Gdy na dworze plucha, zimno lub śnieżnie potrzebuję zjeść coś ciepłego, co cieszy, poprawia nastrój, rozwesela i daje mi nadzieję na przetrwanie zimnicy w oczekiwaniu na lato. Nie jestem stworzona do zimny, automatycznie myślę o kalorycznym jedzeniu, cieple kominka, wieczorze pod kocykiem z kubkiem ciepłego kakao i dobrą lekturą. Goście zimą również oczekują na...
...więcej»








