Święta wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami a dopiero szykowałam menu do świąt bożonarodzeniowych. Czas tak szybko płynie, że ani się obejrzę a będę się już pakowała do wyjazdu wakacyjnego … trzeba się przecież pocieszać ;)
Od dziś prezentuję dania na wielkanocny stół. Mam w zanadrzu masę propozycji na odświętne dania duże i małe. W tym roku będzie nowocześnie, nieco klasycznie i zdecydowanie jak zawsze smacznie.
Myślałam, aby zacząć od jajek faszerowanych, ale zważywszy na to, że jajka są już na mojej stronie, rozpoczynam dzisiaj odważniej, a mianowicie od kotlecików z jajek. Zdecydowanie są mniej popularne od klasycznych jajek faszerowanych a szkoda, bo zdecydowanie urzekają smakiem, aromatem i wyglądem. Któż nie lubi takich małych cieplutkich placuszków, które aż same proszą się o zjedzenie, zwłaszcza w towarzystwie gęstej kremowej śmietany. Ja w każdym razie nigdy nie mogę się im oprzeć i coś czuję, że moje kolejne postanowienia dietetyczne pójdą w zapomnienie, albo odłożę je na poświąteczne zmagania. W końcu święta wielkanocne nie są codziennie i raz na jakiś czas mogę poszaleć, zamknąć oczy nie patrząc na kalorie i dać się porwać smakowi, niech moje kubki smakowe mają wakacje i cieszą się chwilą :)
Kotleciki z jajek nazywane u mnie wielkanocnymi placuszkami jajecznymi najlepiej smakują na ciepło, co nie stanowi żadnego problemu, bowiem rewelacyjnie się podgrzewają ułatwiając organizatorce śniadania pracę. Usmażone i ułożone na papierze do pieczenia potrzebują około 15 minut w nagrzanym piekarniku, aby osiągnąć wysoką temperaturę. Oj tak … a jak pachną – istna poezja!
* 4 nieduże ziemniaki
* 10 jajek
* 2 malutkie pęczki szczypiorku lub jeden większy
* 200 g boczku wędzonego pociętego w drobną kostkę (uwaga na skórę, trzeba ją odciąć)
* 2 średnie cebule
* 1 łyżeczka soli
* trochę czarnego pieprzu
* bułka tarta do obtoczenia kotlecików
* oliwa do smażenia
* gęsta śmietana do podania
* natka pietruszki lub koperek do ozdoby
Ziemniaki gotuję w mundurkach i studzę. To zadanie można wykonać dnia poprzedniego, tak samo jak ugotowanie 8 jajek na twardo. Uwaga w przepisie jest 10 jajek, ale tylko 8 gotuję!
Jajka obieram ze skorupek i rozgniatam widelcem, można rozdrobnić je malakserem lub pociąć krajalnicą, ja właściwie zawsze wybieram do tego zadania sztućce. Ziemniaki obieram z łupinki i przepuszczam przez prasę. Można je również pognieść lub zetrzeć na tarce, nie powinno się ich tylko rozcierać, aby nie mieć problemów ze skrobią. Cebulkę tnę w drobną kostkę tak samo jak boczek. Na suchej patelni podsmażam boczek z cebulką na małym gazie. Zależy mi na wytopieniu tłuszczyku i podrumienieniu delikatnym cebuli. Gdy wszystko jest gotowe w dużej misce mieszam rozdrobnione ziemniaki z podsmażoną cebulką z boczkiem i wytopionym tłuszczykiem, szczypiorkiem, solą, pieprzem, dwoma surowymi jajkami i odstawiam na minimum 10 minut. Formuję niewielkie kotleciki, posypuję bułką tartą i smażę na rozgrzanym tłuszczu. Podaję na ciepło ze śmietaną.
Współczesność zmusza nas do szybkiego życia, zakupów dokonywanych w pośpiechu i ekspresowego przygotowywania obiadów dla całej rodziny. Nie inaczej ma się sprawa ze spotkaniami w gronie znajomych, często również w tym przypadku nie możemy poświęcić zbyt dużo czasu na gotowanie, wymyślanie i stylizowanie potraw. Książka Ekspresowe dania i drinki na spotkania jest odpowiedzią na liczne e-maile i pytania Czytelników, co przygotować, aby na stole szybko pojawiły się ładne i smaczne posiłki ze stosownymi drinkami dla gości. Oczywiście, wszystkie proponowane przeze mnie dania są dobrane, jak zawsze, według przyświecającej mi zasady: ...
Uwielbiam przygotowywać przetwory, ponieważ są dla mnie symbolem domowego ogniska i tradycji. Czuję się dużo spokojniejsza, gdy moja spiżarnia jest pełna. Mam wtedy pewność, że zimą będę mogła nakarmić rodzinę, odparowując najbliższym możliwość cieszenia się wspaniałymi smakami. Co roku dokładnie planuję, co stanie na półkach w mojej zacisznej spiżarni. Czasami oglądam ze wszystkich stron słoiki, zdarza się, że ustawiam je tak, aby pasowały do siebie kolorami. Uwielbiam te chwile przeglądania półek z pełnymi smaku przetworami. Dżemy, konfitury, marmolady, galaretki, musy, chutneye i pasty przygotowuję przez okrągły rok. O ile latem ...
Uwielbiam polską kuchnię, jej różnorodność i przywiązanie do tradycji. Podczas biesiad z przyjaciółmi serwuję rozmaite dania mojej młodości, które pamiętam z przyjęć u rodziców czy dziadków. Staram się zbierać rodzinne przepisy i anegdoty. Są one dla mnie odzwierciedleniem polskiej kuchni, tej naszej, własnej i najlepszej. Wiele mówią o życiu, a także uczą prostej radości spędzania wspólnego czasu z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. W tej książce znajduje się 150 wspaniałych przepisów na dania biesiadne w polskim stylu. Można wybierać spośród bogatej propozycji zimnych dań, aby goście mogli cieszyć się domowym smalcem ...
W tym miesiącu ukazała się moja druga autorska książka, tym razem zawierająca 150 przepisów na świąteczne wielkanocne dania.
Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są symbolem rodzinnych tradycji. Dla mnie stanowią niezwykle ważny element kobiecego - domowego świata. Chciałabym bardzo, aby moje dziecko znało rodzinne przepisy i umiało o nich opowiedzieć swoim dzieciom. Wtedy po ugotowaniu czy upieczeniu jakiegoś dania czuć będzie tę wewnętrzną radość i spokój, że jest cząstką rodziny, która trwa już od wielu lat i trwać będzie. To są właśnie korzenie, a im silniejsze korzenie, tym okazalsze drzewo.
Wielkanoc ...
Z wielką przyjemnością informuję, że zapowiadana książka mojego autorstwa Smak Imprezy będzie miała swoją premierę na rynku 22 marca 2010, a dostępna jest już w sprzedaży w księgarni wydawcy Klubie Dla Ciebie.
W tej książce znajdziesz przepisy na dobre jedzenie, na zabawę, na relaks i receptę na przygotowanie menu na imprezy. Wszystkie dania można przygotować, zanim przyjdą goście w myśl zawsze obowiązujące u mnie zasady Nie stój przy garach, gdy goście za stołem!
Spokojnie zdążysz przygotować się tak jak lubisz, wziąć relaksującą kąpiel, umalować się, uczesać i odpowiednio ubrać, tak aby czuć ...
przepyszna propozycja,nie tylko swiateczna :)
Milego dnia Olgo :)
Robię czasem kotleciki z jajek, ale z ryżem. Twoja propozycja bardzo mi się podoba – coś innego na Wielkanoc :)