Marynowane buraki w formie carpaccio
Pierwszy raz, gdy jadłam marynowane buraki w formie carpaccio kilka lat temu w niewielkiej greckiej restauracji, wyjątkowo zachwyciły mnie i zaskoczyły intensywnością smaku, ciekawym podaniem i tą słodkością, która przebijała spod cytrynowej zalewy z ostrą oliwią z oliwek. Zupełnie inny smak i zestawienie składników od tych, które kojarzą mi się z burakiem. Bo jak porównać marynowane buraki w formie carpaccio z tartymi buraczkami, ćwikłą z chrzanem, czerwonym barszczem z uszkami, lub barszczem ukraińskim z ziemniakami. Nie da się i już :)
Uwielbiam nowości, kuchnie lekką, kolorową i prostą, dlatego pomysł z marynowaniem buraków bardzo przypadł mi do gustu. Marynuję już od wielu lat w zalewie oliwnej z sokiem cytrynowym z przyprawami opiekaną paprykę, grillowanego bakłażana, smażoną cukinię, obgotowanego pora, więc i burak znalazł swoje miejsce w moim imprezowym menu. A pasuje on jak ulał do kolorowej sałaty, pikantnego i kremowego koziego sera, talerza antypasti i świeżego, chrupiącego chleba. Och jak lubię takie proste jedzenie, naturalne sycące smakiem i kolorem. Ono zdecydowanie mnie pobudza, sprawia, że czuję się jak latem, rozwesela mnie i pozwala na chwilę odetchnąć i zapomnieć o tegorocznej zimnie, która zupełnie nie ma litości i powoli zastanawiam się, czy kiedykolwiek ma zamiar nas opuścić. Oj, żeby się tylko nie zadomowiła w Polsce na stałe, bo będzie niezbyt wesoło ;) |
 |
|
|
|
|
|
|
|
 |
 |
* 4 średniej wielości buraki
* sok z 1 cytryny
* tyle samo ml oliwy lub oleju, ile otrzymałam soku z cytryny
* 3 żabki czosnku
* 2 łyżeczki soli
* 1 łyżeczka cukru
* listki tymianku do posypania |
|
| Średniej wielkości buraki gotuję ze skórką w osolonej wodzie przez około 30 minut. Lekko studzę, obieram w rękawiczkach ze skórki i tnę na możliwie najcieńsze plasterki. Buraczki układam na talerzu i przystępuję do przygotowania zalewy. W misce lub słoiku mieszam sok z 1 cytryny, skórkę otartą z cytryny z oliwą, zgniecionymi ząbkami czosnku, solą i cukrem. Gdy powstanie emulsja polewam nią przestudzone buraczki, delikatnie podnosząc plasterki widelcem, tak, aby marynata wniknęła wszędzie. Odstawiam buraczki na minimum 60 minut. Podaję w temperaturze pokojowej posypane listkami tymianku lub pietruszki. |
|
|
Mniam, lubię tak prosto i smakowicie. Wczoraj zrobiłem takie buraczki, ale bez gotowania. Fajnie chrupią, choć najlepsze są jak postoją ze dwa dni. Oj, chyba pójdę jeszcze skubnąć ;)
pędzę do sklepu i zrobię ;]
a jutro zupę rybną/chowder
;]