Olga Smile

Lekki i delikatny chłodnik lubczykowy

6 lipca 2009
Autor: Olga Smile
Uwielbiam chłodniki, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Sprawdzają się idealnie, gdy pogoda letnia, słońce praży a na dworze pszczółki wesoło bzykają. U nas co prawda pszczółek za wiele nie ma ale trzmiele zwane powszechnie melodyjnie bączkami założyły sobie domek pod dużą donicą z lawendą. Nie wiem, czy ten konkretny zapach im odpowiada, czy zacienienie ziemi, czy położenie względem słońca, ale mniejsza o czynnik, który wpłynął na umiejscowienie gniazda, najważniejsze, że są i bzyczą radośnie. Właśnie takie odgłosy są dla mnie sygnałem, że nawet, jeżeli jeszcze nie jest prawdziwie upalnie, to już z pewnością za kilka dni będzie.
Ten weekend był chyba najcieplejszym w tym roku. Słoneczko grzało dzielnie i temperatura na zewnętrznym termometrze wiszącym w cieniu studni osiągnęła 30 stopni. Taką pogodę lubię i właśnie nadszedł czas na chłodnik lubczykowy. Pisałam już o nim w zeszłym roku jednak przepisu nie dałam i zdjęć nie pokazałam, więc nadrabiam zaległości.
Lubczyk mam w ogrodzie od kilku lat. Dostałam go jako gratis do wielkich sadzonek szałwii zakupionych na jednej z aukcji internetowych. Gdy wyjęłam go z opakowania, no cóż … nie do końca wiedziałam, co z takowym niebyt okazałym korzonkiem zrobić. Dobrze, że odezwała się we mnie natura umiłowania życia, przejawiająca się w ratowaniu słabych roślinek, wynoszeniu pajączków i dokarmianiu owadów, więc i lubczyk dostał szansę. A ją akurat wykorzystał rewelacyjnie i odwdzięczył się pięknie, bo wyrósł okazale i na dobre zadomowił się koło domu. Z roku na rok jest bardziej rozłożysty i wyższy. Kwitnie pięknie a do tego jeszcze pachnie bardzo intensywnie. Rosnąc obok wielkich donic tymianku, szałwii, lawendy, estragonu, bazylii, rozmarynu konkuruje z nimi zapachem i muszę napisać, że zdecydowanie z powodzeniem.
Zupę lubczykową poznałam jakiś czas temu, kiedy odwiedziłam moją przyjaciółkę Dorotkę w jej domu rodzinnym. To właśnie tam w pięknym otoczeniu jeziora, niedaleko od morza wypiłam mój pierwszy kubek gorącej zupy lubczykowej. Był rozgrzewający, sycący, pyszny i niezwykle aromatyczny. Na bazie tych wspomnień, powstał mój chłodnik lubczykowy. Czy też tak macie, ja smaki zapamiętuję dosłownie przy pomocy obrazów, przywołują mi one atmosferę chwilę, zapach powietrza, samopoczucie, czasami nawet myśli jaki przelatywały mi przez głowę gdy pierwszy raz poznawałam dany smak. A ten moment w przypadku lubczyku był bardzo przyjemny.
I tak właśnie lubczyk zawitał na dobre na moim imprezowym stole. A w formie lekkiej zimnej zupy, smakuje mi zdecydowanie najlepiej. Serwować powinniśmy chłodnik z solidną łyżką dobrej kwaśnej śmietany, wtedy staje się cudownie maślany.
Cały proces przygotowywania chłodnika zajmuje jakieś 3 minuty plus czas potrzebny na schłodzenie zupy.
Lubczyk można kupić na bazarkach, straganach z warzywami i ziołami jak również w sklepach ze zdrową żywności. Popytajcie, na pewno ktoś w waszej okolicy może sprzedać lub dać Wam garść listków  lubczyku, które świetnie nadawać się będą na chłodnik.
 
 
 
 
 
 
 
 

* 1 litr wody lub wywaru warzywnego
* garść listków lubczyku (z łodyżkami włącznie)
* 50 g masła
* 3 łyżki mąki
* sól
* 100 ml śmietany kremówki
* kwaśna śmietana do dekoracji
Wodę zagotowujemy i dodajemy listki lubczyku. Całość gotujemy jakieś 2 minuty, dokładnie tyle czasu, ile zajmie nam rozpuszczenie na małej patelni masła, wymieszanie go z mąką i zrobienie zasmażki. Gdy jest gotowa, wyłączamy gaz. Wodę z lubczykiem przelewamy do blendera (musi być stojący nie może być ręczny) i miksujemy na szybkich obrotach dodając zasmażkę, śmietanę kremówkę i szczyptę soli. Gdy wszystko wymiesza się dokładnie i zupa osiągnie już lekko pistacjowy kolor, musimy spróbować i w razie potrzeby doprawić wedle uznania. Ja taki chłodnik studzę w misce z lodowatą wodą. Przed przyjściem gości przelewam do małych szklaneczek, dekoruję śmietaną i wstawiam do lodówki. Podaję, gdy wszyscy jesteśmy już gotowi do jedzenie.

Zamieszczone w Chłodniki, Ciepłe zupy na imprezy karnawałowe, Ciepłe zupy na sylwestra, Dania i przepisy na imprezę, Impreza w 30 minut, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Party Przy grillu, Piknikowe menu, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Wegetariańskie Party, Zimne zupy, Zimne zupy na imprezy karnawałowe, Zimne zupy na sylwestra, Zupy |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

5 Responses to Lekki i delikatny chłodnik lubczykowy

  1. aga-aa on 6 lipca 2009 at 10:48

    ciekawy i niezwykle prosty w przygotowaniu, jestem ciekawa jego smaku

  2. Olga Smile on 6 lipca 2009 at 11:04

    aga-aa – ten chłodnik jest zdecydowanie ciekawy, o selerowym posmaku tak jak jak sam lubczyk. W konsystencji jak mleko, lekko słony, lekko słodki, lekki i mocno orzeźwiający. Dla mnie osobiście idealny z chrupiącym pieczywem :) Może dzisiaj zrobię chłodnik z selera naciowego, to porównamy kolor i smak :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  3. Majana on 6 lipca 2009 at 12:42

    Wspaniałe zdjęcia! Pięknie podany, interesujący smakowo chłodniczek :) Musi pięknie pachnieć i smakować niezwykle :)
    Pozdrawiam serdecznie!

  4. zemfiroczka on 7 lipca 2009 at 10:04

    No nareszcie! długo na niego mi trzeba było czekać ;) Zrobię! :)

  5. Potrawa on 11 lipca 2009 at 08:21

    Co prawda należę do pokolenia, które po dziś dzień zajada się bobem, takim prosto z talerza, ale nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby zdobyć się na odrobinę wysiłku i oprócz żołądka nacieszyć i oko. Świetna prezentacja kulinarna, brawo!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*