Co kraj to obyczaj, co rodzina to inna tradycja. U nas na wigilijnym stole praktycznie zawsze była zupa grzybowa, bardzo esencjonalna i intensywna w smaku, u babci barszcz czerwony na zakwasie z pierożkami, a u mojej teściowej słodki barszcz czerwony z czosnkiem podany z pasztecikami. Czasem, aby urozmaicić odświętne menu ja dla odmiany podaję...
...więcej»








