Olga Smile

Cebula nadziewana kasztanami jadalnymi marronami

20 listopada 2009
Autor: Olga Smile
Rozpoczął się idealny czas na delektowanie się  kasztanami jadalnymi. Marrony można kupić na większych i lepiej zaopatrzonych bazarach i w części delikatesów. Kiedyś, przed wojną, kasztany popularne były w Polsce, lecz w czasach komunizmu zniknęły ze sklepów łącznie z większością podstawowych produktów spożywczych, nie wspominając już o dobrach luksusowych i specjalnych dodatkach. I tak to marrony nieznane pozostały dla dzisiejszego pokolenia trzydziestoparolatków, a na dzień dzisiejszy są właściwie nowością na rynku, o ile nie zajadaliśmy się nimi podczas zagranicznych podróży.
Marrony smakują podobnie do słodkich ziemniaków. Są mączyste, słodkie, o delikatnym orzechowym posmaku i bardzo szybko, a zarazem przyjemnie sycą. Tyle z superlatywów, do minusów zaliczyć należy ich kaloryczność, ale co tam, czasami trzeba sobie pozwolić na chwilę rozpusty.
Dostałam ponad 6 kg marronów od znajomych. Zajadaliśmy się nimi podczas sobotniego spotkania, ale została jeszcze cała masa kasztanów. Ku mojemu wielkiemu zadowoleniu przystąpiłam do ich przekształcania w smaczne dania. Oczywiście zamierzam się z Wami moimi pomysłami podzielić, a na pierwszy ogień idą wypróbowane od lat nadziewane cebulki. Och … pyszne są, z sałatą i chrupiącą bułką smakują rewelacyjnie!!!
Moja przygoda z kasztami jadalnymi trwa właściwie od najmłodszych lat. Na Saskiej Kępie w Warszawie, na której się wychowałam, w wielu ogrodach rosły marrony, zresztą rosną i owocują do dziś. Troszkę dziwi mnie ten fakt, zważywszy na naszą szerokość geograficzną i zimy, ale widocznie klimat starej Saskiej Kępy im służy i nic sobie z mrozu drzewa kasztanowca jadalnego nie robią. Co mnie cieszy i właścicieli drzew zapewne również.
Ale wracając do cebulek nadziewanych, to już podaję przepis, bo jest prosty i smaczny. Jeżeli nie mamy świeżych marronów można zastąpić je kasztanami z puszki z zalewy lub pakowanymi próżniowo.







* 1 kg cebuli
* 100 g marronów
* 1/2 pora
* 3 łyżki bułki tartej
* 1 łyżka miodu
* 3 łyżki oliwy do smażenia lub masła
* 1 łyżeczka listków tymianku + tymianek do ozdoby
* 3 ząbki czosnku
* sól
Do przepisu potrzebne są marrony. Jeżeli używamy świeżych, musimy naciąć je na krzyż, włożyć do wody i gotować około 10 minut. Po wyjęciu wystudzić, obrać i poszatkować. Jeżeli natomiast mamy marrony ze słoika, wystarczy je odlać z zalewy i poszatkować. Cebule obieramy z łupin i przecinamy mniej więcej w połowie wysokości. Środek wydrążamy łyżeczką do robienia kulek z owoców – idzie najłatwiej i układamy miseczki cebulkowe na talerzu. Gdy wszystkie są gotowe, wkładamy je do gotującego się wody, na około 10 minut, do czasu, aż zmiękną, ale się jeszcze nie rozpadają. Powinny gotować się na malutkim gazie. W międzyczasie podsmażam na oleju poszatkowaną cebulkę, którą została nam jako pozostałość odcinania i wydrążania. Do cebuli dodajemy poszatkowanego pora, sól, starty czosnku i listki tymianku. Masę smażymy do czasu, aż zmięknie i się zeszkli. Mieszamy ją po przestudzeniu z miodem, bułką tartą i marronami. Taką mieszaniną napełniamy cebulowe miseczki, wcześniej odsączone z wody. Cała masa powinna znaleźć się w cebulkach, trzeba, więc utworzyć całkiem spore kopczyki. Cebuli układamy w naczyniu żaroodpornym i pieczemy około 40 minut w temperaturze 200 stopni. Podajemy na ciepło lub na zimno. W obu przypadkach smakuje świetnie z sałatą, bułką i białym winem.

Zamieszczone w Ciepłe przekąski – przystawki, Ciepłe przekąski – przystawki na karnawał, Dania i przepisy na imprezę, Dania na ciepło na imprezy karnawałowe, Dania na ciepło na obiadokolację lub nad ranem, Dodatki do alkoholu, Dodatki do dań, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Party Przy grillu, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Wegetariańskie Party, Wesołe Imprezy dla dzieci |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

8 Responses to Cebula nadziewana kasztanami jadalnymi marronami

  1. Sonieczka on 20 listopada 2009 at 08:33

    Ciekawe zastosowanie kasztanów, akurat w Tesco można je kupić, a ich smak najlepszy jest z ogniska

  2. Ewelosa on 20 listopada 2009 at 09:50

    Olgo piękne cebule i te kasztany :) pyszności ja uwielbiam kasztany. A właśnie w przepisie wkradł sie mały błąd : dostałam ponad 6g marronów – wydaje mi się, ze miało byc 6 kg. :)

    A co do kasztanów opowim przezabawną sytuację z nią związaną. Kiedys parcowałam w chińskiej restauracji która należała do mojej przytjaciółki i jej męża chińczyka. Z tytułu tego, ze on bardzo mało rozmawiał po polsku a wymówienie mojego imienia sprawiało mu wielki problem mówił do mnie:Siwa. Jesienią idąc do pracy nazbierałam kasztanów tych naszych niejadalnych. On spytal co to to mu powiedziałam: kasztany.
    Za jakieś 10 minut wybiega z kuchni pluje strasznie i krzyczy : Siwa ty chciałaś mnie zabić – co to jest ?
    Nie trudno się domyslić, że Jun zjadł nasze polasie kasztany :)Do dzisiaj to wspominamy :)

    serdecznie pozdrawiam

  3. iis111 on 20 listopada 2009 at 11:00

    nie jestem pewna czy jadlam kasztany… choc cos mi sie kojarzy ze kiedys w Grecji jadlam pieczone w ogniu

  4. margot11 on 20 listopada 2009 at 12:09

    ale fajny przepis , muszę się rozejrzeć za kasztanami

  5. bryssska on 20 listopada 2009 at 12:39

    och kasztany są super, ale ta cebula, kurcze czasem lubię, ale chyba by nie przeszła u mnie w domu

  6. Dorka on 23 listopada 2009 at 19:08

    Czy wiecie jak rozpoznać drzewo kasztana jadalnego? Może i w mojej okolicy gdzieś rośnie? Uwielbiam kasztany…

  7. Olga Smile on 23 listopada 2009 at 20:05

    Dorka – kasztan jadalny ma kasztanki opakowane w wyjątkowo kolczastą łupinkę. O taką http://photos01.allegroimg.pl/photos/oryginal/812/68/32/812683235 Popatrz na allegro, tam sprzedają sadzonki marronów czyli kasztanów jadalnych. Ja kiedyś miałam ale zmarzł niestety, widocznie u nas jest za zimno :( a szkoda!
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  8. Dorka on 24 listopada 2009 at 16:00

    A no, widziałam jak je na Teneryfie zbierali :-) tam im jest na 100% ciepło.
    Ale, wydaje mi się, że w Krągu nad czarnym jeziorem widziałam takiego włochacza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*