Olga Smile

Pieczarki faszerowane na zimno

22 lipca 2009
Autor: Olga Smile
Dawno nie pokazywałam pieczarek faszerowanych a szkoda, bo z takim niepozornym w gruncie rzeczy grzybkiem można przygotować wyjątkowo smaczne przystawki, przekąski a nawet lekkie dania idealne na letnie leniwe popołudnia i późne kolacje.
Wystarczy kombinowanie z dodatkami, składnikami a to w kuchni i gotowaniu lubię najbardziej, bo pomysł może przyjść dosłownie zewsząd a inspiracje znaleźć możemy w otwartej lodówce i na stole kucharza – każde miejsce jest dobre.
Wiem, że zazwyczaj wybieramy jędrne białe pieczarki, których skórka jest wręcz nieskazitelna, tym razem jednak było inaczej. I nie myślcie proszę, że pokusiłam się na jakieś starsze egzemplarze, wręcz przeciwnie. Udało mi się kupić świeżutkie, piękniutkie i pachnące pieczarki polne dziko rosnące na łąkach. Czasami można takie zamówić na bazaru u zaprzyjaźnionego sprzedawcy, można też udać się na pole aby takowych rarytasów nazbierać, jednak ja na pieczarkach się nie znam i unikam eksperymentów kulinarnych zagrożonych spożyciem grzybów niejadalnych lub nie daj Boże trujących. W każdym razie o ile podgrzybki, prawdziwki, maślaki, koźlaki i kurki zbieram z wielkim zapałem i niesłabnącym entuzjazmem o tyle pieczarki zawsze ale to zawsze kupuję. Wolę chuchać na zimne.
Pamiętam jak moja mam przygotowywała takie zwykłe pieczarki obtaczane w bułce tartej i jajku a następnie smażone na maśle. Uwielbiałam je, czekałam na nie i nie miałam absolutnie żadnych hamulców aby najeść się ich do syta, a nawet jeszcze bardziej. Takie klasyczne ciepłe dania są wprost wymarzone w domowej kuchni. Głównym ich minusem jest niestety czas, który spędza się przy patelni, bo pieczarki w panierce trzeba podać prosto z patelni ciepłe, skwierczące i pachnące masłem. Jak wiecie ja nie gotuję gdy mam już gości w domu, bo niczego w spotkaniach nie cenię tak jak wspólnego spędzania czasu. Nie mam ani ochoty ani potrzeby stać przy garach, gdy wszyscy się świetnie bawią. Tak sobie myślę, że właśnie te pieczarki mojej mamy były motorem moich kulinarnych eksperymentów z grzybami w kuchni.
Do tej pory polecałam:
Kolorowe pieczarki bankietowe, Proste pieczarki faszerowane jajkiem przepiórczym, Pieczarki faszerowane czosnkowymi bułeczkami, Pieczarki faszerowane ziemniakami i szpinakiem, Małe, acz ostre pieczarki i Faszerowane pieczarki fantastyczną sałatą miętową – pycha!
 
 
 
 
 
 
 
 

* 10 dużych pieczarek
* oliwa do smażenia
* 2 duże ziemniaki
* 4 jajka
* pęczek szczypiorku
* dwie czubate łyżki masła
* sól
* pieprz czarny
* pietruszka do dekoracji
Zaczynamy od farszu. Gotujemy jajka na twardo i ziemniaki w mundurkach. Gdy ziemniaki są już gotowe studzimy je w zimnej wodzie i obieramy ze skórki, podobnie postępujemy z jajkami :) W misce mieszamy ugniecione widelcem ziemniaki, jajka, miękkie masło, pocięty drobno szczypior, sól i pieprz. Koniecznie próbujemy czy czegoś do smaku nie brakuje. Masa powinna być wilgotna, maślana i bardzo smaczna. Pieczarki czyścimy, odrywamy im nóżki (brr znowu powiało grozą w temacie grzybowym) i smażymy na oliwie na bardzo dużym gazie. Nie zależy nam na puszczeniu soku przez grzyby a jedynie na podsmażeniu i uzyskaniu złotej, chrupiącej skórki. Gotowe grzyby zdejmujemy z patelni i pozwalamy im wystygną, następnie napełniamy masą jajeczną i dekorujemy natka pietruszki. Podajemy na zimno lub na ciepło po delikatnym podgrzaniu w piekarniku.

Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do alkoholu, Dodatki do dań, Grzyby, Impreza w 30 minut, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Party Przy grillu, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, Tarta, quiche, fritata i zapiekanki, W rodzinnym gronie, Wegetariańskie Party, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

17 Responses to Pieczarki faszerowane na zimno

  1. Grazyna on 22 lipca 2009 at 07:38

    Bardzo lubię pieczarki pod wszelkimi postaciami. Panierowane robię często w niedzielę. Ale takich na zimno nie znałam, dzięki za przepis!
    P.S. ja też grilluję pieczarki, same i w szaszłykach. Niebawem pokażę:)

  2. iis111 on 22 lipca 2009 at 22:18

    mniam mniam:D

  3. andzia-35 on 23 lipca 2009 at 19:08

    O, fajne!Z pewnością niedługo zrobię:)))

  4. Majana on 24 lipca 2009 at 12:25

    Witaj Olgo!:)
    Ja po urlopie a u Ciebie tyle nowych, pięknych pyszności!:))
    Pozdrawiam cieplutko:)

  5. Blk on 1 sierpnia 2009 at 11:30

    a ze szpinakiem by nie mogło być? :)

  6. Sówka on 28 listopada 2009 at 13:56

    Ciekawy przepis, nigdy jeszcze pieczarek faszerowanych ziemniakami nie robiłam, ale spróbuję. Często natomiast robię farsz z serem pleśniowym. Pycha!!!

