Gdy myślę o zupie rybnej natychmiast przed oczami pojawia mi się obraz z dzieciństwa, gdy wyjeżdżałam z rodzicami na kilka tygodni do wynajmowanego domku w niewielkiej wsi pojezierza augustowskiego. Wynajmowaliśmy kartonowy domek nad samym jeziorem, gdzie komary cięły niemiłosiernie, a w nocy żaby nie dawały spać. Był to piękny czas dziecięcych zabaw, zbierania grzybów, jagód, jeżyn i właśnie jedzenia zup rybnych. Jeziora były bogate w ryby, a mój tata dzielnie dla odprężenia i z potrzeby łowiectwa, wypływał naszą maleńką łódeczką wcześnie rano, aby wrócić około południa ze sporą siatką ryb. Mama smażyła je, gotowała, przetwarzała w słoiki, aby zabrać do Warszawy, a ja musiałam to jeść. Dla dziecka ryby nie były rarytasem, inaczej miała się rzecz z czekoladą. W końcu nawet, gdy jestem troszkę starsza na samą myśl o czekoladzie uśmiecham się szeroko. Nie krzywię się jednak myśląc o rybach, co jest już dużym krokiem naprzód w kategorii własnych gustów kulinarnych.
Przygotowywanie zup rybnych jest dość pracochłonne, zwłaszcza jeżeli mamy zamiar gotować ryby z ośćmi, kręgosłupem, płatwami i głową. Takie wywary są co prawda najsmaczniejsze, jednak nie mam zamiaru się zamęczać i postawiłam na szybkość, prostotę i smak.
Mój chowder rybny jest nieprzyzwoicie łatwy do przygotowania, smaczny, lekko kwaskowy, maślany, śmietanowy z delikatnie chrupiącymi ziarenkami kukurydzy. To zupa na co dzień i od święta.
* 1 litr mleka
* 250 ml gęstej śmietany
* 1 puszka kukurydzy
* 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
* 2 cebule
* 2 spore ziemniaki
* 2 cytryny
* 1 łyżka masła
* 1 cebulka dymka do dekoracji
* ostra papryczka do dekoracji
* sól
* pieprz czarny
Na patelni z masłem podsmażam pociętą w kostkę cebulę, gdy się lekko przyrumieni przekładam ją do garnka i zalewam mlekiem. Włączam gaz i uzupełniam garnek obranymi i pociętymi w kostkę ziemniaczkami, kukurydzą z puszki wraz z sosem, skórką otartą z dwóch cytryn, szczyptą soli i gotuję około 10 minut. Gdy ziemniaki zmiękną dodaję do zupy rozdrobnionego widelcem tuńczyka wraz z sosem, śmietanę i całość mieszam. Próbuję i ewentualnie doprawiam jeszcze solą i pieprzem. Taki chowder podaję z chrupiącą bułką, rozgrzewa idealnie w jesienne i zimowe wieczory, gasi głód i wspaniale rozleniwia.
Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...
Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...
Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...
W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania.
Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo.
Wielkanoc ...
Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie.
W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem!
Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...
Kurcze Olgo, nie mogę tu zaglądać, bo zaraz ślinka mi cieknie i zachciewa mi się wypróbować wszystkie przepisy naraz:D
Zrobię jeszcze w tym tygodniu::)
Pozdrawiam!
Z doświadczenia wiem, że dobra zupka rybna nie jest zła! Wypróbuję!
Kurcze Olgo, nie mogę tu zaglądać, bo zaraz ślinka mi cieknie i zachciewa mi się wypróbować wszystkie przepisy naraz:D
Zrobię jeszcze w tym tygodniu::)
Pozdrawiam!