Olga Smile

Pyszna terrina z wędzonych szprotek

22/01/2010
Autor: Olga Smile
Terriny kojarzą mi się z daniami pracochłonnymi, lecz pięknymi i niezwykle wystawnymi. Mają klasę, urok i tą fantastyczną miękką konsystencję musów.
Pamiętam, gdy pierwszy raz jadłam terrinę, zastanawiałam się, w jaki sposób można uzyskać taki kształt i wygląd, przy zadziwiającym i intrygującym smaku. Po jakimś czasie sama zaczęłam się przymierzać do terrin, najpierw z dużą dozą nieśmiałości ;) potem z większym przekonaniem, aż wreszcie zupełnie przestałam się obawiać i pokochałam zabawę smakiem, kształtem i formą musów.
Jak się okazuje, nie ma się czego bać, trzeba jednak podjąć ryzyko i zacząć, w końcu cóż może się złego wydarzyć, w najgorszym razie jedzenie nie będzie nam smakować a w najlepszym … uwierzymy w siebie i odkryjemy na nowo swoje możliwości.
Musy przygotowuję z mięs, warzyw, ryb nie ma ograniczeń, pod względem wyboru składników czuję się zupełnie wolna i mogę eksperymentować do woli. Fantastycznie smakują terriny z szynki, wędzonych mięs, łososia, piersi kaczki, ale nie tylko drogie składniki są dobre. Oczywiście nie można nie doceniać ich wagi jednak jak mi doświadczenie i instynkt kuchenny podpowiada czasami wystarczy chwila kreatywności, aby przy małym budżecie powstało drogie w wyrazie i wyglądzie danie. Tak właśnie było z moją terriną z wędzonych szprotek.








* 2 puszki wędzonych szprot
* 300 ml śmietany tortowej
* sok z cytryny
* pieprz czarny
* sól
* natka pietruszki
* 3 łyżki żelatyny
Przygotowanie takiej terriny nie przysparza wielu trudności. Żelatynę rozpuszczam w niewielkiej ilości (około 100 ml) podgrzanej śmietany kremówki. Szklankę wstawiam do kąpieli wodnej do czasu, aż żelatyna będzie zupełnie płynna. Następnie pozostawiam płyn w temperaturze pokojowej, aby przestygł. W tym czasie do malaksera wkładam odsączone z oleju szprotki, sok wyciśnięty z cytryny, sól, pieprz czarny mielony i miksuję przez chwilę. Następnie dolewam schłodzone 200 ml śmietany kremówki i miksuje przez 1-2 minuty. Masa powinna być jednolita i lekko ubita. Próbuję i w razie potrzeby doprawiam jeszcze do smaku. Włączam ponownie melakser lub blender i dodaję ciepłą żelatynę ze śmietaną. Mieszam chwilkę i przekładam do wyłożonej folią spożywczą formy. Masę wstawiam do lodówki na kilka godzin, do czasu aż całkowicie stężeje. Podaję pociętą w plastry ozdobione natką pietruszki.

4 Komentarzy to “ Pyszna terrina z wędzonych szprotek ”

  1. Grazyna on 22/01/2010 at 09:12

    Przekonałaś mnie do terriny-faktycznie, to nie takie trudne a jakie efektowne! I pyszne! A czy śmietanę można zastąpic jogurtem?

  2. Olga Smile on 22/01/2010 at 10:49

    Grażyna – obawiam się, że jogurt nie da tej maślanej, kremowej konsystencji ale oczywiście spróbować można a nawet trzeba :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  3. Grazyna on 22/01/2010 at 10:54

    Olgo, to dlatego, że ja się odchudzam…

  4. Malta on 22/01/2010 at 13:21

    Cudne, zdrowe i zgodne z Montignaciem. Zatem Grażyno, dietetyczne :)

Napisz komentarz