Sałatka z młodych ziemniaków z czosnkiem, koperkiem i musztardą francuską
Kilka dni temu kupiłam pierwsze młode ziemniaki w tym roku. Pakowane na tackach po pół kilograma, czekały na dolnej półce lodówki na swoją wielką chwilę. Nastała ona wczoraj, kiedy to postanowiłam przygotować sałatkę ziemniaczaną z dodatkiem musztardy, czosnku, koperku i śmietany. Takie proste i aromatyczne danie podane w słoneczny dzień smakowało wprost wyśmienicie.
Uwielbiam ziemniaki, co prawda wiem, że to czysty węglowodan odkładający się tu i ówdzie, czy tego chcę czy nie, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że to wprost bezcenne źródło witaminy C. Jak widać, potrafię sobie zagabnie wytłumaczyć małe grzeszki, prawidłowo zdefiniować je prozdrowotnie, a wszystko po to, aby pozbyć się poczucia winy i zajadać z lubością ziemniaczaną sałatę. Tak też zrobiłam … wprawiło mnie to zdecydowanie w błogi stan nasycenia, rozleniwienia i cieszenia się ciepłymi promieniami słońca. Popijając małym kieliszkiem białego wina zjedliśmy sałatkę na dworze, a ja miałam chwilę przerwy od domowych obowiązków i krzątaniny dnia codziennego.
Gdy tak siedzieliśmy na ławeczce przed domem przyjrzałam się szpakom i ku mojemu zdziwieniu wyprowadziły już pierwsze młode z gniazda. Czas strasznie szybko płynie, dopiero rozlokowywali się nowi przybysze i zbierali patyczki a już mają dorosłe dzieci. |
 |

