Kapuśniak z kiszonej kapusty z kiełbasą czyli moja domowa kwaśnica
Ostatnio było słodko więc czas na przełamanie smaku i dodanie kwaśności oraz pikanterii do menu – proszę państwa czas na kwaśnicę :) Dobra kwaśnica nie jest zła, z tego wychodzę założenia i trzymam się podejścia, że taka zupa musi być kwaśna, tłustawa i mocno aromatyczna.
Do mojej kwaśnicy, którą nazywamy kapuśniakiem, mimo, że powstaje bez udziału włoszczyzny, dodaję wędzoną kiełbasę, żeberka wędzone, boczek lub ogonówkę. Gdy tylko piszę o kapuśniaku to uśmiecham się na wspomnienie jednego z odcinków Misia Uszatka. Będąc dzieckiem oglądałam dobranockę, siedząc na wersalce z kraciastą narzutą, gdy króliczki w przedszkolu usłyszały o kapuśniaczku na dworze, wybiegły, więc z talerzami chcąc nałapać zupy na obiad. Ten odcinek filmu pamiętam do dziś. [...] więcej









