Olga Smile

Ryba faszerowana w galarecie

19 grudnia 2009
Autor: Olga Smile
Ryba faszerowana gościła na moim świątecznym rodzinnym stole praktycznie od zawsze. Moja mama przygotowywała ją, gdy byłam mała, teraz ja serwuję ją gościom. Mimo, że przepis się troszkę zmienił, bo dostosowałam go swoich preferencji smakowych, nadal taka właśnie ryba faszerowana jest dla mnie symbolem świąt.
Ryba faszerowana jest świetnym daniem nie tylko od święta, ale i na co dzień. Wymaga troszkę pracy, jednak bez przesady, urządzenia elektryczne bardzo ją ułatwiają.
Połyskująca słodkawa galareta, delikatna ryba, przez którą przebija zielony koperek, to właśnie stanowi o wyjątkowości ryby faszerowanej w galarecie.
W sklepach mamy wybór ryb z całego świata. Ja zazwyczaj staram się kupować gatunki morskie, odławiane dziko a nie hodowlane. Wybieram najczęściej śledzie, dorsza, dzikiego łososia lub halibuta. Ja widać lubię ryby tłuste, które nie trzeszczą po przygotowaniu w zębach, a wiedząc, że nawet tłuste ryby zawierają cenne kwasy, od razu czuję się zdrowsza. W końcu coś, co jest tak smaczne nie może być niezdrowe ;) to taka drobna dygresja filozoficzna smakosza ryb.
Co ciekawe, ryba faszerowana kojarzy mi się ze świętami zimowymi ale równocześnie z letnimi wakacjami. Gdy jestem nad morzem, podchodząc do kutrów ze świeżymi rybami, lub oglądając stoiska z owocami morza, natychmiast w głowie pojawiania mi się masa pomysłów na wykorzystanie kulinarne ryb. Mówię wtedy mężowi, że mogłabym z nich przygotować to lub tamto. Męczyłabym się okrutnie, gdybym takiej możliwości nie miała, ale jesteśmy przezorni i podróżujemy z wybitnie wyposażoną przyczepą campingową, więc całą swoją kuchnię mam pod ręką. I nawet podczas upalnych wakacji mogę smakować owoców morza w najświeższej postaci.


Ten przepis jest moją dziesiątą propozycją w ramach zabawy KUCHNIA ŚWIĄTECZNA I NOWOROCZNA 2009






*  filet ryby najlepiej tołpygi, dorsza lub łososia o wadze około 700 g bez skóry, (jeżeli ma skórę to ją zdejmujemy)
* 2 cebule
* 3 łyżki bułki tartej
* 2 jajka
* 2 łyżki koperku
* sól
* pieprz
* 4-5 łyżek cukru
* ziele angielskie
* żelatyna odpowiednia ilość na 2 litry wywaru
* 2 litry wody
* para podkolanówek damskich (serio ;) takich jak rajstopy, cienkich w kolorze cielistym) lub osłonki poliamidowe do wędlin
I teraz zaczyna się zabawa. Rybę razem z cebulami mielę maszynką do mielenia mięsa, lub rozdrabniam w melakserze. Oba sposoby są dobre, ale dla mnie wygodniejszy jest melakser. Generalnie rybę mielę z małymi kośćmi, staram się jednak, co większe ości usunąć przed rozdrabnianiem. Po mieleniu lub rozdrabnianiu sprawdzam masę palcami, rozcierając ją delikatnie, tak, aby wyczuć ewentualne zgrubienia i w razie, czego zmielić jeszcze raz.
Dodaję sól do smaku, pieprz, koperek, jajka i bułkę tartą tak, aby uzyskać konsystencję jak na kotlety, ale nie za twarde, bo rybka musi być smaczna i delikatna w swej strukturze. Tak organoleptyczne opisując ;) masę musi być na tyle zwarta , aby można ją było łatwo nakładać, ale nie tak rzadka, aby wypływała między palcami. I teraz cały sekret, skarpetkę damską zwaną podkolanówką (nowa oczywiście) muszę szybko przygotować obcinając jej palce i zawiązując koniec na piękny węzełek. Masę rybną wkładam do skarpetki i zawiązuję na drugim końcu, tworząc zgrabny rulonik.  Zagotowuję w szerokim garnku najlepiej 5 litrowym 2 litry wody, dokładam: sól, cukier, listek, ziele i pieprz. Wkładam rulonik na 30 minut do lekko gotującego się wywaru. Po upływie czasu odławiam go bardzo delikatnie, aby nie popękał, najlepiej przy pomocy szerokiej łyżki do ryby. Czekam chwilkę aby rybka lekko przestygła i jeszcze z gorącej zdejmujemy skarpetkę. I teraz są dwa sposoby, wykorzystuję je naprzemiennie.
Pierwszy – jak ryba całkowicie wystygnie, kroję ją na kawałki i układam w półmisku dość głębokim, bo musi się galaretka zmieścić. Do wywaru w garnku, w którym gotowała się rybka wsypuję żelatynę, mieszam i wlewam na półmisek z rybką, teraz wystarczy tylko poczekać, aż zastygnie
Drugi – to ten ze zdjęcia. Sporą formę dowolnego kształtu wykładam przeciętym na pół rękawem do pieczenia, wlewam do niego kilka łyżek wywaru z żelatyną i czekam aż zastygnie w lodówce lub na dworze, o ile jest zima. Następnie wkładam cały baton z ryby, zalewam pozostałym wywarem, lekko dociskam wypływającą rybę szklaną z fasolą i wstawiam do lodówki, aby stężała. Gdzieś po 30 minutach, gdy ryba jest już zanurzona a galareta jeszcze nie do końca ścięta zabieram szklanką, aby wyrównał się poziom galarety. Podaję, wykładając na talerz a każdy gość kroi sobie odpowiedni kawałek.

