Olga Smile

Włoskie grissini, czyli domowe paluszki chlebowe

15 lutego 2010
Autor: Olga Smile
Nie samym chlebem człowiek żyje, chociaż mąka chlebowa przydaje się do różnych wypieków i zdecydowanie warto mieć jej niewielki lub nawet całkiem spory zapas w domowej spiżarce :)
Uwielbiam grissini, zajadam się nimi przed telewizorem, podaję rodzinie i gościom z suszoną szynką serrano, prosciutto, parmeńską lub nawet szynką staropolską wędzoną pociętą w przeźroczyste wręcz plasterki. Paluszki chlebowe pasują do zup, sprawdzają się jako przekąska dla dorosłych i dzieci. Wspaniale chrupią w ustach pozostawiając lekko pikantny smak za sprawą oliwy lub oleju, którego dodaję do nich w całkiem sporych ilościach. Nie żałuję oliwy w przypadku grissini byłoby to wręcz zbrodnią, gdyż cała dusza tego wypieku zaklęta jest w dobrej jakości oliwie, jej aromacie i charakterystycznej nucie smakowej. Czasami jest to oliwa z oliwek, jednak najczęściej olej, który zostaje mi po wyjedzeniu pomidorów suszonych z zalewy. Jej pikantny, lekko kwaskowy smak, z tym cudownym wręcz aromatem pomidorowym pasuje wyśmienicie do paluszków chlebowych i sprawia, że smakują wprost bajecznie.
Drugą ważną sprawą, zaraz po oliwie w przypadku tego wypieku, jest grubość grissini, muszą być cienkie i tu zaczyna się gimnastyka o niewielkiej, co prawda skalali trudności, jednak wymagająca troszkę samozaparcia i chęci formowania ciasta. Z podanej niżej ilości ciasta otrzymuję w granicach 50 paluszków chlebowych. Gotowe ciasto dzielę na małe kawałki i mocno dociskając środkiem dłoni formuję długie węże, jak nazywają je wdzięcznie dzieci, które czasami pomagają mi z wielkim zaangażowaniem w produkcji paluszków chlebowych. Szczęśliwie z tym ciastem nie muszę się obchodzić delikatnie, więc dociskam i rozciągam ruchem wałkującym paluszki tak, aby były jak najcieńsze i najdłuższe. Układam je na blaszkach, smaruje oliwą i wstawiam do piekarnika. Filozofia niby żadna, ale za to zabawy po pachy.







* 350 g mąki pszennej (ja używam chlebowej, typ 850)
* 200 ml letniej wody
* 50 ml oliwy lub oleju (ja używam oliwy, która zostaje mi po zjedzeniu suszonych pomidorów) + oliwa do smarowania paluszków
* 2 łyżeczki suchych drożdży
* 1 łyżeczka cukru
* 2 łyżeczki soli
Mąkę mieszam z wodą, olejem, solą, drożdżami i łyżeczką cukru. Wyrabiam gładkie, lśniące i bardzo elastyczne ciasto. Okrywam ręcznikiem i pozwalam mu odpocząć przez 10-15 minut. Gdy już ładnie ruszy do góry, na stolnicy oprószonej mąką wałkuję paluszki chlebowe. Powinny być bardzo cienienie, gdyż urosną i podwoją swoją objętość. Chlebowe węże układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Gdy zapełnię jedną blachę (wychodzą mi 4 blachy średnio po 14 paluszków), pędzelkiem smaruję wszystkie paluszki oliwą i wstawiam do piernika nagrzanego do 200 stopni na około 10 minut, do czasu, aż się ładnie przyrumienią. Studzę grissini na kratce i podaję z zupami, wędlinami lub dipami.

Zamieszczone w Chleb i bułki, Dania i przepisy na imprezę, Dodatki do alkoholu, Impreza w 30 minut, Imprezy karnawałowe – jedzenie na karnawał, Jedzenie na imprezy - Party Food, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Party Przy grillu, Piknikowe menu, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Tarta, quiche, fritata i zapiekanki, Wegetariańskie Party, Wesołe Imprezy dla dzieci, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Moje książki
  • Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Ekspresowe dania i drinki na spotkania

    Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...

    ...więcej

  • PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    PRZETWORY – Domowe receptury przez cały rok

    Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...

    ...więcej

  • BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    BIESIADA – Przyjęcie w swojskim stylu

    Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...

