Zimne jajka z niespodzianką
Gdy myślę o zimnych jajkach z niespodzianką automatycznie staje mi przed oczami obraz, gdy byłam małą dziewczynką i przygotowywałam dla rodziców sobotnie śniadania. Były one dla mnie nielada wyzwaniem kulinarnym. Jak wspomina moja mama, owe przyjęcia śniadaniowe stanowiły niezmienny obraz wszystkich weekendów. Chcąc się wykazać zapraszałam rodziców na jajecznice bądź jajka wypełnione różnymi dodatkami, pajdy chleba grubości kilku centymetrów posmarowane sowicie masłem i dżemem, a do tego herbatę mocną jak diabli. To wszystko oczywiście o godzinie 6 rano, bo jak przystało na dziecko w weekendy wstawałam sama skoro świt, a w tygodniu nie sposób było mnie o 7 rano dobudzić. Co za tym idzie, rodzice również mogli zapomnieć o dłuższym sobotnim lub niedzielnym lenistwie. Radości macierzyństwa :)
Zawsze wyjątkowo lubiłam przygotowywać jajka z niespodzianką. Pamiętam jak dziś, że żółtko starannie rozsmarowywałam z masłem, szprotkami z oleju, szynką pociętą w drobniutką kosteczkę, jak mi się wtedy wydawało, majonezem, cebulką czy pasztecikiem. Mam wrażenie, że właśnie w ramach tych dań rozpoczęły się moje wszystkie eksperymenty kulinarne. Zachęcona pochwałami, bo przecież każdy rodzic musi być zachwycony posiłkiem przygotowanym przez małe dziecko, bez względu na to jak gniotowate by było, łączyłam smaki, faktury i cieszyłam się jak na młodego człowieka przystało, że potrafię przygotować piękne śniadanie dla domowników. Oj działo się działo u nas w weekendy. Oczywiście sprzątanie pozostawiałam mamie :)
Teraz nie dość, że przygotowuję jedzenie to również po sobie sprzątam, należy więc uznać to za postęp w kuchennych obowiązkach i cieszyć się, że kiedy jesteśmy dziećmi część prac spada na rodzica. |
 |
 |
|
| Ten przepis jest moją czwartą propozycją w ramach zabawy KUCHNIA WIELKANOCNA 2010

|
|
|
|
|
 |
 |
* 6 jajek
* 10 plastrów boczku
* 1 łyżka miękkiego masła
* 1 łyżka majonezu
* sól do smaku
* 1 łyżka pociętego szczypiorku |
|
| Jajka gotuję na twardo, studzę i obieram z łupinek. Przecinam na pół, wyjmuję żółtka i przekładam do miseczki. Podsmażam na patelni 4 pocięte w drobną kosteczkę plasterki boczku. Żółtka dokładnie rozcieram z masłem, majonezem, solą, wytopionym boczkiem i szczypiorkiem. Nakładam szprycą lub łyżką do białek i podaję z chrupiącym plasterkami boczku. |
|
|
Bardzo pomysłowe i wspaniale się prezentują! Z pewnością byłyby świetną ozdobą i przekąską w jednym na wielkanocnym stole . Pozdrawiam :)
Olgo, jakie masz miłe wspomnienia ! Ha, może podsunę ten pomysł mojej Córci, ona lubi potrawy z jajek- sama robi pastę jajeczną. Takie jajka z niespodzianką na pewno jej się spodobają a i pomysłów nie zabraknie :)
O, to już wiem, czym nafaszeruję moje następne jajka, no i wiem dla kogo będą;)! Piękne!
Oj, rozrzewniłam się. Przypomniałaś mi moje dzieciństwo… Jeszcze nie wiem czym nafaszeruję moje jajka, ale na pewno coś w tym klimacie zrobię. Dzięki za przypomnienie tej sympatycznej przekąski.
Jajka w tej wersji były jednym z hitów mojego wielkanocnego stołu. Wrócę do nich z pewnością jeszcze nie raz. Wszak imprez w roku sporo… :)Jako przekąska będą rewelacyjne!
Małgosia – bardzo się cieszę, że jajeczka smakowały :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Byłam ostatnio na imprezie u mojej bratowej i zaserwowała dania według Pani kuchni tak mi zasmakowały że teraz ja będe korzystać z tych przecudownych przepisów wszystko było super i bardzo dobre !!!!!!!!!