Olga Smile

Kurkowy przysmak z szumawy na grzankach

03/02/2009
Autor: Olga Smile
Dzisiaj w ramach zabawy w czeski tydzień powrót do jesieni, czyli grzybowy przysmak z Szumawy.
Jak już wielokrotnie pisałam jestem uzależniona od zbierania grzybów. Nie znam się specjalnie na wielu gatunkach, więc corocznie poprzestaję na prawdziwkach, podgrzybkach, zajączkach, koźlakach, maślakach i kurkach. A na kurki mamy swoje od lat ulubione miejsca, jak każdy grzybiarz oczywiście. Co prawda sen z oczu mi spędza myśl, że ktoś zbiera również pod tymi samymi drzewami ale co można na to poradzić, głęboki oddech i dziarski marsz w las zawsze pomaga…


  • Facebook
  • Share/Bookmark

Zamieszczone w Ciepłe przekąski – przystawki, Ciepłe przekąski – przystawki na karnawał, Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do alkoholu, Dodatki do dań, Impreza w 30 minut, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Pasty do chleba, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Weekendy i tygodnie kulinarne, Wegetariańskie Party, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |



12 Responses to Kurkowy przysmak z szumawy na grzankach

  1. Tilianara on 03/02/2009 at 07:58

    Ubóstwiam kurki :) Czy mogę taką kanapeczkę? :)

    A takie pytanko mam, czy nie zdarzyło Ci sie by kurki były gorzkie, tak bardzo że aż nie zjadliwe? Mi ostatnio się tak zrobiło, gdy szykowałam danie z mrożonych kurek, nawet mimo że je zblanszowałam :( Masz na to jakieś sposoby?

  2. Majana on 03/02/2009 at 08:50

    Olgo, przecudownie napisałaś o swoich wyprawach do lasu i zbieraniu grzybków. Aż mi się zachciało pójść do lasu na grzybki, no ale na to muszę jeszcze długo poczekać. Na razie czekam z niecierpliwością na cieplejsze dni, by móc zrzucić z siebie płaszcz i swetry :)
    Takie kanapeczki są prześliczne, pyszniutkie tak,ze sie powstrzymać nie mogę i sięgam ręką do monitora ;)
    Pozdrawiam i miłego dnia:)

  3. Olga Smile on 03/02/2009 at 10:19

    Tilianara – ja nie blanszuję, smażę mrożone grzyby na dużym ogniu i jak największej patelni. Sekret chyba tkwi w odparowaniu, nigdy nie używam pokrywki do kurek, a solę dopiero jak odparują. Może o to chodzi? Poza tym kurek nie można gotować a trzeba smażyć, właśnie po to aby pozbyć się wody i goryczki :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  4. Olga Smile on 03/02/2009 at 10:20

    Majana – bardzo dziękuję :) Och tez bym poszła na grzyby do lasu :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. gania76 on 03/02/2009 at 10:24

    Mniam, pyszności! Też bardzo lubię zbierać grzyby, w tym roku nazbierałam pełno :)
    Pozdrawiam!

  6. Tilianara on 03/02/2009 at 10:37

    Dzięki :))) Spróbuję w takim razie jeszcze raz, bo mi się ta kurkowa marzy, a ostatnia była zupełnie niezjadliwa. Znalazłam cała masę, czasem zupełnie wykluczających się porad co zrobić żeby kurki nie zrobiły się gorzkie, ale jakoś się na razie nie sprawdziły, albo u mnie albo u innych. Spróbuję Twoją metodą :)
    Buźka :*

  7. mysza klapsiara on 03/02/2009 at 12:42

    Pysznie! uwielbiam kurki, chociaż rzadko zdarza mi się je jeść. I te kanapeczki… ach!

  8. Azzahar on 03/02/2009 at 18:13

    Mówisz, że mrożone kurki dobre? Nie przepadam za grzybami, ale wygląda to tak, że nawet mam ochotę poeksperymentować…

  9. abbra on 03/02/2009 at 18:39

    Olgo , jak możesz dręczyć bezgrzybkowych oglądaczy takimi zdjęciami !!! ;D
    Bardzo zachęcająco wyglądają te kurkowe grzanki .
    Może Ci została jakaś zbędna paczuszka kurek w zamrażarce ? ;P

  10. An-na on 03/02/2009 at 21:30

    Kurki cudowne, a przepis – cudownie prosty! Duża klasa! Też bym zjadła, ale zostały mi już tylko podgrzybki i maślaki w zamrażarce. Poczekam do lata ;)

  11. Olga Smile on 03/02/2009 at 23:25

    Bardzo Wam dziękuję – przepraszam, że tak późno odpisuję ale mam huk pracy i tylko wieczorem czas na spokojne popisanie :)
    Uprzejmie donoszę, że kurek już nie ma, zostały zjedzone z wielkim smakiem i szybkością. Jakoś nikt nie pokusił się o zostawienie takowych kanapeczek. Ja tam się nie dziwię, ale do grzybolubnych osobników jak najbardziej należę. Już nie mogę się doczekać kolejnego grzybobrania, ach … gdyby jeszcze tylko nie zwiastowało końca lata!
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  12. zemfiroczka on 08/02/2009 at 17:28

    Lato mi się przypomniało, a w nim baaardzo przyjemne chwile z kurkami związane :)))

    Ach te pieprzniki! ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*