Moje homeingowe kotleciki drobiowe z cheddarem, szynką parmeńską i rozmarynem | Smak Imprezy.pl


Olga Smile

Moje homeingowe kotleciki drobiowe z cheddarem, szynką parmeńską i rozmarynem

02/11/2009
Autor: Olga Smile
Dzisiaj proponuję coś wyjątkowo prostego, szybkiego i niezwykle smacznego. Aż dziw bierze, że z tak nieskomplikowanych składników, przy minimalnym wysiłku można osiągnąć taki doskonały efekt. Mowa o kotlecikach drobiowych z cheddarem i rozmarynem. Goszczą one na moim imprezowym stole od wielu lat i są przyjmowane z niegasnącym entuzjazmem gości. Już sam ich zapach powoduje nagły przypływ głodu u biesiadników, wzmożoną pracę ślinianek i palącą chęć zasiądnięcia do stołu. Kotleciki pachną cudownie wręcz nieziemsko. Słodko, intensywnie, zadecydowanie, oj tak … mają charakter i iście włoski temperament.
Bardzo lubię podawać je z bułką, ciabattą czy innym pszennym jasnym pieczywem. W towarzystwie wina kotleciki czują się świetnie. Nie potrzeba do nich żadnych innych dodatków, wystarczy mały kieliszek białego wina i plaster bułki, który pozwoli na wyczyszczenie talerza z wypływających z kotlecików soków. A trzeba zjeść wszystko, tak podpowiada rozsądek i kubki smakowe :)
Kotleciki smażę na dużej patelni do paelli, z bardzo prozaicznego powodu – jej wielkości. Przygotowuję za jednym razem średnio trzy kotlety na osobę, więc gdy przychodzi sześć osób na patelni musi się zmieścić minimum 18 kotlecików. Zazwyczaj używanym do tego dania piersi z kurczaka, czasami wieprzowinę lub indyka. Najszybciej smaży się jednak pierś i jest na tyle soczysta, że świetnie pasuje do takiego zestawienia smakowego. Z jednaj części piersi kurczaka otrzymuję dwa lub trzy kotleciki. Pierś przecinam wzdłuż tak, aby otrzymać płaty mięsa mniej więcej 1 cm grubości. Nie jest to tanie danie, nie jest również niskotłuszczowe czy niskokaloryczne, warto jednak od czasu do czasu zaszaleć i zjeść coś naprawdę smacznego. A do takich dań zaliczam właśnie moje kotleciki drobiowe z cheddarem, szynką parmeńską i rozmarynem
Można przygotować je wcześniej i przed samym podaniem podgrzać w piekarniku. Czasami smażę kotleciki przy gościach, ale tylko wtedy, gdy umawiamy się na homeing z pieczeniem chleba.
No właśnie, co z tym homeingiem czy hommingiem ja niektórzy piszą. Był już clubbing, teraz od kilku lat jest homeing, czyli spotkania w domu z rozrywkami. Można umawiać się z gośćmi na wspólne oglądanie filmów, czytanie książek, rozwiązywanie krzyżówek, układanie puzzli, gotowanie, pieczenie chleba, robienie serów, warzenie piwa, grillowanie, robienie przetworów, haftowanie czy inne zabawy rozwojowo-rozrywkowe.
Słyszeliście o homeingu, ruchu przeciwstawnym do clubbingu ale w końcu nazwanym – macie jakieś pomysły na tematyczne spotkania domowe?

Przepis podajÄ™ na 4 osoby.

