Bób i kukurydza w wesołej frittacie
W tym roku było jakoś mało bobowo u mnie na łamach bloga, więc szybko się poprawiam i z radością uzupełniam przepisy o prostą i smaczna frittatę bobową. Ma ona to do siebie, że cudownie chrupie w ustach, uwalniając słodycz kukurydzy i świeżość bobu. Jeżeli bób tylko chwilkę podgotujemy i nie będzie mazisty a chrupki, to zdecydowanie zyska nasza frittata, bo soczyście zielone ziarna naturalnie będą stanowił jej ozdobę. W tym przypadku chodzi o połączenie kolorów, faktur i smaków. Generalnie frittaty należą do kategorii dań prostych, łatwych i przyjemnych zarówno do przyrządzania jak również jedzenia. Do tego możemy swobodnie łączyć w nich składniki tak, aby dostosować je do pór roku, zawartości straganów i indywidualnych preferencji smakowych.Czasami frittata może zawierać przegląd lodówki, wtedy jest prosta i stanowi ciekawą mieszaninę składników. Innym razem po dodaniu trufli będzie daniem wręcz wyrafinowanym i prostym jednocześnie. Ja lubię łączyć w niej warzywa, mięsa, wędliny, grzyby uzupełniając masę jajeczną dodatkowo ryżem, czasami makaronem i serami. Zdarza się, że mieszam jajka ze śmietaną, mlekiem lub rosołem, które przyczyniają się do lżejszego i delikatniejszego miąższu frittaty. Jednocześnie jest ona mniej zwarta i bardziej soczysta. Tym razem wystarczyły same jajka, nie trzeba było zmieniać naturalnej konsystencji frittaty. Do jej przygotowania użyłam równych proporcji blanszowanego a następnie obranego bobu i kukurydzy z puszki. Połączyłam je z jajkami doprawionymi solą i solidną ilością koperku. Masa smażyła się na malutkim gazie pod przykrywka jakieś 15 minut, aż jajka całkowicie się ścisnęły. Po wystudzeniu taką frittatę tniemy w kwadraty, prostokąty, trójkąty lub plastry – wszystkie formy i kształty dozwolone. Do tego mamy wybór temperatury, w jakiej chcemy ją serwować. Frittata smakuje świetnie wyjęta z lodówki, w temperaturze pokojowej jak również podgrzana i podana prosto z piekarnika. Jest to zdecydowanie wygodne i uniwersalne danie! |
|||
![]() ![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
|
||
|
|
|||




W tym roku było jakoś mało bobowo u mnie na łamach bloga, więc szybko się poprawiam i z radością uzupełniam przepisy o prostą i smaczna frittatę bobową. Ma ona to do siebie, że cudownie chrupie w ustach, uwalniając słodycz kukurydzy i świeżość bobu. Jeżeli bób tylko chwilkę podgotujemy i nie będzie mazisty a chrupki, to zdecydowanie zyska nasza frittata, bo soczyście zielone ziarna naturalnie będą stanowił jej ozdobę. W tym przypadku chodzi o połączenie kolorów, faktur i smaków. Generalnie frittaty należą do kategorii dań prostych, łatwych i przyjemnych zarówno do przyrządzania jak również jedzenia. Do tego możemy swobodnie łączyć w nich składniki tak, aby dostosować je do pór roku, zawartości straganów i indywidualnych preferencji smakowych.













Olgo, fritatta wyglada przepysznie i ma śliczne kolory. Zdjęcia są śliczne Olgo, piękna aranżacja. Pozdrawiam Cię serdecznie:)
wygląda jak biżuteria :-)))
Jeej, jakie to śliczne!
Jakie śliczne!
Rzeczywiście, wygląda bardzo wesoło, kolorowo i niespotykanie….śliczna:)
Wspaniale wygląda! A ja właśnie bób w lodówce mam, moze bym zrobiła taka frittate?
PIĘKNE ZDJĘCIA! WSPANIAŁA PROPOZYCJA NA PRZUJĘCIE Z PRZYJACIÓŁMI, SUPER!
rewelacyjnie to wyglada i na pewno skusilabym sie na kawalek tak pieknej fritatty,mimo,ze za jako-takimi nie przepadam :)
Jejciu takie ładne i kolorowe że byłoby mi szkoda ich zjeść ;) napewno pyszne
jakie kolorowe! slicznie wyglądają!
jej wyglada jak nugat :)
po co tyle zdjec do kazdego przepisu ….masakra i kazde takie same
zrobiłam i jest obrzydliwe
aga – zdjęć zamieszczam tyle ile uważam, że pasuje do danego przepisu. Zresztą lubię zdjęcia a to, że blog jest mój własny autorski pozwala mi na pełną swobodę w tej kwestii :) Myślę, że byłaś źle nastawiona do tej frittaty patrząc na poprzedni komentarz albo za bardzo ją wysmażyłaś, bo mocno wysmażona frittata nie dość, że jest sucha to jeszcze potrafi się lekko gorzka zrobić. Nie ma jak eksperymentowanie w kuchni, wtedy znajdziesz najbardziej odpowiadający Tobie przepis.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
a ja wlasnie zrobilam :) dla bob-maniakow na pewno pyszna. ja sie z bobem dopiero poznaje ;) ale bardzo mi smakuje. pozdrawiam Olgo :)
e.liza – bardzo się cieszę. Niemniej teraz bób już nie jest smaczny, w konsystencji bardziej fasolowaty niż groszkowaty. Najsmaczniejszy jest na początku sezonu właśnie w pierwszej połowie lipca, potem już znika z mojego menu.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
mega fajnie wyglad, szkoda ze tylko trochę to kaloryczne przez te jajko