|

|

|
|
|
|
|
 |
 |
* 500 g młodych ziemniaków
* 50 ml śmietany
* 3 ząbki czosnku
* 2 łyżki musztardy francuskiej z całymi ziarnami gorczycy
* sól
* koperek |
|
| Ziemniaki ugotowałam w mundurkach, lekko przestudziłam. Następnie wymieszałam z musztardą, śmietaną, roztartymi ząbkami czosnku, solą i pociętym drobno koperkiem. Podałam w dużej misce z kieliszkiem białego wina. |
|
|
wow, musi być pyszne i proste w wykonaniu, na pewno spróbuję :) Pozdrawiam słonecznie!!!
bardzo lubię ziemniaki z musztardą, więc pewnie jest pyszna :)
A ja chcę pochwalić piękny talerz. Piękny! :) I widelec też, takie lubię, a posiadam tylko jeden znaleziony, nie mogę doszukać się więcej. :(
No a potrawa brzmi i wygląda pysznie :)
Pozdrawiam!
Magdula – dziękuję :) Talerze kupiłam bodajże w sklepie Duka lub AlmiDecor a widelce są ze zbiorów domowych :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Właśnie właśnie, trudno gdzieś spotkać – oprócz domów ;) – takie widelce, ech. Szkoda ;)
Tak czy inaczej, doskonały wybór talerza na ziemniaczki :D
M.
Definicja czystego węglowodanu odkładającego się tu i tam, w przypadku młodych ziemniaków nie ma zastosowania. I tego się trzymajmy :) Przepyszna sałatka Ci wyszła :)
mafilka – też tak myślę o ziemniaczkach hahaha. Jeszcze w przypadku pieczonych w mundurach z serkiem czosnkowym, domowych frytek, placków ziemniaczanych i zapiekanek, węglowodan się nie odkłada.Jedynie niebezpieczna jest forma „z wody” ;)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Przez cały rok unikam ziemniaków- ale młodym nie podaruję :) Twoja sałatka to dobry pomysł, żeby zjeść młode kartofelki z należytym szacunkiem ;) Piękne zdjęcia!
PS. Mam już Twoją książkę- bardzo ładnie wydana, super przepisy (jak zwykle)- stoi na półce z najważniejszymi książkami kulinarnymi w mojej kuchni ;) pozdrawiam!
Dla mnie sałatki ziemniaczane mają „smak jesienno-zimowy”, młode ziemniaczki z koperkiem i masłem to zapamiętany z dzieciństwa smak wczesnego lata ( no bo wiadomo, ze kiedyś młode ziemniaki pojawiały się w połowie czerwca. Teraz to wszystko się poprzesuwało, mamy truskawki i ziemniaki z importu ale wiadomo, że wszyscy czekamy na te pierwsze, polskie. Ja jeszcze nie najadłam się wiosennych szparagów i truskawek, a już z utęsknieniem czekam na smak lata tzn. czereśnie i bób. Ola, widzę, że ty też młode ziemniaczki nie obierasz z łupiny, moim zdaniem taka delikatna skórka ziemniaczana nie przeszkadza w jedzeniu, wogóle smak ziemniaków pieczonych w łupinkach czy tzw. gotowanych w mundurkach ( swoja drogą śliczna nazwa) tylko wzbogaca mdły smak ziemniaka. Taka sałatka to powinien byc wspaniały dodatek do grilowanych mięs, jednocześnie smaczna i prosta, idealna na spotkanie ze znajomymi.
…… i jeszcze taki wtręt, nie wiecie czym barwiony jest ryż Nero ( nie mylić z dzikim) wczoraj jadłam go po raz pierwszy. Do ryzu dodałam krewetki w pikantnym sosie z chilli, imbirem i czosnkiem, naprawde nie chwaląc się wyszło super. Tak sie zastanawiam czy ten ryż to tez jest farbowany kałamarnicą jak makaron, jedliście go juz może? jeśli nie to polecam.
Aneta – jadłam ryż Royal Thaj http://www.smakimprezy.pl/2008/05/30/czarny-ryz-royal-thai-szparagowy-kolorowy-zapachowy-i-smakowo-idealny/ Nero nie jadłam, lecę szukać, bo uwielbiam nowości :) Makaron z kałamarnicą co jakiś czas gotuję i podaję z sosem cytrynowym, wspaniałe połączenie kolorów, smaków i cytrynowego aromatu.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Aneta – uwielbiam ziemniaczki w mundurkach. Właściwie do momentu aż skórka nie jest zbyt twarda pozostawiam ją na ziemniaku, bez względu na to czy robię ziemniaki zapiekane, sałatki, frytki czy placki. Później, nie mam już wyboru i muszę obierać. Zdecydowanie masz rację – o tak, taka sałatka pasuje jak ulał do mięs z grilla.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
mad – serdecznie dziękuję za miłe słowa!!!!!!!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Ola, to ten sam ryż, przynajmniej z wygladu i z twojego opisu, dzieki za odpowiedź :)
Prosta i pyszna :)
Wygląda to rewelacyjnie!
Smakuje pewnie też wybornie, a połączenie ziemniaka z koperkiem i czosnkiem uważam za mistrzowskie:) Nie próbowałam jeszcze dodawać musztardy, ale wygląd Twojej sałatki skutecznie mnie do tego ruchu zachęcił:) Przy najbliższej okazji skosztuję takiego połączenia:)
Pozdrawiam:)
krewimleko – bardzo się cieszę :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Aneta – jeśli to ten sam, to jest bardzo smaczny, lekko orzechowy i podobny do dzikiego.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Dziękuję za tak wspaniałe przepisy najbardziej lubię proste,smaczne a zarazem nowoczesne,
wiele z nich wykorzystam w nadchodzących chrzcinach moich bliżniąt juz 7.08. :)
mam tylko nadzieję ,że pogoda dopisze.
Pozdrawiam :)
yummymummy – z całego serca życzę słonecznej pogody. Cieszę się, że przepisy się sprawdzają. Jest to dla mnie największą nagrodą za pracę i serce, które władam w gotowanie i dzielenie się przepisami.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile