Jajka faszerowane, odsmażane i serwowane na ciepło
Tak jak obiecałam, moją drugą propozycją w ramach wielkanocnych smakołyków i dań świątecznych są jajka faszerowane. Nie byle jakie, prawdziwy rarytas wśród jajecznych specjałów – jajka faszerowane odsmażane z bekonem, cebulką i masłem. Smaczne jajka serwowane na ciepło muszą mieć w sobie sporą zawartość masła i niestety dla osób będących na diecie, nie da się tego bez znacznych ubytków smakowych ominąć. Tak już jest. Masło dodaje jedwabistości, słodyczy i cudownego maślanego smaku, który do jajka pasuje wprost idealnie, dzięki czemu stanowią zdecydowanie dobraną parę :) O tak … jajka faszerowane, odsmażane na ciepło w mojej skali jajecznych smaków, bez dwóch zdań, znajdują się minimum w pierwszej piątce.Gdy pierwszy raz przygotowałam je w tej wersji nie mogłam wyjść z podziwu, że dodatek smażonego bekonu, salami czy chorizzo pociętego w drobniusieńkie kawałki potrafił tak podkreślić smak, że będę chciała serwować je gościom dosłownie bez przerwy. Co pocieszające w tej sytuacji, to to, że owi goście nie mieli nic przeciwko, a wręcz cieszyli się bardzo, bowiem nie lubią siekania jajek w drobną kostkę. Ja już dawno odeszłam od wersji siekanej, bo masochistką nie jestem i w owej czynności pomaga mi malakser lub zwykły kuchenny widelec. Mogę nawet powiedzieć, że owy sztuciec sprawdza się o wiele lepiej niż wspomniany robot kuchenny, który w kilka sekund potrafi jajka rozdrobnić wręcz na pastę doprowadzając do zmiany moich planów kucharskich. A takich właśnie niespodzianek wyjątkowo nie lubię. Uzbrojona w widelec i chęci, zawsze z lekkością ducha podchodzę do tematu jajek faszerowanych, mogę napisać, że owe jaja są mi niestraszne w tej sytuacji :) Spędziłam wspaniały weekend w Poznaniu. Co prawda upłynął praktycznie cały pod hasłem pracy, spotkań i rozmów, ale i tak w jakiś sposób odpoczęłam. Może nie fizycznie, bo dziś poniedziałek i jestem strasznie zmęczona, za to na pewno psychicznie. Czasami potrzebne jest takie zresetowanie się i spojrzenie z daleka, wtedy łatwiej podejmować dobre decyzje. W każdym razie, mimo pokonania w weekend blisko 1000 km i całodziennych rozmów jestem szczęśliwa, że mogłam tam być, a teraz cieszę się, że znowu jestem w domu. To właśnie fenomen wyjazdów, że zawsze chce się wrócić do tego swojego własnego i szczęśliwego miejsca zwanego domem, bez względu na to, jak poza nim było świetnie, luksusowo czy wesoło. Zdecydowanie muszę pochwalić hotelową kuchnię, gdzie w bardzo miłej atmosferze próbowałam przeróżnych dań, wspaniałych drinków i świetnych koktajli. Zdecydowanie nie raz pojawię się jeszcze w Sheraton Poznań :) |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
Ten przepis jest moją drugą propozycją w ramach zabawy KUCHNIA WIELKANOCNA 2010 |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||




Tak jak obiecałam, moją drugą propozycją w ramach wielkanocnych smakołyków i dań świątecznych są jajka faszerowane. Nie byle jakie, prawdziwy rarytas wśród jajecznych specjałów – jajka faszerowane odsmażane z bekonem, cebulką i masłem. Smaczne jajka serwowane na ciepło muszą mieć w sobie sporą zawartość masła i niestety dla osób będących na diecie, nie da się tego bez znacznych ubytków smakowych ominąć. Tak już jest. Masło dodaje jedwabistości, słodyczy i cudownego maślanego smaku, który do jajka pasuje wprost idealnie, dzięki czemu stanowią zdecydowanie dobraną parę :) O tak … jajka faszerowane, odsmażane na ciepło w mojej skali jajecznych smaków, bez dwóch zdań, znajdują się minimum w pierwszej piątce.











Olgo i ja takie jajeczka podsmażane kiedyś robiłam – są przepyszne.
serdecznie pozdrawiam
O to było ulubione danie mojej ś.p.Babci.Podkładała siedzącym obok skorupki,żeby nikt nie widział,ile zjadła:)tylko chyba pieczarki były w środku.Pozdrawiam.