Carpaccio z jesiennych borowików | Smak Imprezy.pl


Olga Smile

Carpaccio z jesiennych borowików

07/09/2009
Autor: Olga Smile
Carpacio wywodzi się z Włoch. Ojcem wołowego carpaccio jest Giuseppe Cipriani, który pierwszy raz w 1950 roku podał to danie hrabinie Amalii Nani Mocenigo.
Do dnia dzisiejszego na stołach całego świata carpaccio gości dość często, a do tego przygotowywane jest z przeróżnych produktów spożywczych, nie tylko mięsa. Wszystko zależy od regionu, tradycji i dostępności składników. Carpaccio ewaluowało przez lata i oprócz klasycznego wołowego mięsa pociętego w cieniutkie plasterki i podanego na surowo, mianem carpaccio określa się cieniutkie plasterki łososia, grzybów i warzyw, które zjadamy na surowo podane z delikatnymi sosami, serem startym w wiórki lub kaparami.
Dotychczas pokazywałam na łamach bloga:
Dyniowe carpaccio szałwiowe
* Carpaccio, czyli nasza marynowana polędwica wołowa w wersji krajowej
* Surowa dynia w typie carpaccio
* Carpaccio z cukinii
* Łosoś po norwesku czyli ryba, koper, sól i przyprawy
Dzisiaj przyszła pora na borowiki. W niedzielę udało nam się wyrwać na chwilkę, gdy intensywne opady deszczu ustały, a na niebie nieśmiało zawitało słoneczko. We wrześniu zawsze w pobliskich lasach licznie pojawiają się prawdziwki, podgrzybki, koźlaki, maślaki i kurki. Co prawda, zapewne jest w nich więcej gatunków grzybów, lecz ja znam tylko te i co do tych okazów, zawsze mam pewność, że są jadalne a do tego bardzo ale to bardzo smaczne.
Zawsze podziwiam osoby, które znają dary natury i potrafią się nimi cieszyć. Co do radości, to nie mam z tym problemów, gorzej z wiedzą i rozróżnianiem bardziej skomplikowanych gatunków. Mam wujka, dla którego grzyby są wielką pasją, szaleje, zbiera, liczy, ogląda a do tego co ładniejsze okazy fotografuje. W zeszłym roku zamroził dla mnie kilka rydzów, których w życiu na oczy nie widziałam, a tylko teoretycznie umiem je rozróżnić od wełnianki.
Mam nadzieję, że tego nauczyć się na żywym przykładzie :) Kiedyś zbierałam również filetowe i żółte gąski. O ile żółte nadal rozpoznaję bez większego problemu, (nie zbieram ich jednak, gdyż jakoś nie udaje mi się dostatecznie oczyścić ich z piachu i zawsze chrzęszczą w zębach) to już nie jestem w stanie rozróżnić fioletowych gąsek od innych gatunków grzybów blaszkowatych. Zawsze jestem zaskoczona, że zapomniałam jak wyglądają. No cóż na to poradzić, może kiedyś uda mi się jeszcze udać na grzybobranie z wujkiem grzybiarzem jakich mało. Zastanawiam się, czy w naszych lasach rosną opieńki, smakują wyśmienicie w occie, nigdy ich nie zbierałam i jakoś nie mogę sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek wdziałam je na żywo. Po takim spacerze w lesie jestem dotleniona, lekko senna i zawsze głodna jak wilk albo wilczyca :) W niedzielę spacer w lesie przypominał lekko wycieczkę do Łazienek pod względem zaludnienia na metr kwadratowy ale każdy miał coś z koszyczku, wiaderku czy torebce. To dla mnie fenomen grzybobrania, bez względu na to, ile osób przejdzie jedną drogą to nigdy nie wyjdziemy z lasu z pustymi rękoma.
Gdy jestem w lesie odpoczywam, relaksuję się, myślę dosłownie o niebieskich migdałach. Wczorajszy spacer upłynął mi pod hasłem, co przygotować z grzybów. Dość niemrawo szło mi wymyślanie aż do momentu, gdy zadzwonili goście i już wiedziałam, że czas się sprężać. Nie miałam w domu specjalnie zbyt dużo produktów, gdyż wywędrowały po piątkowej i sobotniej wizycie. W każdym razie kilka borowików było w sam raz. Do tego udało mi się zebrać małą łubiankę kurek, więc
Kurkowe szaleństwo makaronowe  musiało być obowiązkowo.

Jeżeli dotychczas nie jedliście carpaccio z borowików (prawdziwków) zadziwi Was zapewne ich pieprzny smak i wspaniały aromat. Są delikatne i wyraziste jednocześnie, cudowne dary lasu!!!

 
 
 
 
 

* kilka borowików
* 3 łyżki dobrej oliwy
* 1 łyżka soku z cytryny
* szczypta soli
* 1/2 łyżeczki tymianku

Grzybki czyścimy szczoteczką i tniemy na bardzo cieniutkie plasterki. Układamy na talerzy posypujemy solą, polewamy sokiem z cytryny i oliwą a na koniec posypujemy tymiankiem. Borowiki smakują wyśmienicie!

