Olga Smile

Pasztet domowy z suszonymi pomidorami, bazylią i oliwkami

10/03/2010
Autor: Olga Smile
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis
Przygotowywanie pasztetu, zapach, który wtedy unosi się w kuchni, krzątanina, pośpiech, huk elektrycznej maszynki, kilkakrotne mielenie mięsa są dla mnie symbolem zbliżających się świąt. Z okazji większych uroczystości moja mama zawsze przygotowywała pasztet domowy. W dużym garnku dusiła godzinami na wolnym ogniu wieprzowinę, mięso drobiowe czasami z dodatkiem wołowiny lub królika. Mięsa sowicie doprawione zielem angielskim, liściem laurowym, gałką muszkatową, solą i pieprzem po ugotowaniu pachniały obłędnie, były miękkie, wręcz rozpadały się przy dotknięciu widelcem, był to znak, że czas na mielenie. Jak dziś pamiętam, że mój blat w tapczanpółce był idealnym miejscem do postawienia wielkiej i głośnej maszynki do mięsa, która stanowiła i tak nielada ułatwienie w porównaniu ze swoimi starszymi, ręcznymi modelami. Zazwyczaj chciałam mieć swój wkład w przygotowanie pasztetu i zgłaszałam się do mielenia mięsa na ochotnika. Po całej pracy sprzątała już moja mama, która również mieszała pasztet, odpowiednio oprawiała, przekładała w duże blaszki i piekła w piekarniku znajdującym się w naszej małej kuchni na jednym z warszawskich osiedli.
Tak … z pasztetem kojarzą mi się domowe święta, imieniny, urodziny, spotkania z gośćmi. Mimo, że sama bardzo rzadko porywam się na przygotowanie takiego klasycznego pasztetu, jaki robiła i robi nadal moja mama, to zawsze bardzo mi on smakuje i przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.
Moje wersje pasztetów są znacznie prostsze, łatwiejsze i mniej pracochłonne. Są jakby odzwierciedleniem pośpiechu codzienności, ale dają również to poczucie odświętności a więc dań, których nie jada się codziennie.
Pasztet drobiowy z suszonymi pomidorami bazylią i oliwkami przygotowuję najczęściej z mięsa, które gotowało się przez kila godzin, stanowiąc wspaniałą bazę rosołu. To świetne rozwiązanie dla udźca indyka, które po wyjęciu z zupy nie stanowi już rarytasu a co więcej zupełnie nie nadaje się do postawienia jako danie dla gości.  Przy niewielkim nakładzie pracy udaje mi się wyczarować wspaniały kremowy pasztet, którego uroda i smak nie pozostają niezauważone.



Ten przepis jest moją trzecią propozycją w ramach zabawy KUCHNIA WIELKANOCNA 2010





*  1 kg ugotowany udziec indyczy
* 20 suszonych pomidorków z zalewy oliwnej
* garść czarnych oliwek
* garstka zielonych ziaren pieprzu lub kaparów z zalewy
* kilka listków świeżej bazylii
* 4 jaja
* 3 łyżki bułki tartej
* 100 g masła + masło do wysmarowania papieru do pieczenia lub blaszki
* sól
* pieprz
* 1 łyżka suszonej bazylii
Ugotowane i wystudzone mięso wkładam do malaksera. W trakcie rozdrabniania udźca dodaję surowe jajka, roztopione masło sól, pieprz i suszoną bazylią. Gdy mięso uzyska kremową konsystencję przekładam masę do miski i mieszając łączę ją z oliwkami, pociętymi suszonymi pomidorami, listkami świeżej bazylii, bułką tartą i ziarenkami pieprzu. Tak przygotowaną masę przekładam do blaszki wyłożonej natłuszczonym papierem do pieczenia. Pasztet piekę przez 90 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C. Po wystudzeniu i schłodzeniu w lodówce serwuję go ozdobionego listkami bazylii i suszonymi pomidorami.

  • Facebook
  • Share/Bookmark
Wydrukuj ten Przepis Wydrukuj ten Przepis

6 Komentarzy to “ Pasztet domowy z suszonymi pomidorami, bazylią i oliwkami ”

  1. majka on 10/03/2010 at 12:42

    Lubie wszelkiego rodzaju pasztety. I nie wyobrazam sobie bez nich swiat Wielkanocnych. Sama tez mam w planach przygotowanie jednego. Moze skusze sie na Twoj bo wyglada…przepysznie! I pieknie bedzie prezentowal sie na stole :)

    Pozdrawiam cieplutko.

  2. aga-aa on 11/03/2010 at 17:54

    mniami, Ty zawsze przyrządzić coś co wywołuje u mnie ślinotok!

  3. Jaga on 13/03/2010 at 15:36

    To moje ulubione produkty .Pasztet wygląda pięknie i pewnie tak smakuje. Wypróbuje go na Wielkanoc . pozdrawiam

  4. Czyprak Antoni on 19/03/2010 at 15:25

    Bardzo podoba mi się ten pasztet. Myślę, że warto go będzie zrobić na święta.

  5. rosemarynka on 25/03/2010 at 15:01

    Zrobiłam wczoraj pasztet wg. Twojego przepisu Olgo; wygląda bardzo pięknie! To mój pierwszy w życiu udany wypiek! :)

  6. bernika on 04/04/2010 at 20:52

    zrobiłam wczoraj na urodziny corki, przepyszny! zreszta to jest moj pierwszy pasztet i jaki udany. dzieki za przepis. a tu potwierdzenie: http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,109617712,109617712.html

Napisz komentarz