Kotleciki z jajek, inaczej wielkanocne placuszki jajeczne
Święta wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami a dopiero szykowałam menu do świąt bożonarodzeniowych. Czas tak szybko płynie, że ani się obejrzę a będę się już pakowała do wyjazdu wakacyjnego … trzeba się przecież pocieszać ;)Od dziś prezentuję dania na wielkanocny stół. Mam w zanadrzu masę propozycji na odświętne dania duże i małe. W tym roku będzie nowocześnie, nieco klasycznie i zdecydowanie jak zawsze smacznie. Myślałam, aby zacząć od jajek faszerowanych, ale zważywszy na to, że jajka są już na mojej stronie, rozpoczynam dzisiaj odważniej, a mianowicie od kotlecików z jajek. Zdecydowanie są mniej popularne od klasycznych jajek faszerowanych a szkoda, bo zdecydowanie urzekają smakiem, aromatem i wyglądem. Któż nie lubi takich małych cieplutkich placuszków, które aż same proszą się o zjedzenie, zwłaszcza w towarzystwie gęstej kremowej śmietany. Ja w każdym razie nigdy nie mogę się im oprzeć i coś czuję, że moje kolejne postanowienia dietetyczne pójdą w zapomnienie, albo odłożę je na poświąteczne zmagania. W końcu święta wielkanocne nie są codziennie i raz na jakiś czas mogę poszaleć, zamknąć oczy nie patrząc na kalorie i dać się porwać smakowi, niech moje kubki smakowe mają wakacje i cieszą się chwilą :) Kotleciki z jajek nazywane u mnie wielkanocnymi placuszkami jajecznymi najlepiej smakują na ciepło, co nie stanowi żadnego problemu, bowiem rewelacyjnie się podgrzewają ułatwiając organizatorce śniadania pracę. Usmażone i ułożone na papierze do pieczenia potrzebują około 15 minut w nagrzanym piekarniku, aby osiągnąć wysoką temperaturę. Oj tak … a jak pachną – istna poezja! |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
Ten przepis jest moja pierwszą propozycją w ramach zabawy KUCHNIA WIELKANOCNA 2010 |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||




Święta wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami a dopiero szykowałam menu do świąt bożonarodzeniowych. Czas tak szybko płynie, że ani się obejrzę a będę się już pakowała do wyjazdu wakacyjnego … trzeba się przecież pocieszać ;)











przepyszna propozycja,nie tylko swiateczna :)
Milego dnia Olgo :)
Robię czasem kotleciki z jajek, ale z ryżem. Twoja propozycja bardzo mi się podoba – coś innego na Wielkanoc :)