Olga Smile

Delikatna i słodka galantyna z kurczaka

20 maja 2009
Autor: Olga Smile
Dzisiaj dla odmiany coś zupełnie innego. Noszę się z zamiarem od kilku miesięcy pokazania wam moich terrin, galantyn i balotyn. O ile terriny są dość łatwe do zrobieni, bo cała sztuka polega na odpowiednim przetarciu i rozdrobnieniu składników, a następnie schłodzeniu ich lub zapieczeniu w odpowiedniej formie, o tyle z galantynami i balotynami sprawa ma się nieco inaczej. I właśnie, dlatego tak długo zwlekałam, bo dania te są rewelacyjne w wyglądzie i smaku, ale tak jak ładne, tak również pracochłonne. Wymagają już jakiejś większej wprawy i sporych nakładów czasowych. Jednak skoro ja je robię i przygotowuję na większe i bardziej wystawne imprezy to pokażę je na blogu, a nóż się ktoś skusi i będzie przygotowywał je w domu.
Na wstępie wyjaśnię, że galantyna to coś na kształt rolady z drobiu, dziczyzny lub ryby podawana w plastrach na zimno czasami w glazurze z galarety, a czasami w glazurze białej. Tak podana stanowi rodzaj bardzo wystawnej przystawki w okazjonalnym bufecie. Może też stanowić w domowej kuchni pocięta na cienkie plasterki cudowne urozmaicenie mięsne, gdyż świetnie sprawdza się jako wędlina. Czasami w sklepach można kupić roladę z faszerowanego kurczaka lub kaczki i właśnie tym jest galantyna. W przypadku galantyn zazwyczaj oddziela się całe mięso od kości i skóry, następnie mieli się je, kutruje lub rozdrabnia w mocno schłodzonym melakserze, dodaje różne przyprawy, suszone owoce, orzechy, marynowany pieprz, koper, śmietanę itd. Taki mocno chłodzony farsz zawija się w skórę, folię spożywczą żaroodporną i zapieka w piecu konwekcyjni-parowy do czasu, aż galantyna będzie gotowa. Ponieważ nie posiadam takiego pieca w domu, radzę sobie piekąc galantyny w niskich temperaturach w piekarniku z formą wypełnioną wodą. Nie jest to do końca kąpiel wodna a bardziej nawilżanie piekarnika, ale opisze to dalej.. Zapewniam, że wychodzą znakomicie.
Balotyny to pokrótce napełniane farszem mniejsze tusze zwierzęce jak kurczak, indyk, przepiórki itd. Mięso luzuje się i delikatnie oddziela się od kości tak, aby pozostała cała tusza w kształcie na zwierzęcia, z którego pochodzi. W miejsce usuniętych kości nakłada się farsz, odpowiednio zabezpiecza, zapieka lub gotuje i w ten sposób powstaje balotyna. Przykładem drobniejszych balotyn są faszerowane udka kurze, więc można przygotować je z mniejszym rozmachem.
Tym razem pokaże galantynę z kurczaka na słodko z dodatkiem soku z pomarańczy, suszonych morel, orzeszków pistacjowych i kilku rodzynek.
Samo przygotowanie galantyn po wcześniejszej obróbce mięsa nie jest trudne. Jednak musimy umieć luzować mięso czyli obdzielać kości i szkielet od skóry i mięśni w taki sposób, aby nie naruszyć skóry. Nie będę rozpisywała się na temat luzowania tuszek, jak to zrobić, gdyż można zobaczyć krok po kroku w książkach kucharskich lub w sieci. W przypadku galantyn można luzować drób po przecięciu skóry na mostku i odcinając mięśnie od kości znaleźć się na plecach drobiu. Odciąć końce skrzydełek i nóżek, wyluzować i proszę mamy mięso z kurczaka przyczepione do skóry w kształcie prostokąta. Jeżeli będzie potrzeba instrukcja zdjęciowo to przygotuję jedną na potrzeby galantyn a inną balotyn.
Galantyny trzeba zawinąć do pieczenia w folię żaroodporną. Ponieważ nie udało mi się nigdzie dostać dotychczas takiej foli w rolce, zastępuję ją z powodzeniem rękawem do pieczenia. Przecinam go na pół tak, aby powstała 1 warstwa foli. Wtedy można zwinąć ciasno mięso i dodatkowo obwiązać sznurkiem, gdyż galantyny lekko puchną podczas pieczenia.
Pamiętajcie proszę, że skórkę z pomarańczy ściera się tylko do białej części tak, aby została ona na owocu, jest gorzka a cały smak i zapach pomarańczy znajduje się w pomarańczowej skórce i to ona nas interesuje.
Galantyny można dodatkowo polewać sosami, które zastygając tworzą smakową powłokę. Mogą to być galarety przeźroczyste, ziołowe, barwione lub esencjonalne białe sosy. Mają one za zadanie oprócz oczywistego podkreślenia smaku, pomoc przy zachowaniu soczystości galantyn i nadanie im ciekawszego wyglądu.
Tym razem przygotowałam biały sos o intensywnym pomarańczowym smaku. Przygotowuje się go z odparowanej śmietany mniej więcej do połowy objętości. Do takiej gotującej się śmietany dodaje się sok z pomarańczy wymieszany z mąką ziemniaczaną i miesza. Następnie żelatynę rozpuszczoną w kilku łyżkach wody. Mieszamy przez chwilę i schładzamy. Gdy jest na tyle zimny, że nie parzy a jeszcze nie zastyga, polewamy nim schłodzoną galantynę.
Jeżeli bierzemy się za przygotowywanie galantyn musimy również dysponować melakserem, maszynką do mielenia mięsa, ostrym nożem, szczyptą fantazji i sporą cierpliwością i już można szaleć z galantynami, terminami i balotynami do woli.
 
