Olga Smile

Barszcz czerwony wigilijny na zakwasie mojej prababci

19 grudnia 2008
Autor: Olga Smile
I zaczęliśmy Kuchnię Świąteczną i Noworoczną. Bardzo się cieszę, bo uwielbiam wspólne gotowanie a przygotowywanie świątecznych dań a dzielenie się przepisami powoduje, że mam namiastkę spędzanych wspólnie z Wami świąt.
Od kilku dni zastanawiałam się, od jakiego przepisu rozpocząć naszą zabawę. Myślałam o rybach, babce ziemniaczanej, pierogach, kulebiaku, pieczeni, jednak doszłam do wniosku, że przedstawię swoje doświadczenia z zakwasem na barszcz wigilijny. Przygotowałam go tylko dwa razy, wypróbowując przepis przed tymi świętami. Jednak zupa Wigilijna jest inauguracją naszej kolacji, więc jest bardzo ważnym preludium dla ryb i innych pyszności, które w wielkich ilościach pojawiają się na stole.
Barszcz czerwony kojarzy mi się z wigilijną kolacją u mojej babci. Gdy na warszawskiej Ochocie zapałała się pierwsza gwiazda, jako dziecko z niecierpliwością czekałam na mikołaja razem z moimi braćmi i siostrami ciotecznymi. Mikołaj przychodził właśnie po barszczu z fasolą, na który zakwas nastawiał dziadek kilka dni wcześniej. Zapach zakwasu, jego kwaśny i czosnkowy smak pamiętałam do dziś, mimo, że od naszej wspólnej ostatniej kolekcji wigilijnej minęło ponad 20 lat. Doszłam do wniosku, że muszę, chociaż raz zrobić sama zakwas, bo od lat na swoim stole serwuję
Esencjonalną zupę grzybową,   Zupę makową, bardzo świąteczną a na Wigilię wprost idealną  lub Zupę migdałową, świeżą lekką i sycącą o iście świątecznym smaku. A zakwas pozostawał dla mnie zagadką dziadków.
Okazało się, że zrobienie go nie nastręcza żadnej trudności, jedynie należy przestrzegać proporcji ilości wody do buraków. Potem jest już bardzo, bardzo łatwo.
Ja swój zakwas przygotowałam według wskazań babci z 3 kg buraków, wyszło go w sumie 3 x 0,8 litra. Przechowywałam go w lodówce i podbijałam w międzyczasie, bo ma fantastyczny smak!
Zakwas jest częścią mojego barszczu czerwonego a przepis na niego pochodzi od mojej prababci, która przed wojną i po niej również mieszkałam na Saskiej Kępie w Warszawie. Gdybym przy niej powiedziała „przed wojną” z uśmiechem zapytałaby, przed którą. Miała to szczęście i nieszczęście, że urodziła się w 1900 roku więc wiele widziała i przeżyła.  Prababcie pamiętam jak przez mgłę, kilka scen wyrwanych z kadrów życia, jak zdjęcia w albumie. Poznałabym ją na ulicy bez najmniejszego problemu, szkoda, że nie byłam na tyle duża, aby czerpać od niej mądrość życiową i poznać historię życia. Teraz już większość faktów zatarła się w pamięci rodziny. A z prababcią kojarzą mi się synogarlice gruchające na parapecie okna, ślimaki winniczki w ogrodzie i zapach kwitnących drzew na saskiej Kępie w Warszawie. Wspomnienia mojego dzieciństwa …
Ale nie wspomnieniach miałam pisać a o cudownie czerwonym barszczu wigilijnym z fasolą, zakwasem, grzybkami, cebulą i wędzonymi śliwkami. To dla mnie prawdziwie świąteczny smak barszczu.
 
 
 
Ten przepis jest moją pierwsza propozycją w ramach zabawy Kuchnia Świąteczna i Noworoczna

 

Zakwas:
* 3 kg buraków obranych
* woda – tyle aby przykryła pocięte buraki
* 1 główka czosnku przepięta w poprzek
* skórka z 1 kromki czarnego chleba na zakwasie
*  2 cebule pocięte w talarki lub przecięte na cztery
* 3 czubate łyżki soli kamiennej
* czarny pieprz mielony

Barszcz
* 3 litry wody
* 2 kg buraków
* 1 litr zakwasu z buraków
* 10 kapelusze grzybów suszonych
* 3 średnie cebule, ja wybrałam filetowe
* 100g śliwek suszonych wędzonych
* 3 czubate łyżki cukru lub melasy – ja dałam ciemny z melasą
* sól
* fasola Jaś

Zakwas:
Buraki obieramy ze skórki i tniemy na cienkie plasterki. Cebulę tniemy na cztery lub w grube talarki. Główkę czosnku przecinamy na pół w poprzek. Warzywa wkładamy do kamionkowego, szklanego lub w ostateczności metalowego garnka. Zalewamy wodą w takiej ilości, aby przykryła ona buraki – nic więcej. One i tak puszczą sok. I mamy dwa wyjścia: ja zalewam woda mineralną wymieszaną z solą, można również starym sposobem zalać przegotowaną schłodzoną osoloną wodą. Dokładamy do garnka skórkę od chleba, przykrywamy całość ściereczką i odstawiamy na 3-5 dni. U mnie wystarczyło 3, gdyż w cieple barszcz był już mocno kwaśny. Zlałam cały sok do słoików a buraczki wyrzuciłam i tak powstał cudowny zakwas, który piję z wielką przyjemnością.

