jak ja kocham te ciacha! :)
I ja bardzo lubię pierniczki – a te Twoje się zapowiadają smakowicie. Gdy mój synuś je zauważył mówi mamusiu nasze aniołki :) i tak w sobotę biorę się razem z Amadeuszem za pieczenie pierników. Mam tylko pytanko natury technicznej – czy one zmiękkną bo ja w zeszłym roku jak jakieś robiłam to były mega twarde nawet jak leżakowały.
Z Tilią liczyłyśmy na to, że w tym muzeum piernika w Toruniu uda się kupic takie drewienka właśnie, ale ku naszemu zaskoczeniu – nie mieli. Szkoda…
Majana – dziękuję Ci serdecznie za miłe słowa!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Ewelosa – te pierniczki nie miękną. Są one dość twarde, właściwie przypominają smakiem pierniczki z IKEA. Właśnie dlatego trzeba je cienko wałkować. Im cieńsze tym bardziej chrupiące. Do dziś został mi jeden pierniczek w miseczce na stole. Jest nadal chrupki jak był, zapewne więc nie miękną, co też można uznać na plus :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Zemfiroczka – a to już wielki minus dla muzeum. W skrytości ducha liczyłam, że pokażecie na forum jakieś ładne foremki a tu nic, dziwne podejście, skoro można u nich upiec pierniczki miło by było kupić do nich formy. Szkoda :(
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Olga a ja mam takie pytanko te pierniki są bez miodu ? Bo wszytsko mam przygotowane i nie wiem co dalej ?
Ewelosa – matko, już nie pamiętam jak robiłam :0 Myślę, że jednak dałam trochę miodu – około 3 łyżek, bo zawsze tyle dodaję go do ciastek i babeczek. Napisz proszę jak wyszły i ważna sprawa, że muszą być cienkie!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
No i zrobiłam je razem z Amadeuszkiem – to mój synuś – wyszły rewelacyjne. Pozwolisz , że umieszczę je na sowjej stronce :)
Ewelosa – bardzo, bardzo się cieszę, że wyszły. Miałam zagwozdkę z tym miodem :)
Zachęcam do zamieszczenia, nie ma jak sprawdzone przepisy i wypróbowane na sobie :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Ja dałam go chyba z 4 łyżki ale ciut mniej cukru :)
Już u mnie siedzą i zwą się :) Pierniczki Olgi Smile :)
P. Olgo, upiekłam te ciasteczka i są wyśmienite! Wszyscy się nimi zajadają!
Pychota
A ten przepis jest Pani, czy zmodyfikowany?
Diana – „Zrobiłam je na podobieństwo spekulatius’ów jednak tylko na podobieństwo, gdyż różnią się składnikami i formą”
Pozdrawiam Olga Smile