 
 
W najbliższym czasie pokażę Wam również:
Galantynę na ostro z kurczaka. To jest galantyna, którą nawet można by nazwać balotyną, gdyż nie usuwamy podczas przygotowań całego mięsa a faszerujemy skórę z mięsem mieszanką kurczaka z dodatkami.
Galantyna z indyka w wersji light.To galantyna, którą można nazwać nawet wytrawną, jest delikatna i soczysta. Ma znacznie mniej kalorii niż typowa galantyny, gdyż farsz jest zawijany w pierś z indyka a nie skórę.
A właśnie galantyna przed pieczeniem wygląda tak jak na zdjęciu. Sznurek zabezpiecza ją przed puchnięciem i pomaga foli utrzymać pierwotny nadany kształt.

* 1 kurczak
* 100 g suszonych morel
* 100 g wyłuskanych pistacji
* 6 plasterków szynki szwarcwaldzkiej
* 100 g śmietany 36% ja używam gęstej marki Piątnica
* 1 pomarańczka
* 1 łyżeczka soli
* szczypta białego pieprzu

Sos pomarańczowy

* sok z 2 pomarańczy

* 250 ml śmietany kremówki
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej
* 1 łyżka żelatyny
* szczypta soli
* szczypta białego pieprzu

Kurczaka luzujemy. Mięso odcinam od skóry a skórę schładzamy w lodówce. Nie potrzebujemy do farszu całego kurczaka można, więc śmiało odłożyć jedną polówkę piersi. Pozostałe mięso mielimy w maszynce do mięsa używając drobnych oczek. Mielone mięso mocno schładzamy, ja wstawiam na 20 minut do zamrażarki. W tym czasie łuskam pistacje, tnę drobno morele, rozdzielam plastry szynki i ścieram skórkę z jednej pomarańczy i wyciskam z niej sok. Mięso wyjmuję z chłodzenia, przekładam do melaksera i tnę na najszybszych obrotach przez około 3 minuty. Dodaję w trakcie sól, pieprz, sok z pomarańczy i śmietanę. Gdy masa jest bardzo gładka, wstawiam ją ponownie do lodówki, aby była bardzo zimna.
Skórę z kurczaka kładę na folię żaroodporną i rozkładam tak, aby była w kształcie prostokąta. Jeżeli gdzieś mamy nadmiar skóry odcinam ją i fragmentami zatykam dziury, które powstają po kościach uda i skrzydełek. Masę mięsną delikatnie mieszam z pistacjami, morelami i skórką z pomarańczy. Na skórze układam plastry szynki szwarcwaldzkiej a na niej mocno schłodzona masę, której nadaje kształt batona. Ciasno zawijam skórą lekko ją naciągając. Właśnie, dlatego masa mięsna musi być zimna, aby mogła utrzymywać pożądany kształt. Taką galantynę owijam folią żaroodporną ciasno zawiązując oba jej końce tak, aby żadne płyny nie wypływały, a kształt był zachowany. Staramy się przy tym wypuścić całe powietrze z przestrzenie pomiędzy galantyną a folią. Taki wielki cukierek obwiązujemy sznurkiem średnio ciasno, ale na, tyle aby w razie powiększenia w piekarniku galantyna nie zmieniła kształtu.
Piekę ją 60 minut w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni. Galantynę układam na kratce a pod nią dużą brytfannę zawierającą około 1,5 litra wody. Po upieczeniu studzę na blacie, następnie w lodówce. Dopiero, gdy zastygnie całkowicie rozcinam sznurki i folię. Po ułożeniu na kartce polewam pomarańczowym sosem i schładzam. Po zastygnięciu tnę na porcje.

Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do alkoholu, Galantyny, musy, terriny i balotyny, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Mięsa pieczone i wędliny, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Przetwory domowe, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

14 Responses to Delikatna i słodka galantyna z kurczaka

  1. kawusia35 on 20 maja 2009 at 07:17

    Piękne.Od jakiegoś czasu zachwycam się nimi (a raczej ich wyglądem :-) ),oglądając książkę,,Zimna kuchnia”.Ta książka to kopalnia pomysłów na ładnie wyglądające dania.Muszę kiedyś skusić się na ich wykonanie.Pozdrawiam

  2. grumko on 20 maja 2009 at 07:19

    Prawdziwe dzieło sztuki! To danie zawsze wywołuje u mnie podziw, ale i obawę przed luzowaniem z kości i zdejmowaniem skóry z kuraka.

  3. Gosi@ on 20 maja 2009 at 07:54

    Olgooooooooooooooooo!!!!!!!!!!! szczeka mi na klawiaturke opadla i wcale sie nie chce z powrotem podniec…………….sa piekne,co tam piekne…..cuuuuuudne sa!!!!!!!!!!!!!!!!!! i bardzo apetycznie wszystkie wygladaja!!!!!!!!!!!!!

  4. Olga Smile on 20 maja 2009 at 08:14

    kawusia – oj tak, w zimnej kuchni są śliczne galantyny! Może kiedyś jakąś zrobię z ich przepisu ale jak na razie uskuteczniam własne, prostsze pomysły na zimny bufet, więc czasami przygotowuję galantyny, terriny, musy i balotyny ale z farszami, które nie potrzebują zbytnich nakładów finansowych i dodatkowej pracy. Jak pisałam omijałam je w publikacjach ze względu na trudność i skomplikowany proces przygotowania ale ośmielona pierwszą galantyną pokażę następne przepisy :) Ten komplet czterech, bo jeszcze będzie a właściwie już jest w lodówce faszerowana kaczka jadą do znajomych, bo mają wystawne przyjęcie i pomagam jak umiem :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. Olga Smile on 20 maja 2009 at 08:17

    grumko – luzowanie nie jest trudne, kwestia podejścia :) W tym przepisie trzeba rozłożyć kurczaka bez kości jak książkę, więc przecina się skórę na mostku. Idzie łatwo! Troszkę z nóżkami trzeba się pomęczyć ale spokojnie 10-15 minut i drób wyluzowany. Ja wczoraj luzowałam i obrabiałam dwa kurczaczki i kaczkę :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  6. Olga Smile on 20 maja 2009 at 08:18

    Gosi@ – serdecznie dziękuję :) Jest mi bardzo, bardzo miło i cieszę się, że moje galantyny się Tobie podobają :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  7. Majana on 20 maja 2009 at 08:59

    Prześliczne! Ależ Ty masz talent dziewczyno!!! :))

  8. Olga Smile on 20 maja 2009 at 09:13

    Majana – bardzo ci kochana dziękuję za tak miłe słowa!!!
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  9. Anna on 20 maja 2009 at 16:42

    Olgo, galantyna wygląda wyjątkowo apetycznie a zdjęcia rzucają na kolana!

  10. iis111 on 20 maja 2009 at 18:00

    wyglada wspaniale!

  11. An-na on 20 maja 2009 at 20:10

    Chylę czoła – piękne po prostu te galantyny. Ja robię je zbyt rzadko, a uwielbiam szczerze – to moje ulubione wędliny. Na pewno wykorzystam któryś z Twoich pomysłów, Olgo. Dziękuję!

  12. aga-aa on 20 maja 2009 at 20:42

    dałabym wiele by móc spróbować tą galantyne, pewnie nigdy jej nie zrobię, bo po pierwsze dla samej siebie? po drugie nie mam takiej wprawy
    a co do tej formy z woda podczas pieczenia, to tak jak pieczenie z parą chlebów :)

  13. evenka on 22 maja 2009 at 14:23

    Ależ piękne i smakowite te galantyny , a jak fachowo zapakowane! Szczerze podziwiam :-) Sama jeszcze nigdy nie porywałam się na tego typu wyroby ;-)

  14. ivka76 on 5 sierpnia 2009 at 07:45

    Witaj Olgo :)
    Napisz mi proszę, czy do Twojej galantyny mogę wykorzystać tylko piersi z kurczaka lub indyka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*