Zamieszczone w Dania i przepisy na imprezę, Galantyny, musy, terriny i balotyny, Galaretki, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 2009, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, Ryby i owoce morza, Ważne imprezy świateczne i weselne, Weekendy i tygodnie kulinarne, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

15 Responses to Ryba faszerowana w galarecie

  1. kiniapop on 19 grudnia 2009 at 16:34

    Świetny przepis… a opis przygotowania tak zabawnie napisałaś, że uśmiałam się setnie (szczególnie z tą pończochą hehe..) Pozdrowionka! :)))

  2. gosiaa99 on 19 grudnia 2009 at 17:02

    no ale ty jestes swietna naprawde:) nie moge sie napatrzec na to cudenko:))

  3. Olga Smile on 19 grudnia 2009 at 17:04

    kiniapop – dziękuję bardzo :) Ta pończocha jest ważnym elementem ryby, może mało sexi ale jedna ważnym. Szczęśliwie w zaciszu kuchni nie musimy się publicznie pokazywać wywijając baton rybnym w pończosze ;) Po oswobodzeniu rybci ze szpon stylonu można spokojnie upajać się jej smakiem :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  4. Olga Smile on 19 grudnia 2009 at 17:17

    gosiaa99 – och bardzo dziękuję za tak miłe słowa i polecam rybkę z całego serca.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. Magda on 20 grudnia 2009 at 12:52

    Bardzo podoba mi się przepis na tę rybkę w galarecie, ale mam pytanie odnośnie podkolanówki – czy nie będzie farbowała podczas gotowania i czy nie będzie czuć jakiegoś sztucznego zapachu?

  6. Olga Smile on 20 grudnia 2009 at 13:07

    Magda – kup koniecznie podkolanówkę jasną, cielistą. Jeden raz w życiu z braku nowych cielistych, użyłam czarnej – zupełna katastrofa bo ryba zafarbowała i wszystko poszło do kosza. Tak działają kolorowe, farbowane na czarno, granatowo, czerwono czy pomarańczowo skarpetki, dlatego wybieraj cieliste jasne. Jeżeli chodzi o smak i zapach, stylon nie ma niego wpływu, temperatura wody w granicach 100% na niego nie działa negatywnie, stylon topi się i wtedy pachnie spalenizną w znacznie wyższej temperaturze.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  7. Magda on 20 grudnia 2009 at 13:24

    B. dziękuję za odpowiedź. Rybka wygląda wyśmienicie. Na pewno wypróbuję przepisik na święta. :).

  8. Sonieczka on 22 grudnia 2009 at 13:12

    Co za nowoczesny sposób wykorzystania skarpetki damskiej, takie porady sprzydają się.

  9. Olga Smile on 22 grudnia 2009 at 22:27

    Sonieczka – nowoczesny to on nie jest, bo ja jestem po trzydziestce z haczykiem a taką rybkę przygotowywała moja mam już jak jako bezdzietna :) A co tam z nowoczesnością, najważniejsze, że sposób sprawdzony i działa po dziś dzień hihihihihihi
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  10. Elżbietka on 26 marca 2010 at 11:08

    Przepis super. Ja przygotowuję podobnie , tylko zamiast cukru, daję gotowaną marchew do ryby.
    To daje lekko słodkawy smak.
    pozdrawiam

  11. Ania on 22 grudnia 2010 at 12:46

    Bardzo dziekuje za ten przepis, jest super, naprawde pierwszy raz mi taka dobra rybka wyszla!!! Pozdrawiam!

  12. Olga Smile on 22 grudnia 2010 at 13:30

    Ania – bardzo się cieszę :)
    Pozdrawiam Olga Smile

  13. aneczka86 on 23 grudnia 2010 at 14:42

    Zrobiłam rybkę wg Pani przepisu :) bardzo smaczna, pokroiłam, udekorowałam jajkiem na twardo i tylko brak mi miejsca w lodówce (wyszedł duży półmisek i dwa mniejsze), ale coś zaradze :) Dziękuje bardzo i życzę Wesołych Świąt.

  14. monika on 14 grudnia 2011 at 19:29

    zamiast „skarpety” można użyć gazy – trzeba uformować z ryby wałek i kilka razy zawinąć go w gazę (lub pieluchę tetrową, ale gaza jest cieńsza) końce zawiązać, zamiast bułki tartej dodaję kaszę manną. Rybę faszerowaną podaję z sosem tatarskim domowej roboty (majonez ze śmietaną i do tego wkrojone drobno pokrojone ogórki konserwowe i grzybki marynowane) – pychota (niestety kaloryczna).

  15. aga on 23 grudnia 2011 at 19:04

    ja również gotuję taką rybkę w gazie, z sosem tatarski jest super, teraz czas na galaretę, dzięki za przepis. Wesołch Świąt

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*