* 1,2 kg piersi z kurczaka
* 200 g szynki parmeńskiej, suszonej, dojrzewającej lub serano
* 100 g cheddara
* 2 łyżki świeżego rozmarynu
* 100 g masła
* sól
* 2 łyżki mąki

Piersi z kurczaka dociskam dłonią do deski do krojenia i przecinam wzdłuż na dwa lub trzy plastry (zależnie od grubości). Powstaną nam kotleciki cienie, ale duże, nie przejmujemy się, takie właśnie powinny być, bo skurczą się podczas smażenia. Na talerzu układam sobie płaty piersi, posypuję je solą, sowicie pociętymi listkami rozmarynu. Na każdym kotleciku układam plasterek sera i przykrywam plastrem delikatnie oddzielonej szynki parmeńskiej lub serano. Dociskam szynkę do piersi z kurczaka tak, aby dość ścisło przylegała. Na patelni rozpuszczam masło (jest go dużo, ale tak powinno być, jak pisałam nie jest to danie niskokaloryczne) kotleciki delikatnie obtaczam w mące i smażę szynką do góry. Po kilku minutach kotleciki odwracam i smażę dalej do momentu aż mięso będzie ścięte i gotowe do jedzenia. Kotleciki podaję z bułką i łyżką, aby można było po nałożeniu sobie ich na talerz polać je jeszcze odrobina masła z sokami z mięsa, szynki suszonej i ostrego sera. Ja dla mnie i moich gości rewelacja!

  • Facebook
  • Share/Bookmark

Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Dania na ciepło na imprezy karnawałowe, Dania na ciepło na obiadokolację lub nad ranem, Dodatki do alkoholu, Impreza w 30 minut, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Mięsa pieczone i wędliny, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne |



12 Responses to Moje homeingowe kotleciki drobiowe z cheddarem, szynką parmeńską i rozmarynem

  1. Gosi@ on 02/11/2009 at 09:47

    o,tez zmiany u Ciebie widze :)swietnie!!! a danie oblednie apetycznie przemawia do mnie :)
    Pozdrawiam :)

  2. Ewelosa on 02/11/2009 at 19:51

    Olgo te kotleciki tak wyglądają że normalnie bym je zjadła przez monitor.

    A homeing – mam nadziejÄ™, że kiedyÅ› odbÄ™dzie siÄ™ nasze wspólne wydanie :) A tematy to ja już przerabiaÅ‚am – mexico, chiny. Ale wtedy to nawet muzyka jest w klimatach.

    serdecznie pozdrawiam i ślę moc uścisków :)

  3. Agata on 08/01/2010 at 10:15

    Mam rozumieć że wkradł się mały błąd jeśli chodzi o gramaturę piersi z kurczaka. Ale przepis bardzo ciekawy.

  4. Olga Smile on 08/01/2010 at 11:28

    Agata – dziÄ™kujÄ™, już poprawiÅ‚am :) oczywiÅ›cie powinno być napisane „1,2 kg piersi z kurczaka” a nie „1,2 g piersi z kurczaka” :) :) :) Uwielbiamy zajadać siÄ™ tymi wÅ‚aÅ›nie kotlecikami. WÅ‚aÅ›ciwie sÄ… to moje ulubione kotlety – takie soczyste i intensywne w smaku.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. Magudala on 12/01/2010 at 20:04

    Zgadzam siÄ™ z EwelosÄ… – kotleciki naprawdÄ™ wyglÄ…dajÄ… tak, że czasem i monitor nie przeszkoda :)
    Dziś je dzielnie zrobiłam, co prawda nie znalazłam świeżego rozmarynu, ser też jakoś inny, ale kotleciki wpisały się już, po pierwszym spróbowaniu, do repertuaru kuchennego Magudali ;)
    Dziękuję za tak pyszny przepis :)
    Pozdrowienia,
    M.