    ...więcej

  • Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    Wielkanoc – świąteczna kuchnia mojej babci

    W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania. Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo. Wielkanoc ...

    ...więcej

  • Książka Smak Imprezy

    Książka Smak Imprezy

    Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie. W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem! Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...

    ...więcej

1 2 3 4 5

14 Responses to Włoskie grissini, czyli domowe paluszki chlebowe

  1. agnii on 15 lutego 2010 at 00:47

    z przyjemnością bym pochrupała, super przepis, faktycznie nie wymaga wielkiej filozofii

  2. Majana on 15 lutego 2010 at 06:41

    Grissini są pyyyszne, uwielbiam je!:))

  3. mely on 15 lutego 2010 at 19:04

    A można je dłużej przechowywać np. w puszce?

  4. Olga Smile on 15 lutego 2010 at 20:06

    mely – jak najbardziej. Ja przechowuję je w woreczku strunowym z wypuszczonym powietrzem. Czekają na zjedzenie bez najmniejszego problemu. Jednak im dłużej będą leżeć, tym bardziej muszą być cienkie, bo inaczej nie dadzą się pogryźć, jak mocno wyschną :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. iis111 on 15 lutego 2010 at 22:48

    super sa!

  6. lonka08 on 16 lutego 2010 at 12:59

    Chętnie bym dorwała takiego jednego palucha i tak sobie bym chrupała, chrupała, chrupała…… :) Narobiłaś mi apetytu. Będę musiała wypróbować.Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kolejny smakowity przepis!

  7. Olga Smile on 16 lutego 2010 at 13:29

    lonka08 – oj znam radość chrupania, znam :) Ale i tak nie ma nic gorszego niż miska chipsów, kukurydzy prażonej, orzeszków czy nachowsów :) Jem puki nie widzę dna w misce :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  8. OlaCruz on 27 lutego 2010 at 20:11

    Świetny pomysł na urozmaicenie przekąsek i zup kremów :) Zrobię więcej i schowam, jak Ty, do woreczka strunowego.

  9. czerwona_nesca on 4 maja 2010 at 09:45

    Witaj Olu, zrobiłam własnie paluszki i wyszły pyszne ale tylko w pierwszy dzień :( na drugi dzień były gumowato-twarde czy to możliwe??? U Ciebie też są dobre tylko w pierwszy dzień?
    dziewczyny piszą na blogach ze można je przechowywać 2-3 tygodnie nawet hmmmm może coś źle zrobiłam??

  10. Olga Smile on 4 maja 2010 at 10:05

    czerwona_nesca – u mnie po kilku dniach można paluszkiem chlebowym zabić, jest taki twardy :) Miękkie jeszcze nigdy mi się nie zrobiły, może u Ciebie zapociły się w jakimś szczelnym opakowaniu? Sama nie wiem, u mnie po wystudzeniu na ratce leżą w torebkach, czasami foliowych innym razem papierowych i nigdy jeszcze nie były miękkie … Sama nie wiem, co to spowodowało …
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  11. czerwona_nesca on 4 maja 2010 at 10:56

    Dzięki Olu za odpowiedź, faktycznie po ostudzeniu schowałam je do garnka i przykryłam, może to był błąd, no cóż zrobię je jeszcze raz :) Pozdrawiam.

  12. mimi_i_ja on 27 maja 2010 at 12:57

    Znalazłam tę rewelacyjną stronę kilka dni temu i grissini to pierwszy przepis, jaki wypróbowałam. Wyszły przepyszne! Mąż zajadał, aż mu się uszy trzęsły. Bardzo prosty przepis, a jaki wspaniały efekt. Ja zrobiłam trochę grubsze, bo takie bardziej mi smakują. Pozdrawiam.

  13. Olga Smile on 28 maja 2010 at 10:28

    mimi_i_ja – bardzo dziękuję za miłe słowa :) Cieszę się, że grissini wyszły, smakowały i zniknęły :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  14. Kasia on 27 lipca 2011 at 17:57

    Rzeczywiscie dajesz 2 lyzeczki soli? Moim zdaniem to o wiele za duzo. Dalam jedna i i tak wyszly dosc slone… wole, kiedy maja bardziej neutralny smak, moim zdaniem na te ilosc maki pol lyzeczki w zupelnosci wystarcza… chyba, ze ja mam jakas bardziej slona sol :)), wcale nie zartuje, uzywam kamiennej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*