Pomarańczowa babka wielkanocna
Nie ma u mnie w domu specjalnej tradycji ciast wielkanocnych. Właściwie, co roku kupujemy je w sprawdzonej od lat cukierni Irena mieszczącej się przy ulicy Zakopiańskiej, znajdującej się w starej części Saskiej Kępy w Warszawie.Mam jednak swoja ulubioną domową babkę drożdżową, która wyjątkowo znalazła uznanie wśród członków rodziny. Zapewne ze względu na delikatny miąższ, ograniczoną słodycz i rewelacyjny pomarańczowy zapach. Do tego gdzie nie gdzie pojawiający się kawałek kandyzowanej skórki cytrusowej dodaje babce swoistego uroku. Osobiście nie przepadam za keksami, gdzie owoców kandyzowanych jest dużo i co rusz czeka na mnie zasadzka z kawałka łupinki orzecha włoskiego, który nieopatrznie dostał się do ciasta za sprawą własnego przeoczenia w trakcie łupania lub przemysłowego procesu oddzielania miąższu. Generalnie już dawno zamieniłam keksy na babki i pewnie, dlatego jestem od lat kilku zauroczona moja pomarańczową babką wielkanocną, której zapach rozchodzący się po kuchni przywodzi mi na myśl atmosferę świąt wielkanocnych. Babka drożdżowa kojarzy mi się ze świętami u mojej babci, która czasami z okazji świąt stawiała na stole babkę z lukrem i kandyzowaną skórka pomarańczowa, oczywiście własnej produkcji domowej. Pierwszy raz babkę upiekłam kilka lat temu ośmielona posiadanymi już doświadczeniami z drożdżami, które podnosiły moje chleby i pozwalały cieszyć się ich delikatnym miąższem. Testując kilka przepisów, ze swoistego ich melanżu i licznych zmian powstała moja domowa pomarańczowa babka wielkanocna, która w tym roku pojawi się na świątecznym stole. Przygotowanie jej jest bajecznie proste, praktycznie zawsze staram się ograniczać prace kuchenne do minimum, zwłaszcza w czasie świąt, gdy mam ich i tak pod dostatkiem, a nawet więcej. |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
| Ten przepis jest moją szóstą propozycją w ramach zabawy KUCHNIA WIELKANOCNA 2010 | |||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||




Nie ma u mnie w domu specjalnej tradycji ciast wielkanocnych. Właściwie, co roku kupujemy je w sprawdzonej od lat cukierni Irena mieszczącej się przy ulicy Zakopiańskiej, znajdującej się w starej części Saskiej Kępy w Warszawie.










Ale ładna! Dokładnie taka by mi smakowała, chyba zrobię…
Muscat – polecam. Babka jest delikatna i mocno aromatyczna :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Witam serdecznie:)
Nabieżąco śledzę dodawane prze Pania przepisy, musze przynac, iż jestem nimi zachwycona. Niejednokrotnie juz kilka wyprobowałam.
Dodany wyzej przepis na babke bardzo mi sie podoba. Mam jednak pytanie. Ile należy dodać drożdży naturalnych? Niestety ale pod tym względem jestem tradycjonaliską w kuchni.
Pozdrawiam wiosennie:)
Zapomnialam zapytac jeszcze o wilgotność tej babki, bo własnie takie lubie.
kajanika – dziękuję bardzo za miłe słowa :) Jeżeli planuje Pani dodać drożdże świeże do babki, to ja bym około 25 gram. Oczywiście dodała je wcześniej do ciepłego mleka z łyżką cukru, mąką i pozwoliła im na ruszenie.
Ta baba jest dość sucha, mi osobiście przypomina słodką bułkę drożdżowa. Nie jest klejąca się, miąższ ładnie zachowuje kształt po pokrojeniu. Pięknie wyrasta, tak na oko zdecydowanie 2-3 krotnie powiększając objętość.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Kusi mnie ta babka, juz się zastanawiam nad jej smakiem :)
nie mam niestety formy na babke, można ją zrobić w tortownicy 26 cm ?
pozdrawiam
ewka
ewka – pewnie, że możesz. Zrób jednak rand z kilkakrotnie złożonego papieru do pieczenie tak, aby forma była wyższa, bo babka bardzo wyrasta, mniej więcej trzykrotnie powiększa swoją objętość. Możesz też do środka formy wstawić owiniętą w folię lub papier doniczkę glinianą wtedy będzie komin :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
:) a jak przechowywac te babke?
czy dlugo zachowuje swiezosc?
magnessss – u mnie przechowuje się krótko bowiem szybko znika. Jednak 2 dni bez problemu wytrzymuje w torebce foliowej :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
właśnie ją robię :-)…Olga a masz pomysł co zrobić z białkami?
Mała Mi – z białek koniecznie Pawłową :) :) :) lub bezy. Ja wyłożyłam je łyżką na papier do pieczenia i zrobiłam mały dołek pośrodku. Po wyjęciu z piekarnika i wystudzeniu wypełniłam kajmakiem i posypałam ziarnami kawy, groszkami kolorowymi i migdałami.
Z babką się nie śpiesz, musi bardzo wyrosnąć, czasami zajmuje jej to 30 minut, innym razem 50 a nawet 60. Wszystko zależy o temperatury kaloryfera hihihi. Przykryj ją szczelnie folią spożywczą aby była wilgotna i schła przed pieczeniem :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
A bezy z kajmakiem wyglądają tak :)


Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
babka wygląda jakby wyszła… jutro zawiozę ją rodzicom, to będę wiedziała na pewno, że wyszła :-)). Pasztet z pomidorkami i oliwkami – boski. Tzn. wyszedł :-))). A galaretki z pomidorkami znikają w zawrotnym tempie… Nooo, miałam dzień w kuchni, ale jak widać udany
Aha, tylko ja nie używam kaloryferów ( od kiedy nas ocieplili), i jak drożdżowe ma wyrosnąć, to wlewam trochę wody do garnka, stawiam go na małym ogniu, odwracam pokrywkę „do góry nogami” na tym stawiam moje ciasto.
Mała Mi – o matko ale poszalałaś :0 fiu, fiu, fiu. Bardzo się cieszę, że wszystko wyszło (babce przyznaję wyjście zaocznie). Wesołych świąt życzę i smacznego oczywiście :)
PS – świetny pomysł z garnkiem z wodą – wypróbuję jutro :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Upiekłam, skorzystałam z rady podwyższenia tortownicy i wsdziłam do srodka szklankę, – rewelacyjny pomysł :D
a jak urosła !
i smak świetny, taką babkę lubię, świeża dwa dni spokojnie
dziekuję :)