  • Facebook
  • Share/Bookmark

Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do dań, Grzyby, Impreza w 30 minut, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, Wegetariańskie Party, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

8 Responses to Carpaccio z jesiennych borowików

  1. wedelka on 07/09/2009 at 10:25

    Fajne to carpaccio. Ja niedawno czytałam książke „Extra virgin” A. Hawes o życiu mieszkańców włoskiej Ligurii i tam właśnie podawany był taki sposób spożytkowania pierwszych, młodych borowików :)Musi być pyszne :) Pozdrawiam :)

  2. Magda on 07/09/2009 at 10:31

    W sobotę z rana wybrałam się z mamą na grzyby. Wróciłyśmy całe szczęśliwe z dwoma koszami maślaków i koszem podgrzybków, prawdziwków, koźlaków. W drodze do domu wskoczyło do koszyka kilka polnych pieczarek i kanie.
    Uwielbiam spacery po lesie i zbieranie grzybów, ale już czyszczenie ich nie jest takie fajne, szczególnie obieranie malutkich maślaków. No, ale dałyśmy radę, jeśli ktoś nie wierzy, mogę pokazać ręce, które pomimo rękawiczek i tak noszą ślady obcowania z grzybami :). Część z naszych zbiorów poszła do suszenia (będą w sam raz do bigosu), te ładniejsze do marynowania. Oczywiście nie obyło się bez smażenia maślaków i kani w jajku i bułce. Polecam, rodzinka się nimi zachwyca.
    U nas opieńki rosną wokół domu. Na skarpach, starych pniach, przy drzewach, wzdłuż ścieżki do domu, rosną praktycznie wszędzie w ogromnych ilościach. Są jędrne i chrupiące, idealne z cebulką i octem do kanapki jak również marynowane.
    Przy kolejnych zbiorach na pewno zrobię carpaccio z borowików!!
    Pozdrawiam grzybowo,
    Magda

  3. Olga Smile on 07/09/2009 at 10:36

    wedelka – uwielbiam takie książki, które pokazują kulturę kulinarną innych ludzi. Chętnie przeczytam tą książkę, idę jej szukać :) Dotychczas zachwycona byłam serią Culinaria Konemanna, mam Kulinaria Francuskie, Kulinaria Europy, Spain, Italia, Russia i Germany. Jeszcze muszę uzupełnić biblioteczkę o Southeast Asia i Hungary.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  4. Olga Smile on 07/09/2009 at 10:45

    Magda – WOW świetne grzybobranie! W tym roku omijam wielkim łukiem maślaki – mam jeszcze kilka toreb zamrożonych i dosłownie około 80 słoików litrowych w occie. W zeszłym roku i dwa lata temu była plaga maślaków. Rosły wszędzie w ilościach przemysłowych. Pół godziny na grzybach i trzy, cztery wiadra w ręku. Najpierw zbierałam cała podekscytowana, bo tylu grzybów na oczy nie widziałam, potem płakałam obierając :) Za drugim razem już z mniejszym entuzjazmem zbierałam. Za trzecim wolałam patrzeć w drugą stronę. Jak już nic w lesie nie było, to trudno szliśmy na maślaki. W tym roku „nie poddam” się maślakom, bo nie jesteśmy ich w stanie przejeść, nie mówiąc o obieraniu, którego nie lubię. Wolę zbierać i żałuję, że nikt z rodziny nie lubi obierać, wtedy mogłabym dostarczać grzybki :)
    Opieńki zbierasz, super! Ja widziałam tylko opieńki w słoikach ale to nie to samo … muszę się nauczyć je identyfikować, bo to aż wstyd nie rozpoznawać opieńków a tak lubię zbierać grzyby!!!
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. Majana on 07/09/2009 at 13:49

    Fajne te grzybki! Dawno nie byłam na grzybach, a las mam nawet teraz pod nosem he he :D
    Ja też zbieram te, które dobrze znam, innych się boję. Co do opieńków, wiem,ze ludzie je zbierają,ale ja bym się nie odważyła. Nie wiem jak smakują nawet.
    Pozdrawiam!

  6. Gosi@ on 07/09/2009 at 23:03

    ach…zazdroszcze tego pradziwkowego carpaccio…wspaniale musialo smakowac….

    Pozdrawiam :)

  7. Łasuch w kuchni on 08/09/2009 at 15:23

    Proszę jakie oryginalne. Nie wpadłabym na pomysł carpaccia z grzybów. Nie pomyślałabym, że inne grzyby oprócz pieczarek można jest na surowo. A tu proszę, proszę.

  8. Olga Smile on 08/09/2009 at 22:29

    Majanko – to mamy tak samo :)
    Gosi@ – prawdziwie jesienny smak, taki leśny, naturalny dla mnie wprost wymarzony!
    Łasuch w kuchni – można, można, przynajmniej ja jadam i moi goście :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*