Dzisiaj jest trzeci dzień bez prądu i linii telefonicznej. Generalnie nie jestem zła, a wręcz zdziwiona, jak to w cudownej ciszy i spokoju można żyć, gdy zabraknie prądu. Taki lekki powrót do natury, która wcale straszna nie jest, a jak na dłoni widać ileż to czynności wykonujemy w domu zupełnie niepotrzebnie, notabene kosztem normalnego...
...więcej»