Teraz przepis na barszcz

Buraki myjemy, wkładamy do garnka i gotujemy w skórkach około 40 minut aż zmiękną, ale nie będą rozgotowane. Staramy się ich nie nakłuwać, aby nie puściły soku. Buraki wyławiamy i schładzamy. W tym czasie wlewamy do garnka 3 litry wody, wkładamy cebule pocięte na 4 części, kapelusze grzybów, opakowanie śliwek i gotujemy. Zajmie nam to około 1 godziny.
Następnie buraki obieramy i trzemy na grubszej tarce. Ja nie chciałam się męczyć ręcznie i ułatwiłam sobie pracę robotem z mechaniczną tarczą, nie była zbyt gruba, ale burakom to nie zaszkodziło. Buraczki wkładamy do gotujących się grzybów, cebuli i śliwek, a następnie doprowadzamy do wrzenia i wyłączamy gaz. Odstawiamy na mniej więcej godzinę, aby uzyskał kolor. Następnie dosypujemy cukier, dolewamy zakwas i zostawiamy barszcz na kolejne 30 minut, aby kolor się utrwalił :) Ja w tym momencie dodałam soli i doprawiłam go tak jak lubię. Przed podaniem barszcz odcedzamy i podgrzewamy ale uważamy, aby się nie zagotował ponownie.

Zamieszczone w Ciepłe zupy na imprezy karnawałowe, Ciepłe zupy na sylwestra, Dania i przepisy na imprezę, Gorące zupy, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Kuchnia Świąteczna i Noworoczna, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Weekendy i tygodnie kulinarne, Wegetariańskie Party, Zupy |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

14 Responses to Barszcz czerwony wigilijny na zakwasie mojej prababci

  1. Tilianara on 19 grudnia 2008 at 10:50

    Ojej! To prawie mój barszcz i prawie też i mój zakwas :) Ja tylko do zakwasu nie dodaję cebuli i do barszczu fasoli :) Choć mojej mamie by się pewnie spodobało to połączenie, bo ona strasznie fasololubna :))) Bardzo przyjemne rozpoczęcie zabawy :) U mnie też dziś będzie zakwas, ale pewnie dopiero wieczorkiem :)

  2. karolka on 19 grudnia 2008 at 12:13

    Olga Twoj opis barszczu jest tak realistyczny, ze przez chwilre poczulam jego smak.
    Pozdrawiam i Wesloych Swiat Ci zycze :)

  3. Ewelosa on 19 grudnia 2008 at 13:16

    To i już zamieściłam cztery przepisy do tej naszej wspólnej kuchni :)

  4. Ewelosa on 19 grudnia 2008 at 13:17

    To i ja już zamieściłam cztery przepisy – na początek :) – do tej naszej wspólnej kuchni :)

  5. Lukrecja on 19 grudnia 2008 at 14:59

    u mnie babcia robi barszcz czerwony (niestety nie wiem jak bo jakoś nie mamy ze sobą bliskich kontaktów) i zawsze go lubiłam
    W listopadzie pojechałam do Lublina wpadłam na na słynne naleśniki w Zadorze i zmarznięta zamówiłam barszcz czerwony
    jej czegoś takiego nie piłam
    w porównaniu z nim pyszny barszcz babci to woda zabarwiona na czerwono
    wiem że był pikantny i czuło się w nim czosnek
    i chyba tam bedę wpadać ale nie tylko na naleśniki ale przed wszystkim na ten właśnie barszcz

  6. Gosi@ on 19 grudnia 2008 at 14:59

    alez kolor cudny :))
    ja szczerze mowiac nigdy na zakwasie nie robilam barszczu wigilijnego,w przyszlym roku na pewno wyprobuje,ja gotuje normalnie z burakow i zakwaszam cytryna.
    Pozdrawiam :)

  7. Majana on 20 grudnia 2008 at 09:47

    Och piękny kolor! Pachnie mi świętami tak bardzo :) Pozdrówka.

  8. An-na on 30 grudnia 2008 at 11:07

    Mnie też zmobilizowałaś do wykonania zakwasu. Wyszedł pyszny, ale… zapomniałam go sfotografować!
    Pozdrawiam :)

  9. [...] barszcz na zakwasie by wegelily on 1 Kwiecień 2010 Inspirowałam się przepisem z tej strony, przerabiając go na wersję [...]

  10. Edyta on 16 grudnia 2010 at 18:54

    Ile może postać w lodówce zakwas po zrobieniu ?Czy trzeba zrobić bezpośrednio przed gotowaniem barszczu czy wcześniej i ile wcześniej ,żeby był przydatny do spożycia ?

  11. Aleksander Zamorski on 17 grudnia 2011 at 11:21

    Przepis perła – jedząc w zeszłym roku na Wigilię ten barszcz miałem wrażenia, że to także moja prababcia ;)

  12. SuperSania on 22 grudnia 2011 at 21:54

    w jakich proporcjach zakwaszac tym kwasem?? bo ja mam litr tego kwasu :)

  13. Olga Smile on 22 grudnia 2011 at 22:29

    SuperSania – 1 litr zakwasu wystarczy dodać gdzieś do 3 litrów barszczu. Możesz dodać do 2 lub do 5 zależy jaki smak wolisz.

  14. Paulina on 25 grudnia 2011 at 02:04

    Zrobiłam ten barszcz na tegoroczną Wigilię. Bez fasoli i śliwek, za to podałam go z uszkami z grzybami. Wyszedł piękny, w głębokim intensywnym kolorze, pyszny! Wszystkim biesiadnikom bardzo smakował, a mnie przypomniał się smak wigilijnego barszczu z mojego dzieciństwa. Dziękuję za świetny przepis! Wesołych Świąt!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*