  7. Olga Smile on 28 listopada 2009 at 17:10

    Sówka – świetna propozycja z serem pleśniowym, aromatyczne i ostre zestawienie delikatnych pieczarek, jak dla mnie super!
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  8. Karola on 14 stycznia 2010 at 19:48

    Zamierzam przygotować na jutrzejszą posiadówę ze znajomymi – napiszę w sobotę jak wyszło. A muszę przyznać, że trochę się nachodziłam za ładnymi, dużymi pieczarkami i w końcu takowe znalazłam… są naprawdę duże! Boję się, że się ładnie nie usmażą i będą surowe. Na jakiej ilości tłuszczu je smażyć?

  9. Olga Smile on 14 stycznia 2010 at 22:05

    Karola – smażysz mniej więcej na kilku łyżkach oleju. Co ważne, pieczarki muszą się usmażyć zewnątrz, a wewnątrz zachować chrupkość charakterystyczną dla grzybów. Pieczarki tak jak borowiki można śmiało zjadać na surowo, więc nie miej żadnej obawy. 0 właśnie, przypomniałam sobie, że miałam pokazać tatar z pieczarek :) :) :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  10. Karola on 15 stycznia 2010 at 10:30

    Uwielbiam surowe pieczarki i oczywiście wiem, że takie można jeść. Myślałam tylko, że te tutaj mają być całe usmażone – co wydało mi się wręcz awykonalne!, przy ich ładnym, pełnym wyglądzie (mówię o tych gotowych, na fotach). Będę próbować ;]
    Dzięki ;]

  11. Olga Smile on 15 stycznia 2010 at 11:07

    Karola – moje akurat były dosmażone w środku, ale zaliczały się do średniej wielkości :) nie wiem czy akurat bardzo duże się dosmażą ale nie podejrzewam aby był z tym jakiś problem. Najważniejsze to smażenie na dużym ogniu aby grzyby się usmażyły a nie zdążyły puścić soku, bo wtedy zmienią kolor na szarawy. Jeżeli masz bardzo duże pieczarki, to wyjmij łyżką blaszki, wtedy zachowamy biały kolor miąższu :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  12. Karola on 15 stycznia 2010 at 13:43

    Jezu! Całą kuchnię mam w tłuszczu! Ale ładnie się usmażyły… =D

  13. Olga Smile on 15 stycznia 2010 at 16:42

    Karola – super, że się udało :) :) :) i co smakowały?
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  14. milewka on 16 stycznia 2010 at 14:27

    Kurcze obsmażyłam pieczarki po wcześniejszym wydrążeniu,i zrobiły się całkiem płaskie.Hehe ale numer i jak mam je teraz nafaszerować?

  15. Olga Smile on 16 stycznia 2010 at 14:32

    milewka – o kurcze, miałaś za mały gaz i pieczarki zmiękły za bardzo, przez co ugięły się pod własnym ciężarem. Pieczarki smaży się krótko na bardzo dużym gazie, tak aby nie puściły płynów, wtedy są jędrne i zwarte. Co teraz …. może nie faszerować ich, a obtoczyć w bułce, jajku i zielonych świeżych ziołach poszatkowanych i podsmażyć krótko tak, aby miały ładną panierkę? Można podać je wtedy ze śmietaną z czarnym pieprzem.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  16. Karola on 22 stycznia 2010 at 12:08

    Zapomniałam napisać jak wrażenia =)
    Pieczarki szybko zniknęły z talerza, musiałam działać natychmiastowo i odłożyć sobie jedną na później… a więc zjadłam na drugi dzień i stwierdziłam, że może kiedyś się jeszcze zdecyduję na faszerowane pieczarki (może, bo smażenie ich było strasznym przeżyciem =D olej miałam nawet w oku!) ale z innym nadzieniem – bardziej wyrazistym. Chociażby z pastą serową, moją ulubioną (ser żółty, majonez, czosnek). Ale nie będę się wymądrzać, bo może po prostu mi nie wyszły takie jak Tobie =D Moje były trochę mdłe, ale pomysł ekstra i zrobił furorę na imprezie. Dzięki za pomysł ;)

    P.S. Robię właśnie swoje pierwsze w życiu pierogi i proszę o trzymanie za mnie kciuków!

  17. Olga Smile on 22 stycznia 2010 at 12:33

    Karola – to super :) Za pierogi trzymam kciuki jak najbardziej a dokładniej za cierpliwość, miękkość ciasta i smak farszu. Uwielbiam pierogi, czasami nawet je robię ale potem zarzekam się, że długo nie dam się wrobić w lepienie grubo ponad setki pierogów. Szczęśliwie z czasem zapominam i znowu stoję godzinami przy blacie lepiąc i wałkując. A właśnie, z wałkowaniem poradziłam sobie maszynką do makaronu – piękne długie i cienkie paski z niej wychodzą idealne do wycinania kółek :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*