  6. Olga Smile on 12/01/2010 at 22:33

    Magdula – hihihi w koÅ„cu to zdjÄ™cia majÄ… dawać wyobrażenie smaku a bardzo cieczko go przekazać obrazem :) tym bardziej siÄ™ cieszÄ™, że zachÄ™cajÄ… do gotowania i wypróbowywania moich przepisów :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  7. Małgosia on 18/04/2010 at 12:39

    Olga, toż to niebo w gÄ™bie jest po prostu! Ja zrobiÅ‚am kotleciki jako danie obiadowe z ryżem parabolicznym i duszonymi warzywami. Do tego ogóreczek konserwowy… Nie dziwiÄ™ siÄ™, że kotleciki znikajÄ… piorunem. U nas byÅ‚a walka o ostatni kawaÅ‚ek ;)

  8. Olga Smile on 18/04/2010 at 12:54

    MaÅ‚gosia – ja tam siÄ™ nie dziwÄ™ u nas też toczÄ… siÄ™ spory komu powinien przypaść ostatni kotlecik, a potem jeszcze maczanie buÅ‚eczki w tym, co po kotlecikach pozostaÅ‚o hihihih. Bardzo siÄ™ cieszÄ™, że kotleciki smakowaÅ‚y, możesz nastÄ™pnym razem poklepać schab, tak jak na kotlety ale nie obtaczać tylko posypać szaÅ‚wiÄ… zamiast rozmarynem i upiec tak jak drobiowe homeingowe. Do tego pieczone jabÅ‚ko i można żyć wiecznie hihihihi
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  9. Małgosia on 19/04/2010 at 21:06

    O, to muszę wypróbować koniecznie, ale napisz proszę czy szałwia suszona też przejdzie czy niekoniecznie. Bo z tymi świeżymi ziołami to jest różnie. Jak już koniecznie potrzebuję, to nigdzie akurat nie ma. A jabłuszko to pieczone w całości w piekarniku?

  10. Olga Smile on 20/04/2010 at 09:10

    MaÅ‚gosia – szaÅ‚wia niestety Å›wieża, suszona nie da tego efektu. Gdy kupisz Å›wieże zioÅ‚a, możesz Å›miaÅ‚o zamrozić nadmiar liÅ›ci, wtedy zawsze masz je pod rÄ™kÄ…. Ja mrożę corocznie kilkadziesiÄ…t pÄ™czków pietruszki, szczypiorku, koperku a do tego masÄ™ szaÅ‚wii, bazylii, tymianku i rozmarynu :)
    Jabłka możesz piec całe, bez gniazd nasiennych, z miodem i masłem, lub w kawałkach (ze skórą lub bez) również z dodatkiem cukru/miodu, masła i cynamonu :) Taką surówka na ciepło. Często zakwaszam jabłka dodatkowo octem balsamicznym lub cytryną aby były bardziej wytrawne niż słodkie. Tu musisz dobrać ich smak do własnych upodobań :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  11. Małgosia on 21/04/2010 at 14:36

    DziÄ™kujÄ™ za pomysÅ‚. Chyba zacznÄ™ tak robić. Nie wiem tylko co powie mąż na kolejnÄ… porcjÄ™ mrożonek…Nas jest na razie dwoje, a lodówka wydajÄ™ siÄ™ być coraz mniejsza ;)A te kotleciki ze schabu to tez piec tak krótko? I jeszcze jedno, jabÅ‚ek z octem balsamicznym jeszcze nie próbowaÅ‚am. Najwyższa pora chyba. W ogóle brakuje mi pomysłów jak go wykorzystać w postaci innej niż do saÅ‚atek z pomidorami. Może masz jakieÅ› swoje pomysÅ‚y?

  12. Olga Smile on 21/04/2010 at 14:50

    MaÅ‚gosia – ocet balsamiczny używam dość czÄ™sto, chociaż znacznie rzadziej niż te ze Å›liwek, pomidorów i truskawek, które robiÄ™ sama. Z tymi smakowymi octami przygotowujÄ™ musztardÄ™, majonez, sos winegret, sosy do ryb wÄ™dzonych, sosy kanapkowe, marynaty do miÄ™s z grilla, saÅ‚atki z owoców, zakwaszam pasty oliwkowe, salsy z truskawek, pieczonych Å›liwek, jabÅ‚ek. Generalnie niezbyt wyobrażam sobie mojÄ… kuchniÄ™ bez smacznych, sÅ‚odkich i aromatyczniejszych ostów :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*