Semifreddo z bezami i smażonymi truskawkami
Uwielbiam lody, musy, słodkie desery o lekkiej konsystencji, posmaku śmietany i letnich owoców. Są one dla mnie kwintesencją lata, wolności, urlopu i wspaniałych chwil na świeżym powietrzu. Gdy myślę o szybkim deserze, często właśnie na myśl przychodzi mi semifreddo lub mus czekoladowy. O ile na czekoladę jest sezon cały rok, o tyle smakiem świeżych i aromatycznych truskawek cieszyć mogę się głównie w czerwcu. Postanowiłam więc, w ramach odchudzania ;) ;) ;) przygotować kremowe, aksamitne, słodkie i zniewalające smaczne semifreddo ze smażonymi truskawkami. Wiem, wiem, że smażenie truskawek brzmi troszkę dziwnie, jednak uwierzcie mi na słowo, po takiej obróbce pasują wspaniale do lodów, są delikatne, lśniące, miękkie ale kształtne. Semifreddo są właśnie prostą formą lodowego deseru, różniącego się od klasycznych lodów, głównie składem i sposobem wykonania. Na Semifreddo pozwolić mogą sobie wszyscy, nawet ci, którzy nie posiadają maszynki do lodów. Po prostu semifreddo zawsze się udają i jeżeli osiągną półpłynną konsystencję to jeszcze lepiej – tak powinno być!
Moje semifreddo przygotowałam na bazie śmietany o zawartości tłuszczu 36%, jajek, cukru, truskawek i pokruszonych kawałków bez, które urozmaicą konsystencją lodów. Ten deser pozwala na zmienianie składników, urozmaicanie ich i dostosowywanie do własnych preferencji smakowych. |
 |

|

|
| Ten przepis jest moją drugą propozycją w ramach zabawy Sezon Truskawkowy

|
|
|
|
|
 |
 |
* 400 ml śmietany 36%
* 3 jajka
* 100 ml cukru
* 1 szklanka truskawek
* 1 łyżka masła
* odrobina pieprzu
* kilka bez |
|
Truskawki myję, dzielę na ćwiartki i wrzucam na rozgrzaną patelnie z masłem, smażę kilka minut na dużym ogniu, aby owoce zmiękły a z soku stworzył się rewelacyjny sos, doprawiam odrobiną pieprzu.
W trzech miskach ubijam: śmietanę na sztywno, żółtka z cukrem tworząc kogel mogel, białka. Delikatnie łączę wszystkie trzy masy starając się, aby nie uciekły bąbelki powietrza, dzięki temu masa będzie lekka. Dodaję pokruszone bezy i schłodzone truskawki, które wcześniej podsmażyłam. Kilka razy mieszam masę łyżką. Zależy mi na smugach owoców a nie jednolitej masie. Semifreddo przekładam do wyłożonej folią spożywczą formy i wstawiam do zamrażarki. Po około 4 godzinach lody są gotowe. Przed podaniem gościom wyjmuję z zamrażarki na kilka minut aby lody zmiękły i dały się łatwo kroić. |
|
|
Boskie! Taki deserek mnie zachwyca. Musi byc przepyszny :)
wygląda niesamowicie apetycznie.
mam wszystkie produkty.
może uda mi się wymodzić Semifreddo :)
Wygląda obłędnie i zachwycająco! właśnie szukałam jakiegoś deseru na kolejny weekend- ten będzie w sam raz:)
Mam tylko jedno pytanie: te smażone truskawki powinny być schłodzone przed dodaniem do masy jajecznej czy niekoniecznie?
Ale pięknie wygląda, dech mi zaparło!:) Pozdrawiam serdecznie:)
Jejku,wygląda bosko! Musi świetnie smakować!:))
Ciekawy deser i pewnie smakuje wybornie.Ja też lubię dekorować truskawkami z szypułkami ,tylko potem jest kłopot z ich konsumpcją.
Piękny i kolorowy deser – w sam raz na upalne dni ! :)
Olgus lody pierwsza klasa i pięknie wygladają. Wiesz ja zakupiłam w końcu tą maszynkę do lodów Kitchen Aid :) i przymierzam się do jej pierwszego użycia.
serdecznie pozdrawiam
ps. napisałam @ Tobie :) jakiś czas temu dostałaś?
O rany… nic więcej nie mogę z siebie wydusić na widok tych niesamowitych pyszności…
Wygląda ten deser tak apetycznie, że aż zgłodniałam;)
Pozdrawiam:)
U la la :) Po prostu malutkie cudeńko :) Musi być pyszne. Nawet nie wiedziałam , że z tak niedużej ilości składników można „wyczarować” takie cacko.Pozdrawiam!
Aa i jeszcze jedno pytanko… Olgo powiedz proszę jak udaje Ci się zachować tak wspaniałą figurkę mając przed sobą takie pyszności? Jest na to jakieś przepis?
Dziękuję za przemiła komentarze :)
lonka08 – a dziękuję bardzo, jestem, jak większość kobiet na wiecznych ditach hahahaha z których rezygnuję i przechodzę na inne. Różnorodność jest wskazana hahahaha
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
jak dużej foremki Olgo użyłaś? o jakiej pojemności?
Pomysł na lody super. Ja zrobiłam w wersji bez bez i wyszła mi cała duża foremka keksowa. Jest tylko jeden minus. Jeśli zostawi się lody w zamrażalniku na dłuższy czas np. na noc to później bardzo ciężko je pokroić, nawet jeśli robi się po odczekaniu kilku minut po wyjęciu z zamrażalnika. Także ten czas 4-6 godzin jest chyba najbardziej optymalny. Wtedy lody są najpyszniejsze, moim zdaniem rzecz jasna ;)
Olga, och to jest polaczenie, to taka jakby pavlowa na zimno, ach rozmarzylam sie :-)
Zrobiłam to cudo, wyszło pyszne, ale następnym razem zrobię bez truskawek w środku. Wyjęłam z zamrażarki następnego dnia po zrobieniu, troszkę postało, ładnie się lekko rozmroziło, ale truskawki pozostały „kamienne”, ale polałam sosikiem truskawkowym. Serdecznie pozdrawiam.
Można by rzec – deser doskonały! Nigdy dotąd nie widziałam mojej rodzinki z taką chęcią pałaszującej słodkości!!! Na ich życzenie następnym razem będzie duużo bezowych okruchów, a truskawki zmiksuję, żeby uniknąć efektu „kamieni” a uzyskać owocowe smugi.
moje lody właśnie się zamrażają, już nie mogę się doczekać aż ich spróbuję
a czy do tego konieczna jest maszynka do lodów?
Paulina – zgodnie z tym, co pisałam – nie!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Pyszne! Największą zaletą tego lodowego deseru (oprócz smaku oczywiście) jest to , że nie potrzeba do niego maszynki do lodów , a i tak wychodzi kremowy , bez śladu lodowych kryształków.
Dziękuję za przepis i pozdrawiam :-)
To wygląda pięknie ale zamiast truskawek jaki owoc można jeszcze dodać teraz niestety nie sezon na truskawki:(